
Zgłosiła nękanie przez przełożonego. Pracownica sieci supermarketów zgłosiła, że była nękana przez swojego przełożonego. Zamiast oczekiwanej pomocy spotkała się jednak z poważnymi konsekwencjami zawodowymi – pracodawca uznał, że jej zarzuty nie znajdują potwierdzenia, i ją zwolnił. Sprawa trafiła do sądu, a rozstrzygnięcie okazało się kosztowne dla firmy. Wyrok może być ważnym przypomnieniem dla pracodawców, że brak dowodów na zgłoszone nieprawidłowości nie oznacza automatycznie, że pracownik kłamie.

Zgłosiła nękanie przez przełożonego. Niedługo później straciła pracę
Do sprawy doszło w Hiszpanii, na Balearach. Jak informuje portal NoticiasTrabajo, w lutym 2023 roku pracownica sieci Mercadona zgłosiła pracodawcy, że doświadcza nękania ze strony swojego przełożonego. W tym czasie przebywała na zwolnieniu lekarskim z powodu stanów lękowych.
Firma wszczęła wewnętrzne postępowanie, aby sprawdzić przedstawione zarzuty. Komisja powołana do zbadania sprawy uznała jednak, że nie ma wystarczających dowodów potwierdzających zgłoszone nieprawidłowości. Mercadona poszła o krok dalej. W kwietniu 2023 roku zwolniła kobietę, zarzucając jej przedstawienie fałszywego oskarżenia. Pracownica nie zgodziła się z taką oceną sytuacji i postanowiła walczyć o swoje prawa przed sądem.
Pierwszy wyrok nie był po jej myśli. Kobieta złożyła apelację
Początkowo sprawa nie układała się po stronie pracownicy. Sąd pracy w Palmie potwierdził zasadność zwolnienia. Kobieta zdecydowała się jednak odwołać od tego rozstrzygnięcia. Sprawa ponownie trafiła na wokandę, tym razem przed Wyższy Trybunał Sprawiedliwości Balearów. Sąd drugiej instancji ocenił okoliczności sprawy inaczej i uznał, że nie było podstaw do potraktowania zgłoszenia jako świadomie fałszywego oskarżenia. Kluczowe znaczenie miała różnica między brakiem dowodów potwierdzających zarzuty a udowodnieniem, że osoba zgłaszająca celowo podała nieprawdę.
Sąd wyjaśnił ważną zasadę. Brak dowodów nie oznacza kłamstwa
W uzasadnieniu orzeczenia sąd wskazał, że brak dowodu na prawdziwość określonego twierdzenia nie oznacza jeszcze, że samo twierdzenie jest fałszywe. To rozróżnienie okazało się kluczowe dla całej sprawy. Sam fakt, że wewnętrzne postępowanie Mercadony nie przyniosło wystarczających dowodów na potwierdzenie nękania, nie wystarczał, by uznać pracownicę za osobę, która świadomie złożyła fałszywe oskarżenie. Sąd stwierdził również, że kobieta została potraktowana niekorzystnie w związku ze złożoną skargą. W konsekwencji uznał zwolnienie za nieważne.
Rozstrzygnięcie oznacza, że pracodawca nie może automatycznie karać pracownika za zgłoszenie nieprawidłowości tylko dlatego, że nie udało się ich potwierdzić. Nie oznacza to jednak, że każde oskarżenie musi zostać uznane za prawdziwe – świadome składanie fałszywych zarzutów to odrębna kwestia, którą należy oceniać na podstawie konkretnych dowodów.
Ponad 500 tys. euro kosztów. Mercadona musi przywrócić pracownicę
Wyrok nakłada na Mercadonę poważne konsekwencje finansowe. Sąd nakazał przywrócenie kobiety do pracy na dotychczasowych warunkach oraz wypłatę zaległych wynagrodzeń. Według informacji opublikowanych przez NoticiasTrabajo łączna kwota zobowiązań wynosi około 502 500 euro.
Na tę sumę składają się:
- 425 000 euro – zaległe wynagrodzenia naliczane od kwietnia 2023 roku;
- 7501 euro – odszkodowanie za krzywdę niemajątkową;
- około 70 000 euro – składki na ubezpieczenia społeczne;
- dodatkowo należne odsetki.
Kwota robi wrażenie, ale jej znaczna część wynika z wynagrodzeń, które narosły przez kilka lat od momentu zwolnienia. Sprawa pokazuje, że spór dotyczący rozwiązania umowy o pracę może z czasem przerodzić się w bardzo kosztowne zobowiązanie dla przedsiębiorstwa. Przeczytaj także: Pracował w Niemczech przez 26 lat. Teraz zrezygnował z obywatelstwa, żeby odzyskać pieniądze
Czy nieudowodnione oskarżenie może być podstawą zwolnienia?
Samo niepotwierdzenie zarzutów nie oznacza jeszcze, że pracownik dopuścił się kłamstwa. Z drugiej strony ochrona osoby zgłaszającej nieprawidłowości nie daje prawa do świadomego formułowania fałszywych oskarżeń. W przypadku sporu kluczowe są okoliczności zgłoszenia, dostępne dowody, zachowanie pracownika oraz przyczyny wskazane przez pracodawcę przy rozwiązaniu umowy. W polskich realiach znaczenie będą miały również przepisy dotyczące wypowiadania umów i ochrony przed nieuzasadnionym lub bezprawnym zwolnieniem.
Historia pracownicy Mercadony przypomina, że pracodawca powinien rzetelnie zbadać zgłoszenie, a brak wystarczających dowodów traktować inaczej niż dowód świadomego kłamstwa. W przeciwnym razie decyzja o zwolnieniu może doprowadzić do długotrwałego sporu sądowego i wysokich kosztów finansowych.
