
Wyjechali do Niemiec z nadzieją na lepsze zarobki i wsparcie rodzin pozostawionych w kraju. Zamiast tego – jak twierdzą – mieszkali w zniszczonych kontenerach, pracowali nawet po 16 godzin dziennie i płacili setki euro za zakwaterowanie. Reportaż programu Report Mainz (SWR), wyemitowany przez stację Das Erste należącą do ARD, pokazuje dramatyczne relacje pracowników sezonowych. Ponadto stawia pytania o sposób wydawania unijnych dopłat dla niemieckich gospodarstw rolnych.

„Po dwóch tygodniach wszyscy byliśmy chorzy”
Obywatele UE, Rumunii, z którymi rozmawiali dziennikarze Report Mainz, opowiadają, że musieli samodzielnie zabezpieczać kontenery, w których mieszkali.
– Włożyliśmy w szczeliny kawałki gąbki, bo do środka dostawało się zimno. Padało, a po dwóch tygodniach wszyscy byliśmy już chorzy. Okno się nie zamykało – mówi jeden z pracowników, pokazując uszkodzoną szybę.
Chwilę później wskazuje dziury w podłodze.
– Tędy wchodzą karaluchy. Zobaczcie sami – dodaje.
Pracownicy twierdzą, że za zakwaterowanie w takich warunkach płacili 400 euro miesięcznie. Dziennikarze programu dotarli do umów najmu, które potwierdzają tę kwotę. Jednocześnie sezonowi pracownicy przekonują, że ich wynagrodzenie było znacznie niższe, niż obiecywano przed przyjazdem do Niemiec.
Wyzysk obywateli UE na farmie w Niemczech: „Pracowaliśmy od piątej rano do dziewiątej wieczorem”
Jeden z pracowników sezonowych opowiedział dziennikarzom, że dzień pracy zaczynał się o 5:00 rano, a kończył dopiero około 21:00.
– Pracowaliśmy od piątej rano do dziewiątej wieczorem. Prawie każdego dnia. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem – mówi.
Ponieważ wynagrodzenie zależało od ilości zebranych truskawek, a nie od liczby przepracowanych godzin, wielu pracowników zarabiało znacznie mniej, niż się spodziewali.
Dorin Boros, jeden z rozmówców programu, twierdzi, że trafił do szpitala po udarze słonecznym.
– Kręciło mi się w głowie, bolała mnie głowa i nie miałem już siły pracować. Byłem całkowicie wyczerpany. Przez cały dzień pracowaliśmy w pełnym słońcu, pochyleni nad grządkami – relacjonuje.
Mężczyzna wyjechał już z Niemiec i obecnie pracuje na budowie w Wielkiej Brytanii.
Przeczytaj także: Nalot inspektorów na budowę w Niemczech. Wśród wyzyskiwanych pracowników także Polacy

Właściciele farmy odrzucają zarzuty
Kierownictwo gospodarstwa stanowczo zaprzecza oskarżeniom.
W oświadczeniu przesłanym redakcji Report Mainz zapewnia, że kontenery mieszkalne są sprawdzane i sprzątane przed każdym sezonem. Dodatkowo wszystkie usterki są usuwane, a cały kompleks ma zostać w najbliższym czasie zmodernizowany.
Przedstawiciele farmy podkreślają również, że wszystkie przepracowane godziny są rejestrowane. Ponadto wynagrodzenia wypłacane są zgodnie z obowiązującym prawem i zawartymi umowami. Przeczytaj także: Niemcy: Trwa desperackie poszukiwanie pracowników. „Bez Polaków nie damy rady”
Związki zawodowe: to nie są odosobnione przypadki
Zdaniem organizacji wspierających pracowników sezonowych podobne sytuacje powtarzają się każdego roku.
Związki zawodowe podkreślają, że regularnie otrzymują skargi dotyczące warunków pracy, zakwaterowania i łamania praw pracowników przyjeżdżających do Niemiec z Rumunii oraz innych krajów Europy Wschodniej.
Tysiące naruszeń, ale tylko jedna farma straciła unijne dotacje
Jak wynika ze śledztwa Report Mainz, od wprowadzenia w 2025 roku tzw. warunkowości społecznej niemieckie służby przeprowadziły 2536 kontroli w gospodarstwach rolnych.
Inspektorzy stwierdzili 4993 naruszenia przepisów dotyczących ochrony pracy i nałożyli 51 grzywien. Mimo to tylko jedno gospodarstwo zostało zobowiązane do zwrotu części unijnych dopłat. Powodem były – jak określiły władze – „katastrofalne warunki mieszkaniowe” zapewnione pracownikom sezonowym.
Dane pochodzą z dochodzenia przeprowadzonego przez Report Mainz we wszystkich 16 krajach związkowych Niemiec. Zebrano też informacje z blisko 200 urzędach odpowiedzialnych za nadzór nad gospodarstwami rolnymi.
Jednocześnie dziennikarze ujawnili, że rząd federalny popiera likwidację unijnego mechanizmu, który pozwala ograniczać dopłaty gospodarstwom naruszającym prawa pracowników. Berlin argumentuje, że obecne przepisy generują zbyt dużą biurokrację. Pomysł spotkał się jednak z ostrą krytyką związków zawodowych oraz części europosłów. Ich zdaniem zniesienie sankcji jeszcze bardziej osłabi ochronę pracowników sezonowych zatrudnianych w niemieckim rolnictwie – podaje Tagesschau.
Sprawę wyzysku udokumentowali dziennikarze programu Report Mainz, produkowanego przez SWR i emitowanego przez Das Erste (ARD), wiodącą niemiecką telewizję publiczną. Z biegiem lat Report Mainz stał się jednym z najbardziej cenionych programów śledczych w kraju. Program znany jest z dochodzeń w sprawie nadużyć w instytucjach publicznych, biznesie i na rynku pracy.
