Przejdź do treści

W takich warunkach systemy awaryjnego hamowania zawodzą. ADAC ostrzega

28/10/2026 06:00
systemy awaryjnego hamowania zawodzą

Systemy awaryjnego hamowania mają zapobiegać wypadkom i chronić pieszych, w tym dzieci. Test przeprowadzony przez niemiecki automobilklub ADAC pokazał jednak, że elektroniczni asystenci nie zawsze radzą sobie w trudnych warunkach. Szczególnie niepokojące wyniki odnotowano po zmroku, gdy piesi mieli na sobie odzież odblaskową. W niektórych sytuacjach samochody nie reagowały wystarczająco szybko, aby uniknąć potrącenia.

systemy awaryjnego hamowania zawodzą

Uważaj! Systemy awaryjnego hamowania zawodzą

Asystent hamowania awaryjnego to jeden z najważniejszych systemów wspomagających bezpieczeństwo jazdy. Wykorzystuje czujniki, kamery, radar lub lidar do monitorowania sytuacji przed samochodem. Jeśli wykryje ryzyko zderzenia, najpierw ostrzega kierowcę sygnałem dźwiękowym lub wizualnym. Gdy reakcja nie następuje na czas, może samodzielnie rozpocząć hamowanie, a w krytycznych sytuacjach zatrzymać pojazd.

Od 2024 roku systemy awaryjnego hamowania są obowiązkowym wyposażeniem nowych samochodów objętych unijnymi przepisami dotyczącymi homologacji. Nie oznacza to jednak, że działają niezawodnie w każdej sytuacji. ADAC postanowił sprawdzić, jak skutecznie rozwiązania te rozpoznają pieszych po zmroku. W badaniu uwzględniono sześć modeli samochodów: Mercedes CLA, Tesla Model Y, BYD Seal, Hyundai Tucson, Dacia Duster oraz Opel Astra.

Najpierw dla każdego pojazdu ustalono indywidualną prędkość odniesienia, przy której system był jeszcze w stanie zapobiec zderzeniu z manekinem pieszego ubranego w zwykłą odzież. Następnie przeprowadzono kolejne próby, zmieniając między innymi rodzaj ubioru oraz okoliczności, w których pieszy pojawiał się na drodze.
Przeczytaj także: Japończycy krytykują niemieckie stacje benzynowe. Różnice wykraczają poza ceny

Odzież odblaskowa nie zawsze pomaga

Wyniki testów pokazały, że skuteczność elektronicznych asystentów zależy od konkretnej sytuacji. Gdy dorosły manekin miał na sobie standardową kamizelkę odblaskową, wszystkie sześć samochodów prawidłowo rozpoznało zagrożenie i zapobiegło kolizji.

Znacznie gorzej było w przypadku specjalistycznej odzieży ochronnej, noszonej między innymi przez pracowników budowlanych, ratowników i policjantów. W takich warunkach niemal żaden z testowanych pojazdów nie wykrył pieszego odpowiednio wcześnie, aby skutecznie zapobiec zderzeniu.

Szczególnie niepokojące okazały się próby z udziałem dziecka. Manekin miał na sobie odzież z elementami odblaskowymi oraz plecak szkolny. Niemal wszystkie testowane systemy zareagowały zbyt późno, aby uniknąć potrącenia.

Co ciekawe, wszystkie sześć samochodów rozpoznało dziecko ubrane w ciemną odzież. Pokazuje to, że sama widoczność pieszego nie wyjaśnia wszystkich problemów. Znaczenie ma również sposób, w jaki oprogramowanie interpretuje obraz z czujników i klasyfikuje wykryte obiekty.

Mercedes CLA jako jedyny poradził sobie w szczególnym scenariuszu

Wśród sześciu testowanych modeli wyróżnił się Mercedes CLA. Jako jedyny samochód w badaniu potrafił rozpoznać dziecko w odzieży odblaskowej, które wbiegło na jezdnię zza zaparkowanego auta.

Według ADAC wynik ten pokazuje, że skuteczniejsze wykrywanie pieszych w takich okolicznościach jest technicznie możliwe. Nie oznacza to jednak, że model ten jest całkowicie odporny na podobne zagrożenia w każdych warunkach.

Eksperci zwracają uwagę, że problem może wynikać przede wszystkim ze sposobu działania oprogramowania, a nie z ograniczeń samego wyposażenia sprzętowego. Jeśli tak jest, w wielu przypadkach poprawa skuteczności może być możliwa dzięki aktualizacji oprogramowania.

ADAC apeluje więc do producentów o szybkie wprowadzenie odpowiednich poprawek. Chodzi o to, aby systemy skuteczniej rozpoznawały pieszych i dzieci również wtedy, gdy warunki widoczności lub charakterystyczne elementy ich ubioru utrudniają prawidłową identyfikację, podaje t-online.de.

Kierowca nadal odpowiada za bezpieczeństwo

Mimo coraz większej liczby elektronicznych systemów wspomagających jazdę kierowca nie może zakładać, że samochód sam zapobiegnie każdemu wypadkowi. Asystent hamowania awaryjnego stanowi dodatkową warstwę ochrony, ale nie zastępuje obserwacji drogi ani szybkiej reakcji osoby prowadzącej pojazd.

ADAC przypomina, że kierowcy powinni stale kontrolować sytuację na drodze i być gotowi do samodzielnego hamowania. Jest to szczególnie istotne po zmroku, kiedy piesi mogą pojawić się na jezdni niespodziewanie, a czas na reakcję jest ograniczony.

W okresie jesienno-zimowym znaczenie ma również odpowiedni ubiór. Piesi, a zwłaszcza dzieci, powinni korzystać z elementów odblaskowych, które zwiększają ich widoczność dla kierowców. Nie należy jednak traktować ich jako gwarancji, że samochodowy system bezpieczeństwa prawidłowo rozpozna zagrożenie.