
Kryzys w niemieckiej motoryzacji: Setki pracowników w Niemczech mogą stracić zatrudnienie po decyzji znanej firmy z branży motoryzacyjnej. Przedsiębiorstwo zamyka produkcję w jednym z zakładów, co oznacza kolejny poważny cios dla lokalnej gospodarki i całego miasta.

Ponad 1200 miejsc pracy zagrożonych w kilka tygodni
W Speyer narasta obawa, że decyzja TE Connectivity nie będzie ostatnim ciosem dla lokalnego rynku pracy. W krótkim czasie miasto zostało dotknięte dwoma dużymi zapowiedziami redukcji etatów, a ich skutki mogą odczuć nie tylko sami pracownicy, lecz także ich rodziny, lokalny handel, usługodawcy i mniejsze firmy współpracujące z dużymi zakładami.
Sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ wcześniej inny duży dostawca motoryzacyjny zapowiedział likwidację około 600 stanowisk. Teraz do tej liczby dochodzi kolejnych 630 miejsc pracy w TE Connectivity. Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech tygodni w Speyer pod znakiem zapytania stanęła przyszłość zawodowa ponad 1200 osób.
Dla miasta liczącego około 50 tys. mieszkańców to ogromny problem. Tak duża liczba zagrożonych etatów może mieć wpływ na całą lokalną gospodarkę. Zwolnienia w dużych zakładach często oznaczają bowiem mniejsze dochody rodzin, spadek konsumpcji i problemy dla firm zależnych od przemysłu.
Produkcja ma zostać przeniesiona
Według informacji podawanych przez niemieckie media, produkcja TE Connectivity ma zostać stopniowo przeniesiona do innych lokalizacji. Wśród wymienianych miejsc są zakłady w Bawarii, ale także fabryki poza Niemcami, między innymi w Indiach, Belgii, Czechach i Maroku.
Firma tłumaczy swoją decyzję słabym popytem oraz rosnącą presją kosztową i konkurencyjną. W Speyer mają pozostać jedynie wybrane stanowiska związane z inżynierią i administracją. Chodzi o około 140 miejsc pracy.
Dla wielu pracowników oznacza to jednak konieczność szukania nowego zatrudnienia albo zgodę na odejście z firmy na ustalonych warunkach. Przedsiębiorstwo zapowiada wsparcie finansowe dla osób, które zdecydują się rozstać z firmą za porozumieniem stron.
Związkowcy mówią o „reakcji łańcuchowej”
Związkowcy ostrzegają, że konsekwencje decyzji mogą być znacznie szersze. Ich zdaniem redukcja zatrudnienia w dużym zakładzie może pociągnąć za sobą kolejne problemy w firmach współpracujących z TE Connectivity.
Przedstawiciele związków zawodowych krytykują decyzję koncernu i twierdzą, że przedsiębiorstwa coraz częściej kierują się wyłącznie wynikami finansowymi, pomijając odpowiedzialność społeczną wobec pracowników i regionów, w których od lat prowadzą działalność.
Władze miasta apelują o pomoc
Burmistrz Speyer Stefanie Seiler cytowany przez BILD podkreślił, że za każdą decyzją o redukcji etatów stoją konkretni ludzie i rodziny. Jej zdaniem samorząd nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z tak szybkim tempem zmian strukturalnych, szczególnie w przemyśle motoryzacyjnym.
Władze miasta oczekują większego zaangażowania ze strony rządu krajowego i federalnego. Chodzi nie tylko o pomoc dla zwalnianych pracowników, lecz także o stworzenie warunków, które pozwolą utrzymać przemysłowe miejsca pracy w regionie.
Kryzys w niemieckiej motoryzacji się pogłębia
Problemy w Speyer wpisują się w szerszy kryzys niemieckiej branży motoryzacyjnej. Dostawcy części i komponentów od miesięcy mierzą się ze słabszym popytem, wysokimi kosztami energii, presją konkurencji oraz zmianami związanymi z transformacją w kierunku elektromobilności.
W ostatnim czasie kolejne firmy z sektora ogłaszają restrukturyzacje, redukcje zatrudnienia albo składają wnioski o upadłość. Zagrożone są setki miejsc pracy w różnych landach, między innymi w Dolnej Saksonii, Hesji i Turyngii.
Przeczytaj także: Kolejny cios dla niemieckiej motoryzacji. Duży dostawca ogłosił bankructwo
Eksperci wskazują, że szczególnie trudna sytuacja dotyczy dostawców, którzy przez lata byli silnie uzależnieni od tradycyjnej motoryzacji. Spadek zamówień i przenoszenie produkcji do tańszych lokalizacji powodują, że coraz więcej zakładów w Niemczech staje przed widmem zamknięcia.
Dla pracowników to czas niepewności
Największy ciężar zmian ponoszą jednak pracownicy. Dla wielu z nich praca w zakładach przemysłowych była stabilnym źródłem utrzymania przez lata. Teraz muszą liczyć się z koniecznością przekwalifikowania, szukania pracy w innym mieście albo całkowitej zmiany branży.
W Speyer nastroje są bardzo trudne. Mieszkańcy obawiają się, że utrata tak wielu miejsc pracy w krótkim czasie może na długo osłabić miasto. Szczególnie że decyzje dotyczące zamknięcia produkcji zapadają stopniowo, a pełne skutki będą widoczne dopiero w kolejnych latach.
Jeśli plany TE Connectivity zostaną zrealizowane, produkcja w Speyer ma zakończyć się do końca 2028 roku. Dla setek rodzin oznacza to jednak, że już teraz zaczyna się okres niepewności i poszukiwania odpowiedzi na pytanie, co dalej.
