Przejdź do treści

Kierowca jadący z Niemiec do Polski twierdził, że ma przy sobie jedynie 150 euro. To, co znaleźli celnicy pod jego siedzeniem, zaskoczyło wszystkich

25/07/2025 10:04 - AKTUALIZACJA 25/07/2025 10:04
Złoto ukryte w aucie jadącym z Niemiec do Polski

Złoto ukryte w aucie jadącym z Niemiec do Polski: Celnicy z Hanoweru zatrzymali na autostradzie A2 samochód jadący z Niemiec do Polski. W jego wnętrzu odkryto złoto o wartości około 350 000 euro. Cenny ładunek był starannie ukryty pod siedzeniem kierowcy. Funkcjonariusze nie kryli zaskoczenia – miała to być rutynowa kontrola.

Złoto ukryte w aucie jadącym z Niemiec do Polski

Złoto ukryte w aucie jadącym z Niemiec do Polski

Kierowca twierdził, że ma przy sobie jedynie 150 euro. Jednak 3,5 kilograma złota ukryte w poszewce na poduszkę pod fotelem kierowcy nie potrafił wyjaśnić. Niemieccy celnicy oraz Krajowy Urzęd Kryminalny Dolnej Saksonii wspólnie rozwiązali sprawę: udało im się zdemaskować domniemanego oszusta działającego metodą „na wnuczka”, po tym jak na autostradzie dokonali spektakularnego odkrycia.
Jak poinformował Zoll w Hanowerze, podejrzany wpadł w ręce służb 3 lipca. Na parkingu przy autostradzie A2 w powiecie Schaumburg funkcjonariusze skontrolowali mężczyznę w jego samochodzie. 30-latek twierdził, że jest w drodze z Wuppertalu do Polski. Miał rzekomo pracować w Wuppertalu jako kurier. W jego portfelu znajdowało się jedynie 150 euro – jak zapewniał, nie miał przy sobie nic więcej.
Przeczytaj także: Uchodźcy znaleźli sposób na wdarcie się do Niemiec. Wjeżdżają mimo zakazu

Złoto znalezione w poszewce należało do pary z Wuppertalu

Przeczucie celników okazało się słuszne. Paragony za paliwo i zakupy, które 30-latek miał przy sobie, nie pasowały do trasy, którą rzekomo podróżował. A pod fotelem kierowcy funkcjonariusze odkryli poszewkę na poduszkę, a w niej aż 120 uncji złota. To prawie 3,5 kilograma, warte około 350 000 euro. Wkrótce potem okazało się, że złoto należało do starszego małżeństwa z Wuppertalu, które padło ofiarą oszustwa metodą „na wnuczka”.

Wspólne śledztwo prowadzone z Krajowym Urzędem Kryminalnym doprowadziło w końcu do sukcesu. Ustalono, że złoto ukryte w poszewce należało do małżeństwa z Wuppertalu, które na początku lipca padło ofiarą oszustwa.

Okazało się, że przestępcy w ciągu dwóch kolejnych dni wyłudzili duże ilości złota, biżuterii i gotówki od 85-letniej kobiety i 89-letniego mężczyzny. Wmówili seniorom, że ich syn spowodował poważny wypadek samochodowy i może zostać zwolniony z aresztu tylko po wpłaceniu wysokiej kaucji.

Rzeczniczka niemieckiego ZOLLU, Joline Kassner, podkreśliła: „Cieszymy się, że udało się ustalić prawowitych właścicieli złota, a dobra współpraca przyniosła tak szybki rezultat.” Złoto zostało zwrócone prawowitym właścicielom, a postępowanie karne prowadzi obecnie prokuratura w Bückeburgu.