Przejdź do treści

Tragiczny skok na bungee w Brazylii. Mężczyźni zrzucili 21-latkę z mostu, zapominając o podpięciu liny

Tagi:
16/06/2026 10:07 - AKTUALIZACJA 18/06/2026 08:50
Tragiczny skok na bungee w Brazylii
źródło: depositphotos.com

Dramatyczny wypadek podczas ekstremalnej atrakcji w Brazylii. 21-letnia studentka Maria zginęła po tym, jak została zrzucona z mostu bez przypiętego zabezpieczenia. Świadkowie relacjonują, że tuż po skoku rozległy się krzyki o braku liny, a poszkodowana jeszcze przez pewien czas dawała oznaki życia. Do tragedii doszło w miejscowości Limeira w stanie São Paulo. Sprawa wywołała ogromne oburzenie, a brazylijskie służby postawiły zarzuty trzem osobom odpowiedzialnym za organizację skoku.

Tragiczny skok na bungee w Brazylii

Tragiczny skok na bungee w Brazylii. Fatalny błąd organizatorów

Według ustaleń śledczych młoda kobieta zdecydowała się na udział w tak zwanym rope jumpingu, czyli skoku wykonywanym z dużej wysokości przy użyciu specjalistycznej liny zabezpieczającej. W chwili wykonywania skoku doszło jednak do niewyobrażalnego zaniedbania. Maria została przeniesiona przez barierkę mostu i wypchnięta w przestrzeń, mimo że nie była podpięta do systemu zabezpieczeń. Studentka spadła z wysokości około 40 metrów, doznając bardzo poważnych obrażeń.

Świadkowie relacjonowali, że natychmiast po upadku wśród obecnych wybuchła panika. Wiele osób krzyczało, że lina nie została przypięta. Osoby odpowiedzialne za organizację atrakcji miały później tłumaczyć się chwilowym „blackoutem” i tragiczną pomyłką.
Przeczytaj także: Śmiercionośny korek na niemieckiej A4. Osobówka została zmiażdżona między dwoma tirami

Ratowniczka dotarła do poszkodowanej. Kobieta jeszcze żyła

Jednym z najbardziej poruszających elementów całej sprawy są relacje pielęgniarki Rayzy Gabrieli Dias Delfino, która znajdowała się w kolejce do własnego skoku. Kobieta była świadkiem zdarzenia i natychmiast ruszyła na pomoc.

Dotarcie do miejsca upadku okazało się niezwykle trudne. Teren był stromy, błotnisty i wymagał zejścia po prowizorycznych zabezpieczeniach. Gdy ratowniczka dotarła do studentki, odkryła, że ta nadal żyje.

Jak relacjonowała, Maria miała bardzo słaby puls. Pielęgniarka podjęła działania ratunkowe i próbowała podtrzymywać kontakt z poszkodowaną. Niestety obrażenia odniesione podczas upadku okazały się zbyt rozległe. Pomimo prowadzonej reanimacji życia młodej kobiety nie udało się uratować.
Przeczytaj także: Niemcy: Dziecko zmarło w samochodzie. Matka wróciła do auta dopiero po wielu godzinach

Śledztwo po śmiertelnym wypadku. Trzy osoby z zarzutami

Brazylijskie organy ścigania szybko wszczęły dochodzenie. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa organizująca skoki mogła działać bez wymaganych zezwoleń i odpowiednich uprawnień.

Trzej mężczyźni usłyszeli zarzuty związane ze spowodowaniem śmierci studentki. Śledczy sprawdzają również, czy organizatorzy przestrzegali podstawowych procedur bezpieczeństwa obowiązujących przy tego typu aktywnościach ekstremalnych.

Dodatkowe kontrowersje wzbudziły relacje świadków, według których osoby odpowiedzialne za skok nie skupiły się od razu na udzieleniu pomocy poszkodowanej. Jeden ze świadków twierdził nawet, że pracownik obsługi zabrał kamerę sportową przymocowaną do ciała ofiary.