
Kosztowna pomyłka banku. Zwykła wizyta w banku może czasem zmienić się w historię, którą trudno byłoby wymyślić nawet scenarzystom filmów sensacyjnych. Młody mężczyzna przyszedł do placówki po gotówkę potrzebną do załatwienia formalności związanych z pobytem za granicą. Wszystko przebiegało bez większych problemów, a klient opuścił bank z pieniędzmi w kieszeni. Dopiero później okazało się, że doszło do poważnej pomyłki. Kiedy sprawa wyszła na jaw, mężczyzna musiał podjąć decyzję, która mogła mieć duże znaczenie dla jego przyszłości. Finał tej historii zaskakuje szczególnie wtedy, gdy poznaje się sposób, w jaki bank postanowił mu podziękować.

Kosztowna pomyłka banku. Przyszedł po 12,9 tys. euro, wyszedł z dziesięciokrotnie większą kwotą
Do niezwykłego zdarzenia doszło w Salzburgu w Austrii. 25-letni student pochodzący z Gruzji odwiedził oddział banku Sparkasse, aby wypłacić 12 900 euro. Pieniądze były mu potrzebne do wykazania przed austriackimi urzędami, że dysponuje środkami pozwalającymi na pokrycie kosztów studiów i utrzymania. Był to jeden z dokumentów istotnych w sprawach związanych z jego pozwoleniem na pobyt.
Podczas obsługi klienta pracownica banku popełniła jednak poważny błąd. Zamiast żądanej kwoty przekazała mu aż 120 000 euro. Oznaczało to, że student otrzymał niemal dziesięciokrotnie więcej pieniędzy, niż powinien.
Co zaskakujące, pomyłka nie została od razu zauważona. Według relacji medialnych pracownica pomogła nawet klientowi spakować pliki banknotów, których ilość mogła budzić zdziwienie. Mężczyzna również nie zdawał sobie sprawy, że w jego torbie znalazła się tak ogromna suma. Bank określił zdarzenie jako „błąd ludzki”.
Poszedł na siłownię. Dopiero po prysznicu zadzwonił telefon
Po wyjściu z placówki student przekazał pieniądze znajomemu, a następnie udał się na siłownię. Nie przypuszczał, że za chwilę otrzyma telefon, który całkowicie zmieni przebieg jego dnia. Kontakt nawiązał bank. Pracownicy chcieli ustalić, czy rzeczywiście odebrał wypłaconą gotówkę. Mężczyzna potwierdził, że był w oddziale i otrzymał pieniądze. Wtedy dowiedział się, że zamiast 12 900 euro dostał aż 120 000 euro. Nie próbował jednak zatrzymać nadwyżki. Wspólnie z kolegą postanowił wrócić do banku i wyjaśnić sprawę.
Ponad 100 tys. euro wróciło do banku
Student udokumentował całą sytuację nagraniem. Na filmie widać, jak on i jego znajomy wyjmują z torby kolejne pliki banknotów, w tym banknoty o nominałach 50 i 100 euro. Po przyjeździe do placówki pracownicy przyznali, że doszło do pomyłki. Bank odzyskał pieniądze wypłacone ponad należną kwotę, a student zatrzymał 12 900 euro, o które pierwotnie prosił. W ten sposób sprawa zakończyła się bez zatrzymania przez niego cudzych pieniędzy. Kwota, którą zwrócił, wynosiła aż 107 100 euro – podał Sueddeutsche Zeitung. Przeczytaj także: Telefon z banku okazał się pułapką. Z konta zniknęło ponad 100 tys. euro
Nagroda za uczciwość
Można by przypuszczać, że po odzyskaniu tak dużej sumy bank zdecyduje się szczególnie podziękować klientowi za jego postawę. W końcu student mógł uniknąć kontaktu z placówką i spróbować zatrzymać pieniądze, choć wiązałoby się to z poważnymi konsekwencjami. Tymczasem podziękowanie okazało się wyjątkowo skromne. Za uczciwość i zwrot nadwyżki mężczyzna otrzymał od Sparkasse paczkę żelków do podziału ze znajomym.
Trudno nie zauważyć kontrastu. Przez chwilę w jego rękach znajdowała się kwota, za którą można byłoby kupić luksusowy samochód sportowy. Ostatecznie jednak największą pamiątką po całym zdarzeniu okazały się słodycze.
