Przejdź do treści

Polskie mandaty szokują niemieckich kierowców. Tak surowych kar się nie spodziewają

14/01/2026 09:33 - AKTUALIZACJA 14/01/2026 11:58
Niemcy chcą takich mandatów jak w Polsce. Surowe kary i szybka utrata prawa jazdy

Polskie mandaty szokują niemieckich kierowców – Wyjazd samochodem do Polski wielu Niemcom wciąż kojarzy się z tańszym paliwem, zakupami lub szybkim wypadem za granicę. Coraz częściej kończy się jednak wysokim mandatem, utratą prawa jazdy albo problemami przy kolejnym wjeździe do kraju.
Niemieckie media zwracają uwagę na drastycznie zaostrzone przepisy drogowe w Polsce. Dla wielu kierowców z Niemiec są szokujące. Wielu nie zdaje sobie sprawy, jak szybko można stracić prawo jazdy.

Niemcy chcą takich mandatów jak w Polsce. Surowe kary i szybka utrata prawa jazdy

Polskie mandaty szokują niemieckich kierowców

Jak przypomina Nordkurier, od sierpnia 2025 roku w Polsce obowiązuje mocno zaostrzony taryfikator mandatów. Cytowany przez dziennik instruktor nauki jazdy Alfons Bärwald ostrzega Niemców: wysokie kary finansowe, utrata prawa jazdy, a nawet odpowiedzialność karna grożą dziś znacznie szybciej niż wcześniej.
Przekroczenie prędkości do 30 km/h oznacza mandat w wysokości około 93 euro. Przy większym wykroczeniu kara rośnie do 180 euro. Prawdziwy szok zaczyna się jednak przy przekroczeniu prędkości o 50 km/h – zarówno w terenie zabudowanym, jak i poza nim. W takim przypadku kierowca musi zapłacić 5000 złotych, czyli około 1170 euro, i traci prawo jazdy na trzy miesiące.

Więzienie za rajdy i skrajne wykroczenia

Polskie przepisy idą jeszcze dalej. Nordkurier podkreśla, że przy nielegalnych wyścigach, skrajnej brawurze czy bardzo dużych przekroczeniach prędkości – zwłaszcza gdy zagrożone są inne osoby – możliwe są kary więzienia. W skrajnych przypadkach nawet do pięciu lat, a przy wypadkach śmiertelnych – do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć 30 tys. złotych, czyli około 7 tys. euro. Co ważne, dotyczy to także kierowców z Niemiec. Odebrane prawo jazdy trafia wówczas do niemieckiej ambasady w Polsce.

Zakaz fotografowania wypadków. Kary nawet 4600 euro

Szczególne emocje w Niemczech budzi również polski zakaz fotografowania miejsc wypadków. Jak przypomina Nordkurier, chodzi o to, by nie blokować pracy służb ratunkowych. Złamanie tego przepisu może kosztować nawet 4600 euro, grozi też areszt od 5 do 30 dni, a aparat fotograficzny lub telefon może zostać skonfiskowany.

Mandaty z Polski ściągane w Niemczech. „Nie ma litości”

Dziennik zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny fakt: mandaty nałożone w Polsce są egzekwowane również w Niemczech. Niemieccy kierowcy nie mogą liczyć na to, że unikną konsekwencji po powrocie do kraju. Choć punkty karne nie są przenoszone do niemieckiego systemu, ich nadmiar w Polsce oznacza utratę prawa jazdy – nawet dożywotnio na terytorium RP.
Przeczytaj także: Mandaty za prędkość w Niemczech 2026. Przy takim wykroczeniu zatrzymują prawo jazdy

Niemcy chcą takich mandatów jak w Polsce

Zdaniem Alfonsa Bärwalda, cytowanego przez Nordkurier, Polska reaguje w ten sposób na wciąż zbyt dużą liczbę ofiar śmiertelnych na drogach. Choć statystyki się poprawiają, władze chcą iść dalej. Nowe przepisy celują przede wszystkim w piratów drogowych, recydywistów i skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców – bez względu na narodowość.
Instruktor nie ukrywa, że jego zdaniem podobne rozwiązania przydałyby się także w Niemczech. Tutaj również liczba ofiar wypadków pozostaje wysoka. „Polacy coś zrobili. Mają podobne problemy na drogach jak my” – podkreśla Bärwald i dodaje, że każdy uratowany ludzki los jest argumentem za ostrzejszymi karami.

Dla niemieckich kierowców jedno jest pewne: wyjazd do Polski wymaga dziś wyjątkowej ostrożności. A coraz więcej głosów za Odrą wskazuje, że to właśnie Polska wyznacza nowy, znacznie twardszy kierunek w walce z drogową brawurą.