
Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność w dni, które pozornie nie różnią się niczym od pozostałych. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące śmiertelnych wypadków drogowych oraz aktywności użytkowników Spotify. Wyniki wskazały na zaskakującą zależność. W określonych dniach liczba ofiar śmiertelnych wyraźnie rosła.

Najniebezpieczniejszy dzień za kierownicą? Naukowcy zauważyli niepokojący wzorzec
Badacze z Harvard Medical School przeanalizowali dane dotyczące śmiertelnych wypadków drogowych w USA z okresu pięciu lat. Następnie zestawili je z informacjami dotyczącymi liczby odtworzeń utworów na platformie Spotify.
Szczególną uwagę zwrócono na dziesięć albumów, które osiągnęły najwyższe dzienne wyniki odtworzeń na świecie. Wśród nich znalazły się między innymi albumy Taylor Swift, Drake’a, Bad Bunny’ego oraz Harry’ego Stylesa.
Okazało się, że w dniu premiery największych albumów liczba odtworzeń na Spotify gwałtownie rosła. Średnio w analizowanych dniach platforma notowała około 86 milionów odtworzeń dziennie. W dniu premiery liczba ta zwiększała się do około 123 milionów, czyli o 43 procent.
W tym samym czasie naukowcy zaobserwowali wzrost liczby śmiertelnych wypadków drogowych. Średnia liczba ofiar zwiększała się ze 121 do 139 osób dziennie. Statystycznie oznaczało to około 18 dodatkowych ofiar śmiertelnych w ciągu jednego dnia, czyli wzrost o około 15 procent.
Przeczytaj także: BMW podjęło decyzję. Te dwa popularne modele znikają z rynku i nie wrócą
Najgroźniejszy dzień dla kierowców. Nowa muzyka może rozpraszać kierowców
Skąd taki związek? Naukowcy nie twierdzą, że sama muzyka powoduje wypadki. Ich zdaniem znaczenie może mieć przede wszystkim sposób, w jaki kierowcy korzystają ze smartfonów podczas jazdy.
Pomysł na przeprowadzenie badania pojawił się po sytuacji, której doświadczył jeden z badaczy. Otrzymał od żony wiadomość z poleceniem muzycznym. Kiedy podczas jazdy próbował znaleźć wskazaną piosenkę na telefonie, na moment stracił koncentrację i zjechał ze swojego pasa ruchu.
To właśnie rozproszenie uwagi za kierownicą mogło być jednym z kluczowych elementów całej zależności. W dniu premiery popularnego albumu zainteresowanie nową muzyką gwałtownie rośnie. Kierowcy mogą wtedy częściej sięgać po telefon, wyszukiwać konkretne utwory, zmieniać playlisty albo sprawdzać informacje dotyczące artystów.
Problem szczególnie wyraźnie zaznaczał się w przypadku młodych mężczyzn podróżujących samotnie. Badacze zauważyli, że właśnie w tej grupie wzrost ryzyka był szczególnie widoczny.
Obecność pasażera może mieć znaczenie, ponieważ druga osoba może zwrócić kierowcy uwagę na konieczność skupienia się na drodze albo sama obsługiwać telefon.
To nie muzyka jest winna. Chodzi o zachowanie kierowców
Naukowcy podkreślają, że wyniki badania nie dowodzą bezpośredniego związku przyczynowego. Oznacza to, że nie można stwierdzić, iż premiera nowego albumu sama w sobie powoduje więcej wypadków samochodowych. Analiza wskazuje jedynie na statystyczną zależność pomiędzy gwałtownym wzrostem aktywności na Spotify a liczbą śmiertelnych wypadków.
Badacze uwzględnili również inne czynniki, które mogły wpływać na bezpieczeństwo na drogach. W analizowanych danych nie udało się wyjaśnić nagłego wzrostu liczby wypadków między innymi poprzez warunki pogodowe czy spożycie alkoholu, podaje t-online.de.
Najważniejszy wniosek jest więc znacznie bardziej uniwersalny. Niezależnie od tego, czy kierowca szuka nowej piosenki, odpowiada na wiadomość, zmienia playlistę czy sprawdza powiadomienie, nawet krótka chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje.
Dlatego podczas jazdy najlepiej odłożyć telefon i przygotować muzykę jeszcze przed ruszeniem w drogę. Kilka sekund potrzebnych na znalezienie ulubionego utworu może okazać się znacznie bardziej niebezpieczne, niż się wydaje.
