
Zabawka Labubu – zagrożenie dla dzieci: Po miesiącach szaleństwa wokół uroczych pluszowych potworków Labubu, władze biją na alarm. Austriacka Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności i Zdrowia (AGES) ostrzega, że jeden z produktów z kolekcji – Fall in Wild Labubu, miniaturowy brelok może stwarzać poważne zagrożenie dla dzieci, a w kilku krajach rozpoczęto już działania ostrzegawcze i kontrole. Łańcuszek, na którym zawieszona jest mała figurka, może łatwo się odczepić, uwalniając kulki i drobne elementy, które mogą zostać przypadkowo połknięte przez dziecko.

Zabawka Labubu – zagrożenie dla dzieci. Może stanowić „śmiertelne ryzyko”
AGES, działając w imieniu Federalnego Ministerstwa Pracy, Zdrowia i Ochrony Konsumentów Austrii, wydała oficjalne ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa. Kwestionowany produkt, dystrybuowany przez firmę Offerupstore GmbH z Wiednia, stanowi zwiększone ryzyko uduszenia u dzieci. Władze zalecają rodzicom, by natychmiast zaprzestali używania breloczka i wyrzucili go. Jednocześnie ministerstwo analizuje kolejne działania, które mają zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.
AGES podkreśla, że ostrzeżenie nie oznacza automatycznie winy producenta lub importera, jednak zaznacza, że ryzyko jest realne i znaczące. Odczepiane elementy – uznane za niebezpieczne przez europejskie normy bezpieczeństwa – przekształcają tę z pozoru niewinną zabawkę w potencjalnie śmiertelne zagrożenie dla małych dzieci, podaje 5 Minuten.
Czytaj także ► Zakazane już we Francji i Danii. Wkrótce nie będzie można ich sprzedawać nigdzie w UE
Obecnie europejskie władze nie ogłosiły jeszcze całkowitego wycofania produktów Labubu, ale ostrzeżenie zostało już przekazane do europejskiego systemu RAPEX, co może skutkować podobnymi działaniami w innych państwach członkowskich.
Od gorączki Labubu do kryzysu wizerunkowego
Ostrzeżenie pojawia się w kluczowym momencie dla marki Labubu, która właśnie przeżywała spadek popularności po roku triumfów w mediach społecznościowych. Kolekcjonerzy z całego świata płacili zawrotne sumy za limitowane edycje, niektóre osiągały ceny kilku tysięcy euro na aukcjach internetowych.
Jednak szał nagle ucichł: wiralowe nagranie na TikToku, opublikowane przez pracownika amerykańskiej organizacji Goodwill, pokazywało, jak codziennie do punktów darowizn trafiają dziesiątki zabawek Labubu, z których wiele jest wyrzucanych z powodu braku miejsca. Społeczności kolekcjonerów zaczęły się rozpadać, a gorączka Labubu – porównywana przez nostalgików do manii Diddle z lat 90. – zdaje się przeobrażać w zjawisko o smutnym zakończeniu.
