
Najgorsze orzeszki ziemne z supermarketu: To jedna z najchętniej wybieranych przekąsek, ale najnowszy test pokazuje, że przy zakupie warto zachować ostrożność. Eksperci sprawdzili orzeszki ziemne z supermarketu i dyskontów, badając m.in. obecność olejów mineralnych, BPA oraz toksyn pleśniowych. Większość produktów wypadła bardzo dobrze, jednak jedna marka wypadła źle. Klienci powinni zwrócić uwagę na wyniki testu, bo chodzi o produkt dostępny w popularnym dyskoncie.

Magazyn konsumencki Öko-Test przebadał 21 produktów z orzeszkami ziemnymi dostępnych w dyskontach, supermarketach i sklepach bio. Eksperci sprawdzili prażone i solone orzeszki ziemne pod kątem obecności pozostałości olejów mineralnych, przemysłowej substancji chemicznej bisfenolu A (BPA) oraz toksyn pleśniowych. Kontrolowano również, czy ilość soli podana na opakowaniu odpowiada rzeczywistej zawartości.
Dobra wiadomość jest taka, że około trzy czwarte produktów otrzymało ocenę „bardzo dobrą”. Oznacza to, że po większość orzeszków konsumenci mogą sięgać bez większych obaw. Jest jednak jeden ważny wyjątek.
Tanie produkty z dyskontów wypadają bardzo dobrze
W teście wysoko oceniono kilka niedrogich marek własnych. To pokazuje, że za dobrą jakość nie zawsze trzeba dużo płacić.
Aldi Süd – Farmer Erdnusskerne geröstet und gesalzen
Produkt kosztuje 0,99 euro za 200 gramów. Orzeszki pochodzą z USA, nie wykryto w nich problematycznych substancji, a zawartość soli określono jako umiarkowaną — 1 gram soli na 100 gramów produktu.
Edeka – Gut & Günstig Erdnüsse geröstet, gesalzen
To najtańszy produkt z najwyższą oceną w teście — 0,82 euro za 200 gramów. Orzeszki z Argentyny zawierały jedynie śladowe ilości olejów mineralnych i nie wykryto w nich BPA.
Lidl – Alesto Erdnusskerne geröstet & gesalzen
Cena wynosi 0,92 euro za 200 gramów. Również w tym przypadku eksperci nie znaleźli niepokojących substancji. Zawartość soli wyniosła 0,8 grama na 100 gramów, co plasuje produkt wśród mniej słonych w teście.
Przeczytaj także: Eksperci przetestowali oliwę z oliwek. Ta tania z dyskontu pokonała drogie marki
Wszystkie trzy produkty przekonały ekspertów tym, że laboratorium wykryło w nich brak lub jedynie minimalne ilości problematycznych substancji. Chodzi przede wszystkim o składniki olejów mineralnych oraz bisfenol A, czyli substancję chemiczną mogącą oddziaływać na gospodarkę hormonalną.
Najgorsze orzeszki ziemne z supermarketu
Choć większość badanych produktów wypadła dobrze, test ma jednego wyraźnego przegranego. Bravo Erdnüsse geröstet & gesalzen z Penny otrzymały ocenę „niedostateczną”. Według wyników badania konsumenci powinni omijać ten produkt szerokim łukiem.
Problemem okazały się znacznie podwyższone ilości nasyconych węglowodorów olejów mineralnych MOSH oraz bisfenolu A. Jak wskazuje niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka, substancje MOSH mogą gromadzić się w tkance tłuszczowej i narządach człowieka. Ich długoterminowe skutki nie są jeszcze wystarczająco dobrze poznane.
Jeszcze większe obawy budzi wysoka zawartość BPA. Komisja Europejska klasyfikuje bisfenol A jako substancję toksyczną dla rozrodczości, co oznacza, że może wpływać negatywnie na płodność. Według Öko-Test już jedna garść orzeszków z Penny, czyli około 30 gramów, mogłaby przekroczyć dzienną ilość uznawaną za bezpieczną dla osoby ważącej 60 kilogramów.
Jak niebezpieczne substancje mogły trafić do orzeszków?
Według ekspertów oleje mineralne i BPA mogły przedostać się do produktu podczas procesu produkcji. Możliwym źródłem są m.in. smary maszynowe, urządzenia wykorzystywane przy obróbce żywności lub sam proces prażenia. Penny, mimo przeprowadzonej analizy, nie było w stanie wskazać konkretnego źródła zanieczyszczenia.
Większość orzeszków można kupować bez obaw
Łącznie 15 produktów otrzymało w teście ocenę „bardzo dobrą”, jeden produkt oceniono jako „dobry”, a cztery jako „zadowalające”. Oznacza to, że konsumenci mają duży wybór orzeszków, po które można sięgać bez większych obaw.
Osoby, które chcą poznać szczegółowe wyniki wszystkich badanych produktów, znajdą pełne zestawienie w aktualnym wydaniu magazynu Öko-Test 1/2026.
Warto też pamiętać o zawartości soli. Niemieckie Towarzystwo Żywienia zaleca, aby nie spożywać więcej niż 6 gramów soli dziennie. Dlatego osoby, które często sięgają po solone orzeszki ziemne, powinny zwracać uwagę na ilość soli w pozostałych posiłkach.
