Przejdź do treści

Zimno i zielona rewolucja – mieszanka, która drogo kosztuje. Niemcy ujawniają, ile płacą za prąd

10/10/2025 21:58 - AKTUALIZACJA 10/10/2025 21:58
Zimowa fala chłodu zatrzęsła rynkiem energii w Niemczech

Zimowa fala chłodu zatrzęsła rynkiem energii w Niemczech Ceny prądu w Niemczech osiągnęły najwyższy poziom od siedmiu miesięcy, a eksperci ostrzegają, że to dopiero początek. Wszystko przez falę jesiennych chłodów oraz obawy o spadek produkcji energii z odnawialnych źródeł. Jak podaje agencja Bloomberg, notowania na giełdzie energii EEX wzrosły o 3,6 proc., osiągając niemal 100 euro za megawatogodzinę. O sprawie informuje „Berliner Zeitung”.

Zimowa fala chłodu zatrzęsła rynkiem energii w Niemczech

Zimowa fala chłodu zatrzęsła rynkiem energii

Choć Energiewende, czyli transformacja energetyczna, ma uczynić Niemcy neutralnymi klimatycznie do 2045 roku, system coraz wyraźniej pokazuje swoje słabe punkty. Według danych Federalnego Związku Energetyki i Gospodarki Wodnej (BDEW), w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku odnawialne źródła energii pokryły prawie 57 proc. zapotrzebowania. Ale gdy temperatura spada, a wiatr cichnie – zależność od pogody staje się kosztowna.

Prognozy wskazują, że od połowy października temperatury będą o około dwa stopnie niższe od średniej, co oznacza wzrost zapotrzebowania na ogrzewanie i energię elektryczną. W rezultacie nie tylko prąd, ale i ceny gazu w Europie ponownie rosną, przygotowując mieszkańców na droższe rachunki. Przeczytaj także: „Niemcy to już nie ten kraj, co kiedyś!”: Mężczyzna pokazuje, ile pieniędzy zostaje mu po wypłacie i zasiłkach Dalsza część artykułu poniżej

Eksperci ostrzegają: energia coraz bardziej zależy od pogody

Ceny prądu w Niemczech wzrosły przede wszystkim przez obawy o chłodniejszą pogodę i słabszą produkcję z odnawialnych źródeł – wyjaśnia Yiannis Papamikrouleas, szef handlu energią w Depa Commercial SA. To nie pierwszy taki przypadek. Już zimą 2024 roku wyjątkowo słabe wiatry spowodowały gwałtowny skok cen energii w całej Europie.

Według danych BloombergNEF, w ostatnich latach średnie prędkości wiatru w Niemczech i Wielkiej Brytanii spadły nawet o 1 metr na sekundę w porównaniu z okresem 2010–2015. To pozornie niewielka różnica, która jednak znacząco obniża wydajność turbin wiatrowych i zwiększa ryzyko energetycznych luk.

System na granicy wydolności

Rosnąca zależność od warunków atmosferycznych powoduje, że niemiecki system energetyczny coraz częściej balansuje na granicy przeciążenia. Latem 2025 roku, mimo rekordowej liczby słonecznych dni, Niemcy musiały ograniczać produkcję energii z paneli fotowoltaicznych o 8 proc. – dwa razy więcej niż rok wcześniej. Powód? Brak pojemności magazynowych i niewystarczająco rozbudowana sieć przesyłowa – pisze „Berliner Zeitung”.

Podobny los spotkał farmy wiatrowe, które również były okresowo wyłączane, by uniknąć przeciążenia sieci. Efekt? Wysokie wahania cen prądu i coraz większe obawy o stabilność systemu.

Gdy brakuje wiatru i słońca – wracają paliwa kopalne

Zimowa fala chłodu zatrzęsła rynkiem energii w Niemczech

Gdy wiatr przestaje wiać, a słońce znika za chmurami, do akcji muszą wkroczyć droższe elektrownie węglowe i gazowe. Czasem energia jest importowana z zagranicy, co dodatkowo podbija ceny. W lutym tego roku, gdy Europę ogarnęła wyjątkowo bezwietrzna aura, ceny energii na niemieckiej giełdzie osiągnęły rekordowe poziomy.
Eksperci ostrzegają, że podobne sytuacje mogą się powtarzać coraz częściej, jeśli rozwój magazynów energii i sieci przesyłowych będzie postępował zbyt wolno.

Potrzebne szybkie rozwiązania

Specjaliści są zgodni: bez elastycznych magazynów energii i rezerwowych mocy produkcyjnych transformacja energetyczna może stać się pułapką. Wskazują na konieczność inwestycji w elektrownie gazowe przystosowane do wodoru, które mogłyby stabilizować sieć w okresach niskiej produkcji z OZE.

Energiewende nie może być zakładnikiem pogody – komentują analitycy rynku. – Jeśli Niemcy chcą osiągnąć neutralność klimatyczną do 2045 roku, muszą najpierw uczynić system odpornym na zmienność klimatu.