Przejdź do treści

Tych 4 produktów do prania lepiej unikać. Eksperci ostrzegają, że mogą szkodzić

27/05/2026 12:15 - AKTUALIZACJA 27/05/2026 12:15
Produkty do prania, których lepiej unikać

Produkty do prania, których lepiej unikać: Używasz płynu do płukania, perełek zapachowych albo specjalnych dodatków do prania? Eksperci ostrzegają, że część popularnych produktów może być nie tylko zbędna, ale też obciążać skórę, środowisko i domowy budżet. Verbraucherzentrale wskazuje cztery środki, których w zwykłym gospodarstwie domowym lepiej unikać. Chodzi m.in. o produkty z substancjami zapachowymi, środkami dezynfekującymi i dodatkami, które mogą trafiać do ścieków oraz szkodzić środowisku.

Produkty do prania, których lepiej unikać

Produkty do prania, których lepiej unikać

Każdego roku gospodarstwa domowe w Niemczech zużywają setki tysięcy ton detergentów, płynów do płukania i innych środków wspomagających pranie. Tymczasem według Verbraucherzentrale, czyli niemieckiej organizacji konsumenckiej, wiele z tych produktów jest po prostu zbędnych, a część może szkodzić skórze i środowisku. Oto 4 produkty, których lepiej unikać:

1. Środki dezynfekujące. Sterylna odzież w domu nie jest potrzebna

Środki dezynfekujące zawarte w płynach i detergentach higienicznych mogą wywoływać alergie i mocno obciążać ścieki — ostrzega Verbraucherzentrale cytowana przez Ruhr24. W gospodarstwach domowych wystarczy od czasu do czasu prać ręczniki i bieliznę w temperaturze 60 stopni Celsjusza z użyciem zwykłego proszku lub płynu do prania tkanin białych. To zapewnia wystarczającą higienę.
Jeśli wszyscy domownicy są zdrowi, wystarczające może być nawet pranie w 40 stopniach. Eksperci podkreślają, że sterylna odzież w prywatnych domach zasadniczo nie jest konieczna.

2. Specjalne detergenty do czarnych ubrań i chusteczki wyłapujące kolor

Producenci regularnie wprowadzają na rynek kolejne specjalistyczne produkty. Należą do nich m.in. detergenty do czarnych ubrań czy chusteczki wyłapujące kolor i brud. Według ekepertów można z nich spokojnie zrezygnować. Nie są konieczne, aby uzyskać dobry efekt prania, a przede wszystkim dodatkowo obciążają domowy budżet.
Przeczytaj także: Eksperci przebadali proszki do białego prania. Ta marka pokonała wszystkie inne

3. Płyny do płukania. Lepiej ich nie używać

Płyny do płukania nie sprawiają, że pranie jest czystsze. Pozostawiają za to na tkaninach substancje zapachowe i inne związki chemiczne. Zdaniem ekspertów mogą one obciążać skórę składnikami wywołującymi alergie, a częściowo także trudnymi do rozłożenia w środowisku. Dodatkowo zanieczyszczają ścieki.

Także Stiftung Warentest w ostatnim teście płynów do płukania uzyskała raczej przeciętne wyniki. Tylko 6 z 21 sprawdzonych produktów otrzymało ocenę „dobrą”. Wiele płynów do płukania w dłuższej perspektywie sprawiało, że kolory szybciej blakły albo włókna tkanin były bardziej obciążone.

4. Perełki zapachowe i osobne zapachy do prania

Podobnie jak płyny do płukania, także perełki zapachowe niepotrzebnie obciążają skórę i środowisko — ostrzega Verbraucherzentrale NRW. Większość detergentów i tak zawiera już substancje zapachowe, dlatego dodatkowy zapach do prania jest zwykle zbędny.

Problemem mogą być nawet naturalnie występujące związki zapachowe. Przykładem jest limonen, substancja zapachowa pochodząca z owoców cytrusowych, która jest trudno biodegradowalna i toksyczna dla organizmów wodnych. Z kolei substancje piżmowe, stosowane w niektórych produktach, są nie tylko słabo biodegradowalne, ale mogą być wykrywane także w tkance tłuszczowej i mleku matki.

Eksperci podkreślają, że także w przypadku zwykłych detergentów obowiązuje prosta zasada: im mniej substancji zapachowych, tym lepiej dla skóry i środowiska.

Plastik i mikroplastik w detergentach to kolejny problem

Do tego dochodzi problem plastiku. Badanie przeprowadzone w 2021 roku przez organizację ekologiczną GLOBAL 2000 wspólnie z ochroną konsumentów AK Oberösterreich wykazało, że spośród 256 dostępnych na rynku detergentów156 zawierało plastik — w formie stałej lub rozpuszczalnej w wodzie.

Wraz ze wzrostem użycia rozpuszczalnych w wodzie polimerów rośnie również ich stężenie w środowisku. Skutki tego procesu nadal nie są do końca wyjaśnione. Verbraucherzentrale Hamburg radzi, aby wybierać produkty oznaczone symbolem Euroblume, czyli europejskim oznakowaniem ekologicznym, które wskazuje na bardziej przyjazne środowisku środki do prania.

Mikroplastik może znajdować się także w niektórych produktach do prania. Szczególnie dotyczy to środków reklamowanych jako zapewniające długotrwały zapach. Jak ostrzega Verbraucherzentrale, często zawierają one maleńkie plastikowe kapsułki, które stopniowo uwalniają substancje zapachowe.

Takie mikrokapsułki zostaną objęte unijnym zakazem mikroplastiku dopiero od 2029 roku. Badania pokazują natomiast, że ludzie już teraz mogą przyjmować średnio około 5 gramów mikroplastiku tygodniowo — to mniej więcej tyle, ile waży karta kredytowa.