
Najlepsze batony proteinowe. Batony proteinowe mają być szybkim sposobem na dostarczenie organizmowi dużej ilości białka. Producenci często podkreślają wysoką zawartość protein i niską ilość cukru, przez co produkty te mogą sprawiać wrażenie zdrowej przekąski. Wyniki najnowszego testu pokazują jednak, że sam wysoki poziom białka nie wystarczy, aby baton można było uznać za dobry wybór. Eksperci dokładnie przyjrzeli się składom popularnych produktów. Wnioski mogą zaskoczyć osoby, które regularnie sięgają po takie przekąski.

20 batonów trafiło pod lupę. Wyniki nie napawają optymizmem
W teście Ökotest przebadano 20 batonów proteinowych dostępnych w sprzedaży. Eksperci oceniali przede wszystkim ich skład i jakość wykorzystanych źródeł białka, ale zwracali również uwagę na inne składniki oraz informacje umieszczone na opakowaniach.
Wynik? Tylko trzy produkty otrzymały ocenę „dobrą”. Większość batonów została oceniona jako „dostateczna”, jeden produkt uzyskał ocenę „niezadowalającą”, a dwa otrzymały najniższą możliwą notę – „niedostateczną”.
Nie każde białko jest równie wartościowe
Białko jest jednym z podstawowych składników odżywczych potrzebnych organizmowi. Uczestniczy między innymi w budowie i regeneracji mięśni, a także w produkcji enzymów i hormonów oraz prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Nie oznacza to jednak, że każde źródło protein ma taką samą wartość.
Szczególną uwagę zwrócono na kolagen hydrolizowany i żelatynę. Składniki te mogą być pozyskiwane z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, a ich profil aminokwasowy jest mniej korzystny niż w przypadku wielu innych źródeł białka.
Tymczasem w ponad trzech czwartych badanych batonów znaleziono kolagen hydrolizowany lub żelatynę. W teście obecność tych składników wpływała na obniżenie oceny. Znacznie lepiej pod tym względem wypadają między innymi białka mleczne, takie jak białko serwatkowe, kazeinian wapnia czy białko mleka, a także białko sojowe.
Wysoka zawartość protein nie oznacza zdrowej przekąski
Problem polega na tym, że batony proteinowe często są reklamowane jako zdrowa alternatywa dla innych przekąsek. Tymczasem wszystkie produkty poddane testowi należą do żywności wysoko przetworzonej. W ich składach można znaleźć między innymi izolaty białkowe, polewy czekoladowe, substancje słodzące, aromaty, emulgatory, substancje utrzymujące wilgoć oraz zamienniki cukru. Dlatego sama informacja o dużej ilości białka nie powinna być jedynym kryterium podczas zakupów.
Dla porównania: około 100 gramów tofu albo mniej więcej trzy łyżki chudego twarogu mogą dostarczyć około 15 gramów białka, a jednocześnie są normalnymi produktami spożywczymi, które dostarczają również innych składników odżywczych.
Najlepsze batony proteinowe. Tylko trzy zasłużyły na dobrą ocenę
Wśród 20 przebadanych produktów tylko trzy otrzymały końcową ocenę „dobrą”.
Są to:
- Baton proteinowy Aldi o smaku brownie (Aldi Sports Protein Riegel Brownie Geschmack),
- Baton Hej Bar Pro z 20 g białka, czekoladą i orzeszkami (Hej Bar Pro 20 g Protein Chocolate & Peanuts),
- Baton Powerbar Protein + Low In Sugars o smaku czekoladowego brownie.
W przypadku batonu Aldi eksperci pozytywnie ocenili zastosowane źródła protein: kazeinian wapnia, izolat białka serwatkowego oraz izolat białka sojowego. Jeden 45-gramowy baton dostarcza 14 gramów białka i 137 kcal.
Baton Hej Bar Pro zawiera 20 gramów białka w 60-gramowej porcji i dostarcza 239 kcal. W jego składzie znajdują się między innymi białko mleka, białko sojowe oraz hydrolizowane białko pszenicy. Trzeci z dobrze ocenionych produktów, baton Powerbar, ma 10 gramów białka i 107 kcal w 35-gramowej porcji. Wszystkie trzy produkty uzyskały dobrą ocenę pod względem składników, a ich walory smakowe również zostały ocenione pozytywnie.
Te składniki obniżały oceny wielu produktów
W przypadku wielu batonów, które otrzymały ocenę „dostateczną”, problemem była obecność kolagenu hydrolizowanego lub żelatyny. Eksperci Ökotest zwracali również uwagę na aromaty i substancje słodzące. W części produktów brakowało ponadto informacji o zawartości błonnika. Co ważne, podanie ilości błonnika na etykiecie nie jest obowiązkowe. Zdaniem ekspertów taka informacja byłaby jednak pomocna przy ocenie rzeczywistej wartości odżywczej produktu.
Dwa produkty otrzymały najgorszą możliwą ocenę
Największe zastrzeżenia wzbudziły dwa batony: proteinowy baton Bio Tech USA o smaku podwójnej czekolady oraz proteinowy baton warstwowy Multipower o smaku ciastek z kremem. Oba otrzymały ocenę „niedostateczną”.
W przypadku batonu Bio Tech USA szczególnym problemem okazała się zawartość cukru. Badanie laboratoryjne wykazało 5 gramów cukru na 100 gramów produktu, podczas gdy na opakowaniu deklarowano 2,6 grama. Różnica była na tyle duża, że – jak podano w materiale – jako jedyny produkt w całym teście przekroczył dopuszczalny zakres tolerancji wynikający z odpowiednich wytycznych UE.
W produkcie znaleziono również karagen, czyli substancję stosowaną między innymi jako zagęstnik. W materiale zwrócono uwagę na wyniki badań na zwierzętach dotyczących potencjalnego wpływu tego dodatku na przewód pokarmowy i układ odpornościowy. Przeczytaj także: Eksperci przebadali mleko z supermarketów. Najlepsze wybrali bez wahania
Producent Multipower nie zgadza się z oceną
W przypadku warstwowego batonu Multipower problemem był podwyższony poziom nasyconych węglowodorów olejów mineralnych (MOSH). Substancje te mogą przedostawać się do żywności podczas produkcji lub pakowania. Mogą również gromadzić się w tkance tłuszczowej oraz wątrobie, dlatego ich obecność była powodem znacznego obniżenia oceny produktu.
Producent przedstawił jednak własne stanowisko. Firma poinformowała, że sama wysłała badane partie do laboratorium i według przeprowadzonych przez nią analiz wartości MOSH mieściły się w wymaganych zakresach. Producent podkreślił również, że stosowane w procesie produkcyjnym środki smarne są przeznaczone do kontaktu z przemysłem spożywczym i odpowiednio certyfikowane. Producent batonu Bio Tech USA nie odpowiedział na pytania dotyczące wyników testu.
