Przejdź do treści

Rosyjskie drony zaatakowały niemiecką fabrykę. 3500 osób bez pracy, potężne zniszczenia

Tagi:
10/08/2026 10:43 - AKTUALIZACJA 10/08/2026 10:43

Atak rosyjskich dronów na niemiecką fabrykę. Rosyjski atak dronów uderzył w zakład należący do niemieckiej firmy działającej w branży motoryzacyjnej. Skala zniszczeń okazała się na tyle poważna, że produkcję wstrzymano na czas nieokreślony. Dla miasta, w którym fabryka jest jednym z najważniejszych pracodawców i podatników, oznacza to poważny cios gospodarczy. Firma na razie nie jest w stanie określić, kiedy pracownicy będą mogli wrócić do swoich obowiązków, a pełna skala strat dopiero zostanie oszacowana.

Depositphotos.com

Atak rosyjskich dronów na niemiecką fabrykę

Do ataku doszło w niedzielę w Żytomierzu, mieście położonym około 140 kilometrów na zachód od Kijowa. Jednym z celów rosyjskiego ataku była fabryka niemieckiego koncernu Kromberg & Schubert. Firma specjalizuje się przede wszystkim w produkcji systemów okablowania dla przemysłu motoryzacyjnego. Wytwarza również specjalistyczne przewody wykorzystywane w innych gałęziach przemysłu. Grupa prowadzi działalność na całym świecie i posiada łącznie 48 lokalizacji. Kromberg & Schubert jest obecny także na Ukrainie, gdzie prowadzi dwie fabryki. Jedna z nich znajduje się właśnie w Żytomierzu.

Zniszczenia są poważniejsze, niż początkowo zakładano

Przedstawiciele firmy poinformowali, że w wyniku rosyjskiego ataku poważnie uszkodzone zostały zarówno obiekty produkcyjne, jak i infrastruktura zakładu. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przywracanie fabryki do stanu pozwalającego na wznowienie produkcji. Przed podjęciem decyzji konieczne jest przeprowadzenie szczegółowej oceny zniszczeń. Dopiero wtedy firma będzie mogła określić zakres niezbędnych prac oraz ich przewidywany czas. W praktyce oznacza to, że działalność zakładu została zawieszona na czas nieokreślony.

3500 pracowników znalazło się w niepewnej sytuacji

Skutki ataku wykraczają daleko poza samą fabrykę. Zakład w Żytomierzu zatrudnia około 3500 osób, dlatego jego zamknięcie jest poważnym problemem zarówno dla pracowników, jak i całego regionu.

Władze Żytomierza podkreślają, że Kromberg & Schubert należy do najważniejszych podatników w regionie. Wstrzymanie działalności zakładu może więc mieć konsekwencje nie tylko dla osób zatrudnionych bezpośrednio przez firmę, ale również dla lokalnej gospodarki. Nie wiadomo jeszcze, czy przerwa w produkcji okaże się krótkotrwała, czy też konieczne będą znacznie poważniejsze działania odbudowujące.

Firma przekazała najnowsze informacje

Kromberg & Schubert poinformował o sytuacji w publicznym komunikacie. Firma potwierdziła poważne uszkodzenia infrastruktury i obiektów produkcyjnych, jednocześnie zaznaczając, że na obecnym etapie nie jest możliwe określenie terminu ponownego uruchomienia zakładu.

Najważniejsze będzie teraz dokładne zbadanie budynków i urządzeń. Dopiero po zakończeniu tej procedury przedsiębiorstwo będzie mogło przedstawić bardziej konkretne informacje dotyczące przyszłości fabryki. Przeczytaj także: Rosyjski dron uderzył w pobliżu Czarnobyla. Zełenski: „To wyjątkowo podły atak”

Wśród pracowników nie było ofiar

Mimo poważnych zniszczeń w samej fabryce nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych wśród pracowników Kromberg & Schubert. Według dostępnych informacji w wyniku rosyjskich ataków na Żytomierz poszkodowane zostały jednak trzy osoby. Żadna z nich nie była pracownikiem niemieckiej firmy – podaje FR.

Atak pokazuje jednocześnie, jak bezpośrednio wojna wpływa na funkcjonowanie zagranicznych przedsiębiorstw działających na Ukrainie. Fabryka, która przez lata zapewniała tysiące miejsc pracy i była ważnym elementem lokalnej gospodarki, znalazła się obecnie w sytuacji, w której jej dalsze funkcjonowanie zależy od skali zniszczeń i możliwości przeprowadzenia odbudowy.