
Duża sieć jubilerska ogłosiła upadłość. Znana sieć sklepów z biżuterią, obecna również w wielu niemieckich miastach, znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. Po kilku latach względnej stabilizacji firma ponownie ogłosiła upadłość, a pracownicy zastanawiają się, czy ich miejsca pracy uda się uratować. Choć decyzje dotyczące przyszłości punktów sprzedaży w Niemczech jeszcze nie zapadły, sytuacja jest napięta. Wiele wskazuje na to, że problemy spowodowane są zarówno malejącym zainteresowaniem klientów, jak i narastającymi zobowiązaniami finansowymi.

Duża sieć jubilerska ogłosiła upadłość po raz drugi
Amerykańska sieć sklepów z biżuterią Claire’s po raz drugi w ciągu sześciu lat ogłosiła upadłość. Poprzednio stało się to w 2018 roku, a teraz firma ponownie zmaga się z poważnymi problemami – głównym powodem jest spadek liczby klientów. W Stanach Zjednoczonych złożono wniosek o ochronę przed wierzycielami, a w dokumentach podano, że zarówno majątek, jak i długi mieszczą się w szerokim przedziale „od jednego do dziesięciu miliardów dolarów”. To typowe dla amerykańskich procedur, ale niewiele mówi o rzeczywistej sytuacji finansowej. Nie wiadomo, czy chodzi o miliardowe zadłużenie, czy „jedynie” kilkaset milionów dolarów. Przeczytaj także: Kultowy producent rowerów ogłosił upadłość – mimo światowych sukcesów
22 sklepy w całych Niemczech zagrożone zamknięciem
Problemy Claire’s nie są odosobnione – w ostatnim czasie także inne marki odzieżowe i jubilerskie ogłaszały bankructwo. W Niemczech sieć posiada 22 sklepy, których przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Lista obejmuje filie w: Aachen, Berlin (3 punkty), Dortmund, Drezno, Frankfurt nad Menem, Hanau, Kassel, Koblencja, Kolonia, Lipsk (2 punkty), Monachium (2 punkty), Neunkirchen, Norymberga, Oberhausen, Poczdam, Rostock, Trewir oraz Wolfsburg.
Jak podaje Ruhr24, w pierwszej fali upadłości w 2018 roku zamknięto wiele najsłabiej funkcjonujących sklepów. Teraz obawy pracowników wracają ze zdwojoną siłą. Firma na całym świecie prowadzi około 2 750 punktów sprzedaży i w ubiegłym roku osiągnęła przychody w wysokości 1,4 miliarda dolarów. Mimo to nie udało się obsłużyć zadłużenia – od 25 000 do 50 000 wierzycieli czeka na spłatę.
