Przejdź do treści

Znany producent żywności ogłosił upadłość. Tonie w długach

19/08/2025 20:00 - AKTUALIZACJA 24/08/2025 16:41

Znany producent żywności ogłosił upadłość. Branża spożywcza w Niemczech przeżywa właśnie ogromny wstrząs, który odbił się szerokim echem wśród klientów i największych supermarketów. Znany producent, od lat obecny na rynku i kojarzony z rybnymi specjałami najwyższej jakości, ogłosił niewypłacalność. Narastające długi i nieudane inwestycje doprowadziły firmę do kryzysu, jakiego nikt się nie spodziewał. Choć ulubione produkty wciąż można znaleźć w sklepach, ich przyszłość wisi na włosku. Klienci zadają sobie pytanie, jak długo jeszcze marka przetrwa w obecnej formie.

Znany producent żywności ogłosił upadłość

Tradycyjna firma z siedzibą w Erftstadt działała od 1960 roku, specjalizując się w wędzonym łososiu, filetach z pstrąga i innych rybnych specjałach. Kluczowe sieci handlowe były jej głównymi odbiorcami. Kłopoty firmy rozpoczęły się już w 2024 roku. Nowy właściciel przejął firmę od członków rodziny i od razu zmagał się z wieloma problemami. Wysokie zadłużenie spowodowane przejęciem, awaria własnej wędzarni w Polsce oraz brak mocy produkcyjnych przed kluczowym okresem świątecznym doprowadziły do poważnych trudności finansowych i ostatecznie do ogłoszenia niewypłacalności.

Mimo ogłoszonej upadłości sytuacja dla klientów nie zmienia się w znaczącym stopniu. Produkty tej marki pozostają na półkach w dużych sieciach handlowych. W Rewe nadal można znaleźć między innymi stremellachsa i filety z pstrąga. W Edece sprzedawana jest pełna linia premium pod marką Wechslers No 1. Alnatura oferuje wersje ekologiczne pod nazwą Biomare, a Globus również utrzymuje w swojej ofercie produkty firmy. Wszystkie sieci zapewniają, że nie planują wycofywania ich z asortymentu. Przeczytaj także: Legendarna niemiecka firma ogłosiła upadłość. Cios dla całej branży

Co dalej z firmą?

Jak podaje niemiecki portal Ruhr24, becnie przedsiębiorstwo poszukuje inwestora, który byłby gotów przejąć działalność. Jak informuje syndyk masy upadłościowej, istnieje kilku poważnych zainteresowanych. Szef firmy podkreśla, że mimo kryzysu sytuacja wcale nie jest beznadziejna.
Przeczytaj także: Gigant motoryzacji nie przetrwał kryzysu. Po 130 latach ogłosił upadłość

Zamówienia na nadchodzące miesiące są w pełni zabezpieczone, przed firmą stoi bardzo ważne świąteczne okno sprzedażowe, dostawcy wciąż realizują kontrakty, a wszystkie czterdzieści miejsc pracy mają zostać utrzymane. Pierwsze rozmowy z potencjalnymi nabywcami rozpoczną się już w najbliższych tygodniach, co daje nadzieję na kontynuację działalności i ocalenie tradycyjnej niemieckiej marki.