Przejdź do treści

Zieloni chcą sięgnąć po oszczędności uśpione na kontach. W grę wchodzą miliardy euro

Tagi:
16/09/2026 06:00
Zieloni chcą sięgnąć po oszczędności uśpione na kontach
źródło: depositphotos.com

Co dzieje się z pieniędzmi, których przez lata nikt nie rusza z konta bankowego? W Niemczech może rozpocząć się poważna dyskusja na temat miliardów euro, które pozostają na tak zwanych rachunkach bez kontaktu z właścicielem. Zieloni chcą, aby takie środki po spełnieniu określonych warunków zaczęły pracować na rzecz społeczeństwa. Pomysł zakłada między innymi finansowanie organizacji społecznych i projektów charytatywnych.

Zieloni chcą sięgnąć po oszczędności uśpione na kontach
źródło: depositphotos.com

Pieniądze na nieaktywnych kontach bankowych mają dostać nowe zadanie

Niemieccy Zieloni chcą, aby środki znajdujące się na tak zwanych rachunkach bez kontaktu z właścicielem mogły być wykorzystywane do finansowania celów społecznych. W tej sprawie ugrupowanie zamierza złożyć wniosek w Bundestagu.

Chodzi o konta, rachunki oszczędnościowe oraz rachunki papierów wartościowych, w przypadku których bank przez długi czas nie ma kontaktu z klientem i nie jest w stanie go ponownie nawiązać. Powodem może być między innymi śmierć właściciela rachunku. Jeżeli rodzina lub potencjalni spadkobiercy nie wiedzą o istnieniu konta, pieniądze mogą przez lata pozostawać praktycznie nieużywane.

Zdaniem Zielonych w Niemczech może chodzić o kilka miliardów euro. Dokładna wartość takich środków jest jednak trudna do ustalenia, ponieważ nie istnieje pełny, centralny rejestr wszystkich nieaktywnych rachunków.
Przeczytaj także: Unijny portal już działa. Pokazuje, czy twój smartfon będzie można naprawić

Problem dotyczy nie tylko samych pieniędzy. Banki muszą również przez lata zajmować się rachunkami, których właściciela nie można odnaleźć. W przypadku zmarłych klientów dodatkową trudnością jest ustalenie, kto jest ich spadkobiercą.

Zieloni chcą sięgnąć po oszczędności uśpione na kontach. Co stanie się z pieniędzmi?

Propozycja zakłada wprowadzenie konkretnych terminów. Konto miałoby zostać uznane za bezkontaktowe po 10 latach bez potwierdzonego kontaktu z klientem. W przypadku potwierdzonej śmierci właściciela okres ten byłby krótszy. Jeżeli przez trzy lata nie udałoby się ustalić osoby uprawnionej do dziedziczenia, środki mogłyby zostać objęte specjalną procedurą.

Banki zostałyby zobowiązane do zgłaszania takich rachunków. Następnie podejmowano by próbę odnalezienia właściciela lub jego spadkobierców. Dopiero gdy takie działania nie przyniosłyby rezultatu, pieniądze mogłyby zostać przekazane do specjalnego funduszu.

To właśnie ten element propozycji może wzbudzić największe zainteresowanie. Środki z funduszu miałyby finansować projekty społeczne, organizacje charytatywne i inicjatywy działające na rzecz społeczeństwa. W ten sposób pieniądze, które obecnie pozostają niewykorzystane, mogłyby zostać przeznaczone na konkretne cele.

Zieloni podkreślają jednocześnie, że nie chodzi o pozbawienie właścicieli lub spadkobierców ich pieniędzy. Ich prawa mają zostać zachowane. Jeżeli po pewnym czasie pojawi się osoba, która udowodni, że jest prawowitym właścicielem środków albo ma do nich prawo jako spadkobierca, pieniądze powinny zostać jej w całości zwrócone.

Niemcy od lat próbują rozwiązać problem zapomnianych kont

Ustalenie spadkobierców w przypadku starych rachunków może być wyjątkowo trudne. Bank często nie dysponuje wystarczającymi informacjami o rodzinie klienta. Jeżeli właściciel przeprowadzał się kilka razy, zerwał kontakty z rodziną albo zmarł bez pozostawienia jasnych informacji dotyczących majątku, odnalezienie osób uprawnionych może okazać się bardzo skomplikowane.

W takiej sytuacji bank może zostać zmuszony do prowadzenia rachunku przez wiele lat. Instytucja musi jednocześnie ponosić koszty związane z jego obsługą, mimo że nie ma kontaktu z właścicielem, informuje SPIEGEL.

Temat nie jest całkowicie nowy. CDU, CSU i SPD również wpisały rozwiązanie problemu bezkontaktowych rachunków do swojego porozumienia koalicyjnego. Propozycja Zielonych może więc ponownie skierować uwagę na środki, które od lat pozostają poza aktywnym obiegiem gospodarczym.

Najważniejszym pytaniem pozostaje jednak to, jak stworzyć system, który z jednej strony pozwoli wykorzystać ogromne, nieaktywne środki, a z drugiej skutecznie ochroni prawa ich prawowitych właścicieli i spadkobierców.