Przejdź do treści

Eksperci przebadali mleka roślinne z supermarketów. Prawie żadne nie jest bezpieczne

23/02/2026 14:43 - AKTUALIZACJA 23/02/2026 14:43

Przebadano mleka roślinne z supermarketów. Migdałowe, owsiane i sojowe napoje roślinne zyskały ogromną popularność jako zdrowa alternatywa dla mleka krowiego. Wielu konsumentów traktuje je jako bezpieczny wybór dla dzieci i całej rodziny. Jednak najnowsze badania pokazują, że nie wszystkie produkty są wolne od zagrożeń. Eksperci z Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (Bundesinstitut für Risikobewertung, BfR) przebadali popularne napoje roślinne dostępne w niemieckich sklepach, aby sprawdzić, jakie substancje mogą się w nich znajdować i czy regularne spożycie może wiązać się z ryzykiem dla zdrowia. Wyniki są niepokojące.

Przebadano mleka roślinne z supermarketów

Naukowcy z BfR sprawdzili 126 napojów roślinnych dostępnych w niemieckich supermarketach, obejmujących produkty migdałowe, sojowe i owsiane. W laboratorium zastosowano nowoczesne metody analityczne, które pozwalają wykryć wiele różnych toksyn grzybowych i innych szkodliwych substancji jednocześnie. Eksperci zwracali szczególną uwagę na ryzyko dla dzieci, które w przeliczeniu na masę ciała spożywają więcej płynów niż dorośli i mogą być bardziej narażone na szkodliwe działanie toksyn.

Toksyny w napojach migdałowych i sojowych

Analiza wykazała, że w napojach migdałowych 31 z 39 produktów zawierało aflatoksynę B1, substancję rakotwórczą, dla której nie ustalono progu bezpieczeństwa. W 33 z 39 napojów migdałowych wykryto również ochratoksynę A, która w mniejszych ilościach uznano za stosunkowo mało ryzykowną. W przypadku napojów sojowych 23 z 29 produktów zawierało ochratoksynę A, choć stężenia były niskie i według BfR nie zagrażają zdrowiu dorosłych ani dzieci przy umiarkowanym spożyciu

Napoje owsiane – kolejne ukryte zagrożenia

Sytuacja w przypadku napojów owsianych wygląda inaczej. W 67 z 86 produktów wykryto deoksy­nivalenol (DON), toksynę, której obecność w niskich stężeniach uznaje się za mało szkodliwą. Jednak wszystkie 86 napojów owsianych zawierało T‑2 i HT‑2 toksyny, które mogą uszkadzać komórki i osłabiać układ odpornościowy. Jak podaje Ruhr24, ich obecność wynika z naturalnego rozwoju pleśni na surowcach roślinnych i zależy od wilgotności, temperatury oraz warunków przechowywania. Przeczytaj także: Eksperci przebadali pieprz z supermarketów. Radzą unikać jednego produktu

Skąd się biorą toksyny w mleku roślinnym?

Mykotoksyny powstają wtedy, gdy grzyby pleśniowe rosną na surowcach roślinnych — zarówno na polu, jak i w magazynach podczas przechowywania. Nasiona soi, owsa czy migdałów mogą zostać zanieczyszczone jeszcze zanim trafią do produkcji napojów. Ponieważ pleśnie są powszechne w środowisku, ich toksyny trudno całkowicie wyeliminować z żywności. Różne gatunki grzybów produkują różne toksyny, a ich ilość zależy od wilgotności, temperatury i warunków składowania.

BfR przypomina, że mykotoksyny nie występują tylko w napojach roślinnych — mogą też znaleźć się w zbożach, owocach, warzywach, orzechach czy kakao. Ich obecność w żywności jest naturalna i w pewnym stopniu nieunikniona. Dlatego eksperci zalecają:

  • różnorodną dietę, która zmniejsza ryzyko przyjmowania zbyt dużych ilości tych substancji,
  • ostrożność szczególnie przy żywieniu małych dzieci, które w stosunku do masy ciała spożywają więcej płynów,
  • oraz świadome wybory produktów — czasem mniej przetworzonych lub pochodzących z renomowanych źródeł.