
Zmiany w laptopach od kwietnia 2026: Od kwietnia w całej Unii Europejskiej zaczynają obowiązywać nowe przepisy, które bezpośrednio uderzą w rynek laptopów. Zmiany dotyczą wszystkich producentów i mogą wpłynąć na sposób korzystania ze sprzętu przez miliony użytkowników. Dla części osób będzie to wygoda, dla innych – konieczność wymiany akcesoriów. Oto co dokładnie oznacza nowe prawo UE i jak wpłynie na laptopy.

Zmiany w laptopach od kwietnia 2026: Nowe prawo UE wchodzi w życie
Od końca 2024 roku w całej Unii Europejskiej obowiązuje już obowiązek USB-C dla wielu urządzeń elektronicznych. Teraz nadchodzi kolejna zmiana — od 28 kwietnia 2026 nowe przepisy obejmą także laptopy. Oznacza to jedno: każdy nowy sprzęt musi mieć port USB-C do ładowania, inaczej nie będzie mógł być sprzedawany w UE.
Nowe przepisy zostały przyjęte przez Parlament Europejski już w 2022 roku. Ich celem jest ograniczenie elektrośmieci oraz uproszczenie życia konsumentów. Szacuje się, że nieużywane ładowarki generują rocznie aż 11 000 ton odpadów elektronicznych w Europie. Od grudnia 2024 obowiązek USB-C dotyczy już takich urządzeń jak smartfony, tablety, słuchawki, aparaty, konsole czy klawiatury. Teraz przyszła kolej na laptopy.
Co zmieni się dla użytkowników
Dla kupujących nowe laptopy oznacza to kilka istotnych zmian. Najważniejsza to możliwość korzystania z jednej ładowarki do wielu urządzeń — od telefonu po komputer. Dzięki temu nie trzeba już kupować nowych zasilaczy przy każdej zmianie sprzętu.
Pojawia się także większa swoboda zakupu — producenci będą musieli oferować laptopy również bez ładowarki, co może obniżyć cenę dla osób, które już ją posiadają.
Nowe przepisy mają jednak także mniej korzystną stronę. Wiele firm najprawdopodobniej zacznie sprzedawać laptopy bez zasilacza, aby ograniczyć koszty i logistykę, zauważa Ruhr24.de. Już teraz takie rozwiązanie stosuje m.in. Apple, a podobne plany mają inni producenci.
Przeczytaj także: Miliony routerów Wi-Fi są źle ustawione. Hakerzy tylko na to czekają
Tańsze laptopy mogą zniknąć
Zmiany najmocniej uderzą w tańsze modele laptopów. Wiele urządzeń poniżej około 400 euro nie posiada portu USB-C, dlatego od kwietnia nie będą mogły być sprzedawane w UE. To oznacza mniejszy wybór dla osób z niższym budżetem.
Dlaczego nie da się łatwo dodać USB-C
Dodanie portu USB-C to nie tylko zmiana gniazda. Standard wymaga zaawansowanej komunikacji między urządzeniem a ładowarką, co oznacza bardziej skomplikowaną konstrukcję i wyższe koszty produkcji.
Wyjątki dla mocnych laptopów
Najbardziej wydajne urządzenia, takie jak laptopy gamingowe, nie będą całkowicie objęte nowymi zasadami. Ze względu na wysokie zapotrzebowanie na energię nadal będą korzystać z dedykowanych zasilaczy, ale jednocześnie muszą oferować możliwość ładowania przez USB-C.
To dopiero początek zmian
Unia Europejska planuje kolejne regulacje. Od 2028 roku wszystkie ładowarki USB będą musiały mieć port USB-C oraz spełniać wyższe standardy efektywności. Dzięki temu konsumenci mogą zaoszczędzić nawet 100 milionów euro rocznie na bardziej wydajnych urządzeniach.
