
Nietypowa metoda zabezpieczania auta podbija internet. Coraz więcej kierowców chowa kluczyki samochodowe w mikrofalówce, wierząc, że w ten sposób ochronią swój pojazd. Eksperci potwierdzają, że metalowa obudowa kuchenki faktycznie może zablokować sygnał radiowy kluczyka. Ostrzegają jednak, że to rozwiązanie nie jest idealne i w dłuższej perspektywie może szkodzić elektronice. Sprawdź, dlaczego kierowcy decydują się na ten trik i jakie są bezpieczniejsze alternatywy.

Kradzież auta w kilka sekund – bez łomu i tłuczenia szyb
Aby ukraść nowoczesny samochód, złodzieje nie potrzebują już łomu ani nie muszą wybijać szyby. Dzięki sprytnej sztuczce potrafią w ciągu kilku sekund zabrać auto z systemem keyless entry prosto z podjazdu właściciela. Niektórzy kierowcy reagują na to w dość nietypowy sposób – chowają kluczyki samochodowe do mikrofalówki.
Współczesne auta są coraz bardziej zaawansowane i luksusowe, co zwykle ułatwia życie kierowcom. Przykładem jest keyless entry – system, który otwiera drzwi, gdy zbliżysz się do auta, i pozwala uruchomić silnik bez wkładania kluczyka do stacyjki. To wygodne, ale niestety także podatne na atak.
Przestępcy wykorzystują sygnał, który kluczyk samochodowy nieustannie wysyła. Stosują tzw. „relay attack” – jeden złodziej przechwytuje sygnał kluczyka w domu, wzmacnia go i przesyła do wspólnika stojącego przy samochodzie. Auto zostaje w ten sposób oszukane, że kluczyk jest w pobliżu, samo się otwiera i pozwala odjechać – bez użycia oryginalnego klucza.
Przeczytaj także: Prosta sztuczka z papierem do pieczenia. Dzięki niej kamień z kabiny prysznicowej zniknie w kilka sekund
Kluczyki samochodowe w mikrofalówce
Jak podaje portal Autoreview.nl, wielu kierowców znalazło na to własny sposób ochrony auta: chowają kluczyki samochodowe do mikrofalówki. Dzięki metalowej obudowie kuchenka ma działać jak klatka Faradaya – blokuje sygnał radiowy, przez co złodzieje nie mogą go przechwycić.
Pomysł wydaje się sprytny, bo wystarczy włożyć kluczyk do środka, by uniemożliwić atak „na walizkę”.
Jest jednak pewien poważny haczyk: jeśli ktoś przypadkowo włączy mikrofalówkę, może to zniszczyć zarówno kluczyk, jak i samą kuchenkę.
Aby uniknąć ryzyka, warto wybrać bezpieczniejszą alternatywę – specjalne etui na kluczyki samochodowe. Takie etui działa jak klatka Faradaya: blokuje sygnał radiowy kluczyka, uniemożliwiając złodziejom jego przechwycenie. Kosztuje niewiele – w internecie można je kupić już za kilkanaście–kilkadziesiąt złotych.
Sztuczka z mikrofalówką działa, ale jest mało praktyczna i ryzykowna. Za niewielką kwotę można kupić bezpieczniejsze i wygodniejsze etui, które skutecznie chroni kluczyki samochodowe i pozwala mieć pewność, że auto pozostaje bezpieczne na podjeździe.
