Przejdź do treści

Nie tylko opony! Ten detal decyduje, czy twoje auto przetrwa zimę bez problemu

Tagi:
14/10/2025 15:44 - AKTUALIZACJA 14/10/2025 15:44
Przygotowanie auta na zimę

Kiedy nadchodzą mrozy, większość kierowców pamięta o zimowych oponach, płynie do spryskiwaczy i ochronie silnika przed mrozem. Niestety, jeden ważny element samochodu często jest pomijany – uszczelki. To właśnie one odpowiadają za izolację wnętrza auta, chronią przed wilgocią, hałasem i brudem. Zaniedbane w zimie, potrafią jednak przysporzyć wielu problemów – od zamarzniętych drzwi po kosztowne naprawy karoserii. Dlatego zanim spadnie pierwszy śnieg, warto zadbać o kompleksowe przygotowanie samochodu do zimy.

Przygotowanie auta na zimę

Przygotowanie auta na zimę

Pod wpływem mrozu, wilgoci i drogowej soli guma traci elastyczność, staje się krucha i pęka. Zniszczone uszczelki przestają chronić wnętrze przed wodą – a ta może prowadzić do nieprzyjemnych zapachów, parujących szyb czy nawet korozji karoserii. Co gorsza, przymarznięte drzwi potrafią się nie otworzyć, a próba użycia siły często kończy się dodatkowymi uszkodzeniami.
Przeczytaj także: Kierowcy żałują, gdy o tym zapomną – 5 rzeczy niezbędnych w aucie jesienią i zimą

Eksperci z Auto Club Europa (ACE) oraz ADAC radzą, by po każdej myjni nanieść na uszczelki odpowiedni środek konserwujący. Najczęściej stosowane to:

  • Hirsztalg,
  • gliceryna,
  • silikon w sprayu,
  • wazelina techniczna.

Szczególnie polecane są preparaty w tubkach lub butelkach z gąbką aplikującą, które ułatwiają równomierne rozprowadzenie środka po powierzchni uszczelek.

Jak prawidłowo konserwować uszczelki?

  1. Dokładnie oczyść uszczelki z brudu i soli.
  2. Nałóż środek pielęgnujący dość obficie na całą powierzchnię.
  3. Wmasuj nadmiar w gumę za pomocą miękkiej szmatki.
  4. Po kilku minutach przetrzyj do sucha czystym ręcznikiem.

Dzięki temu guma zachowa elastyczność, a drzwi nie przymarzną nawet w największe mrozy.

Regularna konserwacja uszczelek samochodowych to drobny zabieg, który może zaoszczędzić setki złotych i uchronić auto przed uszkodzeniami. Warto więc włączyć ją do zimowego rytuału razem z wymianą opon i kontrolą płynów.