Przejdź do treści

Unia wprowadza nowy zakaz. Te nazwy produktów spożywczych staną się niedozwolone

08/10/2025 12:01 - AKTUALIZACJA 18/10/2025 18:21
Decyzja UE wstrząśnie półkami

Unia wprowadza nowy zakaz. Wiele nazw produktów spożywczych stanie się niedozwolonych. Ta zmiana może całkowicie odmienić rynek konsumencki nie tylko w krajach Unii, lecz także poza jej granicami. Dotyczy tysięcy produktów roślinnych, które codziennie goszczą na stołach Europejczyków. Konsumenci będą musieli zapomnieć o tradycyjnych nazwach, a producenci wymyślić nowe odpowiedniki.

Autorzy projektu zmian chcą wprowadzić zakaz używania tradycyjnych nazw mięsnych – takich jak „burger”, „kiełbasa”, „sznycel” czy „stek” – w odniesieniu do produktów roślinnych. Propozycja ta wywołała burzę wśród niemieckich producentów żywności. Oni mają największy udział w produkcji artykułów na bazie roślin w całej Unii Europejskiej. Branża ostrzega, że skutki mogą być poważne zarówno dla producentów, jak i konsumentów.

Firma Rügenwalder Mühle, jeden z największych dostawców produktów wegańskich w Europie, alarmuje, że taki krok mógłby doprowadzić do ogromnych strat. – Koszty przepakowania mogą wzrosnąć do kilku milionów euro. Około 60 produktów byłoby bezpośrednio dotkniętych tą legislacją – poinformowała firma. Przeczytaj także: Lidl się buntuje. W obliczu decyzji UE robi coś, czego nikt się nie spodziewał

Unia zmienia zasady dla produktów roślinnych. Branża mówi o ogromnych stratach

Według szacunków Rügenwalder Mühle, łączne straty mogą sięgnąć dziesiątek milionów euro. Zwłaszcza że nawet 20 procent klientów może zrezygnować z zakupu produktów wegańskich, zdezorientowanych lub rozczarowanych zmianami narzuconymi przez Brukselę.

Projekt, nad którym głosuje Parlament Europejski, zakłada, że określenia takie jak „stek”, „sznycel”, „hamburger” czy „kiełbasa” będą mogły być używane wyłącznie w odniesieniu do produktów pochodzenia zwierzęcego. To oznacza, że popularne produkty, takie jak sojowe burgery czy tofu kiełbasy, nie będą mogły być sprzedawane pod tymi nazwami. Aby zmiana weszła w życie, wniosek musi zostać jeszcze zatwierdzony przez większość państw członkowskich Unii Europejskiej.
Firma Rügenwalder Mühle, jeden z największych dostawców produktów wegańskich w Europie, alarmuje, że taki krok mógłby doprowadzić do ogromnych strat. – Koszty przepakowania mogą wzrosnąć do kilku milionów euro. Około 60 produktów byłoby bezpośrednio dotkniętych tą legislacją – poinformowała firma. Przeczytaj także: Zmiany w bankach od 9 października wpłyną na każdego z nas Dalsza część artykułu poniżej

Przedstawiciele Rügenwalder Mühle podkreślają, że propozycja jest błędnym podejściem do ochrony konsumenta. – Nazwy te od lat stanowią punkt odniesienia kulturowego i smakowego. Pomagają klientom zrozumieć, czego mogą oczekiwać pod względem tekstury i smaku. „Sznycel” nie jest oszustwem wobec konsumenta, jeśli nie zawiera mięsa – powiedziała rzeczniczka firmy.

Jak przypomniała, w kuchni niemieckiej „sznycel z selera” istnieje od ponad 150 lat. To dowodzi, że użycie tradycyjnych nazw nie ma na celu wprowadzania w błąd. – Nikt nigdy nie poczuł się oszukany, zamawiając warzywnego sznycla – dodała.

Niemcy – największy rynek produktów wegańskich w Europie

Niemcy pozostają największym rynkiem produktów wegańskich w Europie. Krajowi producenci odpowiadają za ponad jedną trzecią całkowitej sprzedaży roślinnych zamienników mięsa. Dlatego to oni najmocniej sprzeciwiają się planowanym zmianom. Twierdzą, że te zmiany mogłyby zahamować rozwój innowacyjnego sektora żywności. Ponadto mogłyby wprowadzić niepotrzebne zamieszanie wśród konsumentów.

Bruksela tłumaczy, że celem regulacji jest „jasność w oznakowaniu produktów i ochrona tradycyjnych nazw mięsnych”. Jednak w praktyce nowe przepisy mogą uderzyć w jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi europejskiego rynku spożywczego.