
Nieudana ofensywa deportacyjna Niemiec – Niemcy zapowiadały zdecydowane działania wobec migrantów, którzy po odrzuceniu wniosku azylowego powinni opuścić kraj. Dane z 2025 roku pokazują jednak, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Blisko dwie trzecie wszystkich prób deportacji zakończyło się niepowodzeniem. W wielu przypadkach osoby objęte nakazem zniknęły, zanim dotarły na lotnisko i nie można ich było odnaleźć. Problem jest na tyle poważny, że część niemieckich polityków proponuje nowe, kontrowersyjne rozwiązania.

Nieudana ofensywa deportacyjna Niemiec
Według danych opublikowanych przez niemieckie media, w 2025 roku aż 60 procent wszystkich prób deportacji w Niemczech zakończyło się fiaskiem.
Łącznie udało się przeprowadzić 22 787 deportacji, natomiast 32 855 prób zakończyło się niepowodzeniem jeszcze przed przekazaniem migrantów funkcjonariuszom odpowiedzialnym za deportacje na lotniskach. Dane te potwierdziła niemiecka policja federalna.
Najczęściej deportacje nie dochodziły do skutku dlatego, że osób objętych nakazem opuszczenia kraju nie można było odnaleźć. W wielu przypadkach migranci po prostu „znikali”, zanim służby zdążyły przeprowadzić deportację.
Propozycja: namierzanie migrantów przez telefony
W związku z rosnącą liczbą nieudanych deportacji pojawiły się nowe propozycje. Minister spraw wewnętrznych Hesji Roman Poseck (CDU) zaproponował, aby w przypadku migrantów, których nie można odnaleźć, wykorzystywać lokalizację telefonów komórkowych.
Polityk podkreślił jednak, że rozwiązanie to nie oznaczałoby stałej inwigilacji wszystkich osób zobowiązanych do opuszczenia Niemiec.
„Nie chodzi o to, by każdego objąć generalnym podejrzeniem i obserwacją” – powiedział polityk cytowany przez portal Zeit.de. Według niego lokalizacja telefonu miałaby być stosowana dopiero wtedy, gdy migrant nie pojawi się w miejscu pobytu i nie będzie można go odnaleźć.
Przeczytaj także: Merz rzuca bombę: 800 tysięcy Syryjczyków będzie musiało opuścić Niemcy
Wsparcie ze strony innych landów
Pomysł zyskał poparcie także w innych częściach Niemiec. Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster (CDU) stwierdził, że namierzanie telefonów może być ważnym narzędziem ułatwiającym przeprowadzanie deportacji.
Jednocześnie zaznaczył, że jeszcze ważniejsze byłoby zapobieganie sytuacjom, w których osoby objęte nakazem wyjazdu znikają z systemu. Jego zdaniem częściej powinno się stosować areszt deportacyjny, czyli specjalne miejsca zatrzymania dla osób oczekujących na wydalenie z kraju.
Schuster uważa także, że na poziomie Unii Europejskiej należałoby umożliwić ponowne wykorzystywanie zwykłych miejsc w więzieniach do przetrzymywania osób oczekujących na deportację, co miałoby ułatwić przeprowadzanie procedur. Przeczytaj także: Niemcy zwolnili z deportacjami. Odlatuje coraz mniej samolotów z cudzoziemcami
Zapowiadana ofensywa deportacyjna nie przyniosła efektów
Obecny rząd Niemiec, tworzony przez CDU/CSU i SPD, zapowiadał w umowie koalicyjnej „ofensywę deportacyjną”, która miała znacząco zwiększyć liczbę wydaleń migrantów.
Jak jednak wynika z danych niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zapowiadany przełom w praktyce nie nastąpił.
W pierwszych czterech miesiącach 2025 roku – jeszcze za poprzedniego rządu kierowanego przez SPD – deportowano średnio 2 035 osób miesięcznie.
Po zmianie rządu, w okresie od maja do grudnia 2025 roku, średnia liczba deportacji spadła do 1 831 miesięcznie.
Według krytyków rządu oznacza to, że zapowiadane zmiany w polityce migracyjnej nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Do których krajów deportowano najwięcej osób
Z danych niemieckiego ministerstwa wynika również, że najwięcej migrantów deportowano w 2025 roku do Turcji – 2 798 osób.
Na kolejnych miejscach znalazły się:
- Syria – 1 705 osób
- Gruzja – 1 696 osób
Dlaczego deportacje najczęściej się nie udają
Najczęstszą przyczyną nieudanych deportacji było to, że policja landowa nie była w stanie przekazać migrantów służbom odpowiedzialnym za deportacje, ponieważ nie udało się ich odnaleźć w miejscu pobytu. Takich przypadków było aż 21 341 – informuje Zeit.de. W 11 184 przypadkach deportację odwołano, a 1 593 próby zakończyły się niepowodzeniem już po przekazaniu migrantów funkcjonariuszom na lotniskach.
