
Kolejna fabryka maszyn w Niemczech znalazła się na skraju bankructwa. Dwa średniej wielkości zakłady złożyły wnioski o upadłość, a zagrożonych jest około 250 miejsc pracy. Firmy należą do grupy Hydraulik Nord i liczą na restrukturyzację zamiast likwidacji. Władze spółek podkreślają, że celem jest uratowanie działalności i utrzymanie produkcji. Pracownicy deklarują gotowość do dodatkowej pracy, by ratować swoje miejsca pracy.

Upadłość niemieckiej fabryki maszyn zagraża 250 miejscom pracy: Fabryka KMF Kemptener Maschinenfabrik GmbH oraz firma Buck GmbH znalazły się w poważnych tarapatach finansowych i złożyły wnioski o upadłość w trybie tzw. samozarządzania (Eigenverwaltung). Chodzi o ratowanie działalności i uniknięcie całkowitego zamknięcia zakładów. Zagrożonych jest łącznie około 250 miejsc pracy. Pracownicy deklarują jednak, że nie zamierzają się poddać.
Upadłość niemieckiej fabryki maszyn zagraża 250 miejscom pracy
Wniosek o upadłość złożono na początku stycznia w sądzie w Kempten (Bawaria) w przypadku KMF oraz w Ravensburg (Badenia-Wirtembergia) w przypadku firmy Buck. Obie spółki należą do grupy technologicznej Hydraulik Nord Group. Pozostałe firmy z grupy nie są objęte postępowaniem.
Bezpośrednią przyczyną kryzysu były wysokie koszty inwestycji oraz nagłe anulowanie części zamówień, co poważnie zachwiało finansami firm.
Restrukturyzacja zamiast zamknięcia zakładów
Celem postępowania nie jest likwidacja, lecz kompleksowa restrukturyzacja. – „Chcemy ustabilizować KMF i Buck oraz przygotować je na przyszłość. Klienci wspierają proces, a pracownicy wykazują ogromne zaangażowanie” – poinformował projekt menedżer Maximilian Schneider z firmy doradczej Falkensteg cytowany przez BILD.
Według zarządzających, w firmach jest niewiele zwolnień lekarskich, a pracownicy są gotowi pracować więcej, aby uratować zakłady i miejsca pracy. To jeden z kluczowych elementów planu ratunkowego.
Przeczytaj także: Jeszcze niedawno o tych kamerach marzył prawie każdy. Dziś ich producent walczy o przetrwanie
Co dalej z pracownikami i produkcją?
W czasie wstępnego postępowania produkcja trwa bez zakłóceń. Dostawcy i klienci zostali poinformowani, że wszystkie umowy pozostają w mocy. Wynagrodzenia pracowników są zabezpieczone na trzy miesiące dzięki tzw. Insolvenzgeld (zasiłek na wypadek upadłości). W KMF zatrudnionych jest około 200 osób, natomiast w Buck pracuje około 50 pracowników.
Ważni gracze w niemieckim przemyśle
KMF specjalizuje się w rozwiązaniach dla rolnictwa, maszyn budowlanych oraz napędów pomocniczych do pojazdów użytkowych. Z kolei Buck, założony w 1961 roku, produkuje części maszynowe m.in. do obrabiarek, silników, przekładni i komponentów hydraulicznych.
Przeczytaj także: Szok w branży motoryzacyjnej. Znany dostawca zwalnia 4000 pracowników
Kolejny sygnał ostrzegawczy dla niemieckiej gospodarki
Upadłość KMF i Buck to kolejny sygnał pogłębiającego się kryzysu w niemieckim przemyśle. Pod koniec 2025 roku poważne cięcia ogłosiła także firma EMAG GmbH & Co. KG, która zapowiedziała likwidację 455 miejsc pracy w Niemczech.
Eksperci ostrzegają, że rosnące koszty, spadek zamówień i niepewność gospodarcza mogą sprawić, że podobnych przypadków będzie w najbliższych miesiącach więcej.
