Przejdź do treści

Wielki wstrząs w branży motoryzacyjnej. Porsche zapowiada masowe zwolnienia

22/09/2026 16:25 - AKTUALIZACJA 22/09/2026 16:25
Porsche mierzy się z poważnymi problemami. Fot. Depositphotos.com

Porsche zapowiada masowe zwolnienia. Porsche może stanąć przed kolejnymi, bardzo poważnymi decyzjami dotyczącymi zatrudnienia. Niemiecki producent samochodów sportowych już wcześniej zapowiedział szeroki program oszczędnościowy, który zakłada redukcję tysięcy etatów. Teraz pojawiły się informacje, że skala zmian może być jeszcze większa. Jeśli doniesienia się potwierdzą, pracowników czeka kolejny trudny okres, a planowane wcześniej oszczędności mogą okazać się niewystarczające.

Porsche zapowiada masowe zwolnienia

Sytuacja w Porsche pozostaje trudna. Według informacji opisywanych przez niemieckie media w dokumentach przedstawionych radzie nadzorczej Volkswagena miały pojawić się sygnały dotyczące możliwości objęcia redukcjami nawet kolejnych 4 tys. stanowisk. Na razie nie oznacza to jednak, że wszystkie te miejsca pracy zostaną automatycznie zlikwidowane. Mowa o potencjalnym rozszerzeniu wcześniej zapowiadanych działań oszczędnościowych.

Informacje te pojawiają się w szczególnie ważnym momencie dla producenta. Porsche już wcześniej rozpoczęło program głębokiej restrukturyzacji, a jego kierownictwo musi jednocześnie reagować na pogarszające się warunki na kluczowych rynkach.

Wcześniej zapowiedziano tysiące zwolnień

Pod koniec lipca Porsche przedstawiło tzw. pakiet przyszłości. Zakłada on redukcję około 5 tys. kolejnych miejsc pracy. To jednak nie jest jedyny element programu oszczędnościowego. Wraz z wcześniej przyjętymi rozwiązaniami łączna liczba stanowisk, które mogą zniknąć w ramach planowanych zmian, sięga około 8,9 tys.

Producent zamierza korzystać między innymi z naturalnego odpływu pracowników, wcześniejszych form zakończenia aktywności zawodowej oraz dobrowolnych porozumień z pracownikami. Jeżeli doniesienia o kolejnych 4 tys. zagrożonych stanowiskach okażą się prawdziwe, skala restrukturyzacji byłaby więc znacznie większa od tej, o której wcześniej informowano.

Problemy Porsche są widoczne w wynikach

Za planowanymi oszczędnościami stoją przede wszystkim problemy finansowe firmy. W 2025 roku wynik Porsche po opodatkowaniu spadł o około 91 proc., do zaledwie 310 mln euro. To ogromna zmiana w porównaniu z wcześniejszym okresem.

Już w marcu prezes Porsche Michael Leiters wskazywał, że wcześniej zaplanowane działania nie są wystarczające w obliczu zmieniających się warunków rynkowych. Firma musi więc szukać kolejnych sposobów na ograniczenie kosztów.

Chiny stały się poważnym problemem

Jednym z największych wyzwań pozostaje dla Porsche rynek chiński. W 2025 roku producent sprzedał w Chinach około 26 proc. mniej samochodów niż rok wcześniej – podaje KA Insider. Dla marki, która przez lata korzystała z ogromnego potencjału tamtejszego rynku, jest to bardzo istotny problem. Sytuację dodatkowo komplikują zmiany na innych ważnych rynkach.

Porsche odczuwa również skutki amerykańskich ceł

Kolejnym obciążeniem są cła obowiązujące w Stanach Zjednoczonych. Porsche nie produkuje samochodów na terenie USA, dlatego pojazdy przeznaczone na tamtejszy rynek są obciążone odpowiednimi opłatami przy imporcie. Tymczasem Stany Zjednoczone pozostają jednym z najważniejszych rynków dla niemieckiego producenta. W efekcie firma znajduje się pod presją z kilku stron jednocześnie: słabszego popytu w Chinach, wysokich kosztów oraz konieczności dostosowania działalności do nowych warunków handlowych. Przeczytaj także: Niemiecki gigant motoryzacyjny zamyka fabrykę. Produkcja trafi do Polski

Czy Porsche czekają jeszcze większe zmiany?

Największą niewiadomą pozostaje obecnie ostateczna skala restrukturyzacji. Informacje o dodatkowych 4 tys. zagrożonych stanowiskach pochodzą z doniesień dotyczących dokumentów Volkswagena, a Porsche i Volkswagen początkowo nie komentowały tych nowych danych. Jeśli jednak plany zostaną rozszerzone, restrukturyzacja Porsche może okazać się znacznie większa, niż wynikało z wcześniejszych zapowiedzi.

Dla pracowników oznaczałoby to kolejną falę niepewności. Dla samego Porsche byłby to natomiast sygnał, że dotychczasowe działania oszczędnościowe nie przynoszą efektów wystarczających do poradzenia sobie z obecną sytuacją.