Przejdź do treści

Samolot pełen przestępców poleciał do Afganistanu. Niemcy znów deportują

Tagi:
01/09/2026 22:28 - AKTUALIZACJA 01/09/2026 22:28

Niemcy znów deportują. Niemcy po raz kolejny przeprowadziły deportację do Afganistanu, a najnowszy lot przyciąga uwagę ze względu na osoby, które znalazły się na jego pokładzie. Władze w Berlinie konsekwentnie zwiększają skalę powrotów, mimo że współpraca z rządzącymi w Afganistanie talibami budzi poważne kontrowersje. Tym razem niemieckie służby przekazały nowe informacje dotyczące grupy deportowanych oraz zarzutów, jakie wobec nich postawiono.

Niemcy znów deportują. Kolejny lot do Afganistanu

Niemcy ponownie wysłały do Afganistanu grupę osób zobowiązanych do opuszczenia kraju. 22 mężczyzn zostało przetransportowanych samolotem czarterowym do Kabulu. Informację o operacji przekazała rzeczniczka niemieckiego Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Według niemieckich władz wszyscy deportowani byli sprawcami przestępstw. Wśród czynów, które są im przypisywane, znalazły się między innymi zabójstwo, rozbój oraz ciężkie podpalenie. Lot miał odbyć się w poniedziałek z portu lotniczego Lipsk/Halle. O deportacji jako pierwsza informowała niemiecka gazeta „Rheinische Post”.

To już 250 deportowanych Afgańczyków

Najnowsza deportacja wpisuje się w szerszą politykę niemieckiego rządu dotyczącą powrotów do Afganistanu. Od czasu objęcia władzy przez obecną koalicję czarno-czerwoną Niemcy deportowały do Afganistanu łącznie 250 obywateli tego kraju.

Realizacja takich operacji wymaga jednak współpracy z władzami faktycznie kontrolującymi Afganistan, czyli talibami. To właśnie ten element niemieckiej polityki wywołuje szczególnie dużo krytyki.

Berlin współpracuje z talibami

Niemieckie władze uzasadniają współpracę z afgańską de facto administracją koniecznością przeprowadzania deportacji. Jednym z problemów jest przygotowanie odpowiednich dokumentów podróży, które muszą być uznawane przez stronę afgańską.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec przyznało wcześniej, że do sprawnego przeprowadzania większej liczby powrotów potrzebne są odpowiednie zasoby kadrowe oraz rozwiązania techniczne. Z tego powodu do Afganistanu na krótki czas przyjechał niemiecki zespół techniczny. Jego zadaniem było pomóc w stworzeniu warunków pozwalających na sprawniejszą organizację kolejnych deportacji.

Organizacje praw człowieka alarmują

Współpraca Berlina z talibami spotyka się z ostrą krytyką organizacji zajmujących się prawami człowieka i polityką migracyjną. Helen Rezene, szefowa niemieckiej organizacji Pro Asyl, oceniła, że kolejne niemieckie wizy dla przedstawicieli talibów oznaczają polityczne wzmocnienie reżimu, który pozostaje międzynarodowo izolowany.

Według niej działania niemieckiego rządu mogą prowadzić do stopniowego zwiększania znaczenia talibów w relacjach z Europą.

Niemcy chcą deportować nie tylko przestępców

Najnowsza deportacja jest istotna również z innego powodu. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt pod koniec lipca zapowiedział zmianę podejścia do powrotów do Afganistanu. Do tej pory główny nacisk kładziono na deportowanie przestępców oraz osób uznawanych za potencjalne zagrożenie. Dobrindt zapowiedział jednak, że Niemcy nie zamierzają ograniczać się wyłącznie do tych grup.

Zgodnie z założeniami zawartymi w umowie koalicyjnej deportacje mają objąć również innych obywateli Afganistanu, którzy nie mają prawa pobytu w Niemczech. Przeczytaj także: Nieudana ofensywa Niemiec: Sześciu z dziesięciu deportowanych zniknęło, zanim dotarło na lotnisko

Kolejne deportacje mogą być coraz większe

Oznacza to, że 22 osoby wysłane obecnie do Kabulu mogą być jedynie kolejnym etapem szerszej polityki Berlina – podaje Zeit. Niemiecki rząd chce zwiększyć możliwości przeprowadzania deportacji, a współpraca techniczna z afgańskimi władzami ma pomóc w realizacji tego celu.

Jednocześnie każda kolejna deportacja oznacza dla niemieckich władz konieczność mierzenia się z pytaniami o charakter współpracy z talibami oraz bezpieczeństwo osób odsyłanych do Afganistanu.

Debata wokół tej polityki prawdopodobnie będzie więc narastać, zwłaszcza jeśli liczba deportowanych zacznie wyraźnie rosnąć.