
Powrót zimy do Niemiec w połowie maja. Maj zwykle kojarzy się z coraz wyższymi temperaturami, zielenią i początkiem sezonu grillowego. Tym razem jednak pogoda zaskoczyła zarówno mieszkańców, jak i służby drogowe. W wielu regionach kraju nagle zrobiło się zimowo, a na wyżej położonych terenach pojawiły się intensywne opady śniegu. W górach konieczne było uruchomienie pługów śnieżnych, a meteorolodzy ostrzegają także przed silnym wiatrem i gwałtownymi zmianami pogody. Wszystko to dzieje się w okresie tzw. „Świętych z lodu”, którzy od wieków uchodzą w Niemczech za symbol ostatnich wiosennych przymrozków.
Powrót zimy do Niemiec w połowie maja
We wtorek, 12 maja, znaczne opady śniegu odnotowano w rejonie gór Harz w środkowych Niemczech. Na szczycie Brocken, który wznosi się na wysokość 1141 metrów i jest najwyższym punktem północnej części kraju, utworzyła się warstwa śniegu o grubości od dwóch do trzech centymetrów. Służby drogowe musiały skierować na miejsce pługi śnieżne, aby utrzymać przejezdność drogi prowadzącej na szczyt.
Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) poinformowała, że śnieg pojawił się już od wysokości około 600 metrów nad poziomem morza w krajach związkowych Saksonia, Saksonia-Anhalt oraz Turyngia.
„Święci z lodu” znów dają o sobie znać
Meteorolodzy podkreślają, że sytuacja idealnie wpisuje się w okres nazywany w Niemczech „Eisheilige”, czyli „Święci z lodu”. To dni między 11 a 15 maja, które od setek lat uchodzą za czas możliwych ostatnich przymrozków i nagłych ochłodzeń.
Meteorolog Dominik Jung w rozmowie z portalem t-online stwierdził, że tegoroczne zjawisko dawno nie były tak wyraźnie odczuwalne. Dane DWD pokazują, że w niemal 40 procentach lat temperatury w pierwszej połowie maja spadają do 10 stopni lub niżej.
Silny wiatr i utrudnienia na kolei
Problemy pogodowe nie ograniczyły się jedynie do terenów górskich. DWD wydało ostrzeżenia dla dziesiątek powiatów i miast w południowych oraz północno-zachodnich Niemczech. Największe zagrożenie stanowi silny wiatr. W rejonie Alp prognozowane są porywy dochodzące nawet do 95 km/h. Ostrzeżenia mają obowiązywać przynajmniej do godzin wieczornych.
W Nadrenii Północnej-Westfalii powalone przez wichury drzewa zablokowały kilka linii kolejowych, powodując utrudnienia na co najmniej pięciu regionalnych trasach kolejowych. W wielu miejscach kraju temperatury utrzymywały się jedynie między 8 a 13 stopniami. Towarzyszyły temu opady deszczu, gradu oraz gęste zachmurzenie. Przeczytaj także: Pogoda w Niemczech oszalała. Po nagłym powrocie zimy nadchodzą tropiki
Prognozy na kolejne dni
Synoptycy przewidują, że śnieg na Brocken zacznie topnieć już w środę, gdy temperatury ponownie wzrosną powyżej zera. Do końca tygodnia pogoda w Niemczech ma jednak pozostać niestabilna, a w rejonach górskich nadal możliwe są burze i silne podmuchy wiatru.
Mimo obecnego ochłodzenia meteorolodzy są przekonani, że lato 2026 może okazać się wyjątkowo ciepłe. Dominik Jung ocenia obecnie prawdopodobieństwo sezonu cieplejszego od średniej aż na 81 procent.
