
Koniec Minijob w Niemczech może być bliżej, niż wielu pracowników się spodziewa. W niemieckiej polityce pojawiła się kontrowersyjna propozycja, która zakłada daleko idące zmiany w Minijob. Zwolennicy reformy twierdzą, że Minijob w Niemczech sprzyja niskim emeryturom i braku pełnych składek. Przeciwnicy ostrzegają jednak, że reforma Minijob może uderzyć w osoby dorabiające oraz pracowników o niskich dochodach. Jeśli projekt zostanie zrealizowany, skutki może odczuć nawet kilka milionów pracowników Minijob w całych Niemczech.

Koniec Minijob w Niemczech? Kontrowersyjna propozycja może uderzyć w miliony pracowników
Niemcy mają – zdaniem części polityków – pracować więcej. Tak uważa m.in. kanclerz Friedrich Merz. Teraz jednak komisja ds. państwa socjalnego, powołana przez minister pracy z SPD Bärbel Bas, wysunęła kontrowersyjną propozycję, która może wywołać prawdziwą burzę: rozważana jest likwidacja Minijob.
Informacja o możliwych zmianach została zawarta na 21. stronie 52-stronicowego raportu komisji, informuje BILD. W skład zespołu weszli przedstawiciele rządu federalnego, krajów związkowych, samorządów oraz frakcji SPD i CDU/CSU. Członkowie komisji ostro skrytykowali Minijob, wskazując, że zwolnienie z pełnych składek na ubezpieczenia społeczne zniechęca do zwiększania liczby godzin pracy i przechodzenia na normalne, pełnoetatowe zatrudnienie.
Ile można zarobić na Minijob w 2026 roku?
Obecnie osoby zatrudnione na Minijob w Niemczech pracują średnio około 10 godzin tygodniowo. Maksymalny dochód wynosi 603 euro miesięcznie. Zaletą tego systemu jest fakt, że z wynagrodzenia nie są pobierane pełne składki na ubezpieczenia społeczne, a podatki często rozliczane są w formie 2-procentowego ryczałtu (zwykle opłacanego przez pracodawcę).
Przeczytaj także: Minijob w Niemczech od 2026 roku. Nowy limit zarobków
Komisja: Minijob daje „złe bodźce”
W raporcie podkreślono, że Minijob w Niemczech tworzy błędne zachęty. Cytując komisję: aby wzmocnić motywację do pracy, ustawodawca powinien przyjrzeć się faktowi, że osoby zatrudnione w ramach Minijob są zwolnione ze składek na ubezpieczenie zdrowotne, pielęgnacyjne i na wypadek bezrobocia.
Choć pracownicy ci płacą składki na emeryturę (3,6 proc.), mogą się z nich dobrowolnie wypisać, co dodatkowo osłabia przyszłe zabezpieczenie emerytalne.
Przeczytaj także: Koniec z ośmiogodzinnym dniem pracy? Pracowników w Niemczech czeka prawdziwa rewolucja
Szczególnie dotyczy to matek
W raporcie znalazło się mocne stwierdzenie, że Minijob zachęca do pracy tylko przez kilka godzin tygodniowo. Według komisji dotyczy to szczególnie zamężnych matek, które są objęte bezpłatnym ubezpieczeniem zdrowotnym w ramach ubezpieczenia współmałżonka. W efekcie dodatkowa praca w normalnym etacie często przestaje się opłacać, bo wiąże się z koniecznością płacenia składek i podatków.
Minijob tylko dla studentów i emerytów?
Z nieoficjalnych informacji wynika, że część członków komisji chciałaby mocno ograniczyć Minijob. W jednym z rozważanych scenariuszy ta forma zatrudnienia byłaby dostępna wyłącznie dla:
- studentów,
- emerytów,
- osób mających już główną pracę na pełen etat.
Krytycy argumentują, że obecny system szkodzi zarówno rynkowi pracy, jak i przyszłym emeryturom milionów pracowników.
Komisja nie była jednak jednomyślna. Ostatecznie zdecydowano się jedynie umieścić krytykę tej formy zatrudnienia w raporcie jako sygnał ostrzegawczy, ponieważ temat formalnie wykracza poza bezpośrednie kompetencje komisji. Jedno jest jednak pewne, debata o przyszłości Minijob w Niemczech właśnie się rozpoczęła – a jej skutki mogą dotknąć miliony pracowników.
