
Nowe kontrole na lotniskach w Schengen. Podróżowanie po Europie właśnie weszło w nową, znacznie bardziej wymagającą fazę. Choć zmiany wprowadzono z myślą o zwiększeniu bezpieczeństwa i lepszej kontroli granic, pierwsze tygodnie obowiązywania nowych przepisów pokazują, że rzeczywistość bywa znacznie bardziej chaotyczna. Na wielu lotniskach w strefie Schengen pojawiły się długie kolejki, dezorientacja i rosnąca frustracja podróżnych. Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których pasażerowie – mimo że pojawiają się na lotnisku z odpowiednim wyprzedzeniem – nie zdążają na swoje loty. Nowy system działa, ale jego wdrożenie ujawnia poważne problemy organizacyjne.

Nowe kontrole na lotniskach w Schengen od kwietnia
Od kwietnia w strefie Schengen obowiązuje system Entry-Exit System (EES), czyli elektroniczna rejestracja wjazdów i wyjazdów osób spoza Unii Europejskiej. Oznacza to koniec tradycyjnego stemplowania paszportów. Zamiast tego podróżni muszą teraz przejść przez proces zbierania danych biometrycznych – odcisków palców oraz skanu twarzy.
Nowe procedury obejmują m.in. obywateli Wielkiej Brytanii czy innych krajów spoza UE. Każde przekroczenie granicy wiąże się z obowiązkową rejestracją w systemie, co znacząco wydłuża czas kontroli, szczególnie w początkowej fazie działania systemu. Więcej przeczytasz w artykule: Nowe kontrole na lotniskach w Schengen od kwietnia. Elektroniczna rejestracja podróżnych wchodzi w życie
Chaos na przy bramkach. Pasażerowie zostają na ziemi
Pierwsze tygodnie funkcjonowania nowych zasad przyniosły poważne problemy. Na wielu lotniskach tworzą się ogromne kolejki do kontroli granicznej. Brakuje jasnych informacji, a organizacja ruchu pasażerów często pozostawia wiele do życzenia.
Najgłośniejszy przypadek dotyczył lotniska w Bergamo we Włoszech, gdzie kilkudziesięciu pasażerów nie zdążyło na lot do Manchesteru, mimo że znajdowali się już przy bramkach. Podróżni relacjonowali brak reakcji personelu oraz sytuacje, w których osoby z późniejszymi lotami były przepuszczane wcześniej.
Podobny scenariusz rozegrał się na Teneryfie. Tam pasażerowie lecący do East Midlands również utknęli w długich kolejkach związanych z nowymi kontrolami i nie zdążyli na boarding. Wśród poszkodowanych były całe rodziny z dziećmi. Problemy zgłaszano także z innych dużych portów lotniczych w Europie, gdzie wdrażanie systemu EES doprowadziło do opóźnień i dezorganizacji, podaje Merkur. Wszystko wskazuje na to, że to nie pojedyncze incydenty, lecz efekt wprowadzania nowych procedur w całej strefie Schengen.
Przeczytaj także: Ryanair masowo tnie loty do Berlina. Pasażerów czekają ogromne zmiany
UE chce zwiększyć bezpieczeństwo
Celem wprowadzenia EES jest przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa. System pozwoli dokładnie monitorować, kiedy podróżny wjechał i opuścił strefę Schengen. Dzięki temu łatwiej będzie wykryć osoby przekraczające dozwolony czas pobytu, ograniczyć fałszerstwa dokumentów oraz usprawnić kontrole graniczne. To jedna z największych zmian w europejskim systemie kontroli granic od wielu lat.
Nowe kontrole od kwietnia nie dotyczą obywateli UE
To bardzo ważne: system nie obejmuje wszystkich podróżnych. Co do zasady system elektronicznej rejestracji podróży dotyczy podróżnych spoza UE i Schengen. Warto jednak podkreślić, że część państw strefy Schengen zdecydowała się w ostatnim czasie na przywrócenie tymczasowych kontroli granicznych.
Dotyczy to nie tylko granic lądowych, ale w niektórych przypadkach także kontroli na lotniskach, również przy podróżach wewnątrz strefy Schengen. Decyzje te tłumaczone są m.in. względami bezpieczeństwa i walką z nielegalną migracją. Oznacza to, że w praktyce podróżni mogą spotkać się z dodatkowymi kontrolami nawet podczas lotów między krajami europejskimi. Więcej przeczytasz tutaj: 10 krajów zawiesiło układ z Schengen. Nadzwyczajne środki na granicach
Kolejny etap jeszcze w 2026 roku
EES to pierwszy krok w ramach nowego systemu granicznego, nad którym pracuje Unia Europejska. W ostatnim kwartale 2026 roku planowane jest wprowadzenie kolejnego rozwiązania – systemu ETIAS, czyli płatnego zezwolenia na wjazd dla podróżnych spoza UE, którzy obecnie nie potrzebują wizy.
Nowe przepisy obejmą obywateli ponad 50 krajów, w tym m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Izraela czy Korei Południowej. Osoby te będą musiały przed podróżą złożyć wniosek o zgodę na wjazd, która w niektórych przypadkach może zostać odrzucona – na przykład ze względów bezpieczeństwa. Podobne systemy funkcjonują już dziś m.in. w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
