
Tajny raport ujawnia skalę sabotażu w Niemczech – Federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA) przez cały 2025 rok rejestrował akty sabotażu wymierzone w krytyczną infrastrukturę Niemiec. Łącznie odnotowano 321 incydentów– od włamań do stacji energetycznych, przez wysadzanie masztów telefonii komórkowej, po cyberataki na systemy alarmowe. Jak ujawnia „Welt am Sonntag”, który dotarł do tajnego raportu służb, tylko w ciągu jednego tygodnia stycznia 2026 roku doszło do ośmiu poważnych incydentów. Sprawcy często pozostają nieznani. Motywów – jeszcze trudniej dociec.

Tajny raport ujawnia skalę sabotażu w Niemczech
Raport BKA, oznaczony klauzulą „VS – tylko do użytku służbowego”, obejmuje zaledwie jeden tydzień – pierwsze dni stycznia 2026 roku. W tym czasie ktoś uderzył praktycznie we wszystko, co Niemcy mają najważniejszego.
Infrastruktura energetyczna: włamania do stacji transformatorowych w Wuppertalu i Braunsbedra – w tej drugiej 35 gospodarstw domowych zostało bez prądu. Próba włamania do elektrowni wiatrowej w Bawarii.
Kolej: skradzione radiotelefony kolejowe w Oberhausen, które mogły posłużyć do podsłuchiwania komunikacji. W Essen metalowe zaciski na torach – wykoleił się pociąg z 20 cysternami tlenku azotu. Cudem bez ofiar. Tego samego wieczoru planowany był tamtędy transport sprzętu wojskowego armii USA.
Telekomunikacja: wysadzony maszt Telekomunikacyjny w Viersen. Kamery uchwyciły uciekającą osobę.
Cyberbezpieczeństwo: hakerzy przejęli system alarmowy Halle i o 22:00 uruchomili wszystkie miejskie syreny, odtwarzając komunikat o rzekomym uzbrojonym napastniku. Strona internetowa miasta padła z powodu przeciążenia.
Bałtyk: drony nad Fehmarn w środku nocy. W tym samym czasie przez cieśninę przepływał tankowiec objęty sankcjami, wcześniej cumujący w rosyjskim porcie Primorsk. Zbieg okoliczności?
Przeczytaj także: Niemcy zawieszają układ z Schengen. Ważny komunikat dla podróżujących
Sabotaże w Niemczech: 321 przypadków w 2025 roku. Najgorzej było latem
Według danych BKA, do których dotarł „Welt am Sonntag”, przez cały 2025 rok służby odnotowały 321 podejrzanych przypadków sabotażu. Najwięcej – 94 w trzecim kwartale. Główne cele? Bundeswehra, policja, kolej i infrastruktura energetyczna. Największa koncentracja przypadków: Nadrenia Północna-Westfalia i Dolna Saksonia.
Równolegle służby zarejestrowały 2310 lotów dronów nad wrażliwymi obiektami. Tylko w styczniu 2026 roku – już 28 takich incydentów.
Kto stoi za atakami? Służby często nie wiedzą
To najtrudniejsze pytanie. Jak przyznają śledczy w dokumentach przytaczanych przez „Welt am Sonntag”, sprawcy i motywy często pozostają nieznane. Trzy główne kierunki śledztw:
Po pierwsze – obce państwa, które mogą celowo testować słabe punkty niemieckiej infrastruktury. Po drugie – radykalni ekoaktywiści, jak lewicowa grupa Vulkan, która przyznała się do podpalenia berlińskiej infrastruktury energetycznej. Po trzecie – zwykli mieszkańcy, którzy protestują przeciwko nowym inwestycjom w swoim sąsiedztwie.
Rzadko kiedy pojawia się list z przyznaniem się do ataku, który choć trochę zawęziłby krąg podejrzanych. Najczęściej śledczy działają po omacku – pisze „Welt„.
