
Szwajcarski gigant czekoladowy w kryzysie. Klienci coraz częściej wybierają tańsze produkty, a słodycze Lindt trafiają na wyprzedaże. Teraz wieloletni szef szwajcarskiego koncernu otwarcie przyznaje, że firma popełniła błąd. Padła też ważna deklaracja dotycząca przyszłych cen.

Lindt źle ocenił sytuację. Klienci nie chcą płacić więcej
Rosnące ceny kakao skłoniły Lindt do podwyżek, które miały zrekompensować wyższe koszty produkcji. Firma nie przewidziała jednak, jak mocno zareagują konsumenci. Część z nich zaczęła wybierać tańsze marki, a popularne zajączki Lindt nie sprzedawały się tak dobrze, jak oczekiwano. Problemy odbiły się na wynikach koncernu. Firma kilkukrotnie obniżała prognozy sprzedaży, a jej kurs akcji spadł. Ze stanowiskiem pożegnał się również dotychczasowy szef koncernu.
Ernst Tanner, wieloletni przewodniczący rady administracyjnej Lindt & Sprüngli, przyznał w rozmowie z „NZZ am Sonntag”, że firma źle oceniła reakcję klientów na podwyżki. „Boli mnie, gdy widzę nasze produkty na wyprzedaży” – powiedział. Jak wyjaśnił, kierownictwo przeceniło to, jak bardzo można podnosić ceny bez utraty zainteresowania ze strony konsumentów. Problem szczególnie mocno dotknął Niemcy, Austrię i Szwajcarię.
Przeczytaj także: Nowy produkt trafia do sklepów. Jego nazwa mówi jedno, ale powstał w drukarce 3D
Czekolada Lindt będzie tańsza? Prezes składa deklarację
Najważniejsza dla klientów jest zapowiedź dotycząca cen. Zapytany o to, czy produkty Lindt powinny na stałe potanieć, Tanner odpowiedział krótko: „Tak”. Możliwość obniżek wiąże się ze spadkiem cen kakao. Gwałtowny wzrost kosztów surowca kosztował firmę setki milionów franków, ale sytuacja zaczęła się poprawiać. Część produktów już potaniała, a promocje mają zachęcić klientów do ponownych zakupów, infomruje t-online.de.
Tanner zapewnia również, że Lindt nie zmienił receptur swoich produktów. Marka chce nadal konkurować jakością, ale musi jednocześnie przekonać konsumentów, że jej słodycze są warte swojej ceny.
Na razie nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty będą od razu wyraźnie tańsze. Wiele zależy od dalszych zmian cen surowców i decyzji podejmowanych na poszczególnych rynkach. Jedno jest pewne: producent musi odzyskać klientów, którzy zaczęli szukać oszczędności nawet przy zakupie ulubionej czekolady.
