
Wynagrodzenia netto w Niemczech na nowych zasadach? – Zarobki za Odrą na pierwszy rzut oka mogą robić wrażenie. Kwoty brutto często wyglądają bardzo atrakcyjnie. Przykładowo osoba zarabiającą najniższą krajową, która w 2026 roku wynosi 13,90 euro/h, może liczyć na około 2418,60 euro brutto miesięcznie. Kwota, którą otrzymuje na rękę jest jednak znacznie niższa. Oto, ile zostaje na rękę z płacy minimalnej i co zmiany, które planuje rząd, oznaczają dla pracowników w Niemczech.

Wynagrodzenia w Niemczech zawsze podaje się w kwocie brutto, czyli przed potrąceniem podatków i składek. Dopiero po ich odliczeniu pracownik otrzymuje tzw. pensję netto, czyli kwotę „na rękę”.
Przykład dobrze pokazuje skalę tej różnicy. Płaca minimalna w Niemczech wynosi obecnie 13,90 euro brutto za godzinę, co przy pełnym etacie daje około 2418,60 euro brutto miesięcznie. Jednak osoba samotna w pierwszej klasie podatkowej, bez dzieci i bez podatku kościelnego otrzyma z tej kwoty około 1700 euro netto. Oznacza to, że podatki i składki mogą zabrać ponad 700 euro miesięcznie.
Nic więc dziwnego, że wielu pracowników uważa, iż dodatkowa praca nie zawsze przekłada się na wyraźnie wyższe wynagrodzenie.
Wynagrodzenia netto w Niemczech na nowych zasadach? Rząd planuje zmiany w opodatkowaniu
Rząd federalny zapowiedział reformę, która ma sprawić, że dodatkowa praca będzie bardziej opłacalna. Zgodnie z zapisami umowy koalicyjnej planowane jest zwolnienie z podatku dodatków za nadgodziny.
Kluczowy szczegół jest jednak taki, że zwolnienie nie obejmie całego wynagrodzenia za nadgodziny, lecz tylko dodatkowy bonus za pracę ponad etat. Podstawowa stawka godzinowa nadal będzie opodatkowana.
Reforma miałaby dotyczyć pracy przekraczającej standardowy czas pracy:
- 34 godziny tygodniowo w branżach objętych układami zbiorowymi,
- 40 godzin tygodniowo w przypadku pracowników bez takich regulacji.
Dodatkowo przewidziano limit – zwolnione z podatku dodatki mogłyby wynosić maksymalnie 25 procent podstawowego wynagrodzenia.
Nie wszyscy pracownicy skorzystają
Proponowane zmiany wzbudzają jednak także kontrowersje. Zgodnie z obecnymi założeniami ulga podatkowa dotyczyłaby przede wszystkim pracowników zatrudnionych na pełny etat.
Oznacza to, że osoby pracujące w niepełnym wymiarze godzin mogą nie odczuć większych korzyści z nowych przepisów.
Ponadto ekonomiści zwracają uwagę, że wpływ reformy może być ograniczony. Z analizy przeprowadzonej przez instytut ekonomiczny Ifo na zlecenie inicjatywy New Social Market Economy wynika, że zniesie podatku od nadgodzin przyniesie niewielkie korzyści. Według badania dzięki nowym przepisom mogłoby powstać od około 3 do 12 tysięcy dodatkowych etatów, jednak jednocześnie państwo może stracić od 11 do 45 milionów euro wpływów podatkowych.
Przeczytaj także: Eurostat porównał płace minimalne w Europie do kosztów życia. Dane zaskakują
Na razie to tylko plan rządu
Choć projekt reformy jest już znany, przepisy nie weszły jeszcze w życie. Zanim zaczną obowiązywać, muszą przejść pełną procedurę legislacyjną w niemieckim parlamencie.
Jeśli jednak plan zostanie przyjęty, dla wielu pracowników w Niemczech może to oznaczać jedno: więcej pieniędzy w wypłacie netto – szczególnie dla osób pracujących dłużej niż standardowy etat.
