
Kontrole pracowników w Niemczech: Rząd Niemiec dał zielone światło surowemu prawu wymierzonemu w pracę na czarno i pranie pieniędzy. Nowe przepisy bezpośrednio uderzają w salony piękności, gastronomię i budownictwo – branże, w których zatrudnienie znajduje wielu Polaków mieszkających w Niemczech. Sprawdź, co się zmienia.

Dokumenty obowiązkowe przy kontroli – Niemcy zaostrzają przepisy
Według niemieckich władz, te branże stały się prawdziwymi „ogniskami” szarej strefy. Podejrzewa się w nich nie tylko o nielegalne zatrudnianie, ale także o powiązania z przestępczością zorganizowaną i praniem pieniędzy – szczególnie w dużych miastach.
Nowy projekt ustawy, przygotowany przez ministra finansów Larsa Klingbeila, wprowadza jednoznaczny obowiązek: wszyscy pracownicy muszą posiadać przy sobie dokument tożsamości w miejscu pracy i okazywać go podczas kontroli.
Przeczytaj także: Z takim dochodem w Niemczech jest się „biednym”. Przeciętny Polak tyle zarabia
Przepis ten już obowiązuje w budownictwie i gastronomii, a teraz zostanie rozszerzony także na salony piękności – sektory, w których odnotowano wiele przypadków wyzysku pracowników, zwłaszcza wśród obywateli Europy Wschodniej – informują źródła rządowe cytownae przez Tagesschau.de.
Lepsze warunki pracy i odzyskiwanie utraconych pieniędzy
„Obieramy twardszy kurs wobec tych, którzy bogacą się kosztem państwa i nielegalnie wykorzystywanych pracowników” – powiedział Klingbeil. Celem tej ustawy jest poprawa warunków pracy oraz odzyskanie około 2 miliardów euro rocznie utraconych z tytułu składek i podatków.
Chociaż ustawa musi jeszcze zostać prtzegłosowana, przekaz jest jasny: kontrole będą zaostrzone, a wszystkie te zakłady fryzjerskie i salony kosmetyczne, gdzie pracuje także wielu Polaków, znajdą się wśród pierwszych kontrolowanych. W przypadku stwierdzenia pracy bez umowy lub niejasnej tożsamości ryzyko dotkliwych kar, konfiskaty lub zamknięcia firmy jest bardzo wysokie.
