Przejdź do treści

NATO wysyła Putinowi wyraźne ostrzeżenie. „Mamy nadzieję, że Rosja zrozumiała”

Tagi:
19/08/2026 21:14 - AKTUALIZACJA 19/08/2026 21:15

NATO wysyła Putinowi wyraźne ostrzeżenie. Wokół rosyjskiego Kaliningradu doszło do nietypowej demonstracji wojskowych możliwości NATO. W powietrzu pojawiły się liczne maszyny należące do państw Sojuszu, a uwagę ekspertów zwrócił szczególnie jeden z najnowszych amerykańskich samolotów. Jego obecność w tym rejonie nie wydaje się przypadkowa. W tle są obawy dotyczące bezpieczeństwa państw bałtyckich, rosyjskich działań w regionie oraz jednego z najbardziej newralgicznych punktów na wschodniej flance NATO.

NATO wysyła Putinowi wyraźne ostrzeżenie, pokazało swoje możliwości

We wtorek w rejonie Kaliningradu przez wiele godzin operowało około 25 samolotów i innych maszyn wojskowych należących do państw NATO. Wśród nich znalazły się m.in. amerykańskie śmigłowce AH-64 Apache, samoloty tankowania powietrznego oraz maszyna wczesnego ostrzegania i kontroli AWACS. Jednocześnie nad Morzem Bałtyckim działał brytyjski samolot patrolowy P-8A Poseidon, przeznaczony m.in. do wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych. Skala operacji zwróciła uwagę ekspertów. Szczególnie interesujący okazał się jednak udział maszyny, której zadaniem nie jest klasyczna walka powietrzna.

Ten samolot ma „wyłączać” rosyjskie systemy

Chodzi o amerykański EA-37B Compass Call — jeden z najnowszych samolotów USA przeznaczonych do prowadzenia walki elektronicznej. Maszyna powstała na bazie biznesowego odrzutowca Gulfstream, który został gruntownie przebudowany na potrzeby wojskowe. Jej wyposażenie pozwala wykrywać i analizować sygnały emitowane przez przeciwnika, w tym transmisje radarowe i komunikację.

Najważniejszą funkcją EA-37B jest jednak możliwość prowadzenia elektronicznych działań przeciwko tym systemom. W praktyce oznacza to zakłócanie lub dezorganizowanie pracy urządzeń wykorzystywanych przez przeciwnika.

Pierwszy lot szkoleniowy tego typu maszyny odbył się dopiero w maju 2025 roku. Według przywoływanych informacji amerykańskie siły powietrzne mają obecnie pięć takich samolotów, a kolejnych dziesięć zostało zamówionych. Dwie maszyny mają trafić również do Włoch.

Dlaczego właśnie Kaliningrad?

Obecność EA-37B w pobliżu rosyjskiej eksklawy ma szczególne znaczenie. Kaliningrad od lat jest jednym z najważniejszych punktów rosyjskiej infrastruktury wojskowej w regionie Morza Bałtyckiego. Rosyjska eksklawa, położona pomiędzy Polską i Litwą, stanowi istotne wyzwanie dla planistów NATO. W przypadku poważnego kryzysu wojskowego jej położenie mogłoby mieć ogromne znaczenie dla działań prowadzonych w państwach bałtyckich. Jeszcze większe znaczenie ma znajdujący się w pobliżu przesmyk suwalski.

Przesmyk suwalski od lat jest na celowniku strategów

Przesmyk suwalski to wąski pas terytorium między Polską a Litwą. Łączy on państwa bałtyckie z pozostałą częścią NATO, a jednocześnie oddziela rosyjski Kaliningrad od Białorusi.

Właśnie dlatego potencjalna próba przejęcia tego obszaru byłaby dla Sojuszu wyjątkowo poważnym zagrożeniem. Rosja mogłaby w takim scenariuszu próbować odciąć Litwę, Łotwę i Estonię od lądowego połączenia z resztą państw NATO. To jeden z powodów, dla których aktywność wojskowa w rejonie Kaliningradu jest uważnie obserwowana przez państwa Sojuszu.

Litwa ostrzega przed możliwą rosyjską prowokacją

Ważnym elementem obecnej sytuacji są również ostrzeżenia płynące z Litwy. Na początku sierpnia litewski minister obrony Robertas Kaunas mówił o informacjach dotyczących możliwości przeprowadzenia przez Rosję nietypowych ataków na infrastrukturę krytyczną w państwach bałtyckich.

Według niego Rosja mogłaby w takim scenariuszu wykorzystać ukraińskie drony, próbując stworzyć pozory, że za atakiem stoi Ukraina. Tego rodzaju operacja byłaby próbą zatarcia rzeczywistego źródła ataku i mogłaby doprowadzić do poważnej eskalacji. Minister nie wskazywał bezpośrednio na Kaliningrad, jednak rosyjska eksklawa pozostaje jednym z najważniejszych elementów układanki bezpieczeństwa w regionie. Przeczytaj także: „Zniszczymy wszystko”. Mocne ostrzeżenie z Rosji, Niemcy wzmacniają ochronę

Rosyjskie zakłócenia GPS budzą niepokój

Problem nie ogranicza się jednak do hipotetycznego konfliktu zbrojnego. Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w regionie Bałtyku wielokrotnie odnotowywano przypadki poważnych zakłóceń sygnału GPS. Podejrzenia dotyczą m.in. rosyjskich systemów walki elektronicznej.

Zakłócanie nawigacji satelitarnej może mieć szczególnie poważne konsekwencje dla lotnictwa i żeglugi. Systemy nawigacyjne mogą otrzymywać błędne informacje o pozycji, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Właśnie dlatego zdolności takie jak te, które posiada EA-37B Compass Call, mają dla NATO szczególne znaczenie, podaje T-online.

„Można tylko mieć nadzieję, że Rosja zrozumiała wiadomość”

NATO oficjalnie nie przedstawiło szczegółowego komentarza dotyczącego całej operacji wokół Kaliningradu. Skala ćwiczeń oraz dobór wykorzystanych maszyn sprawiają jednak, że trudno traktować ją wyłącznie jako rutynowy lot szkoleniowy.

Szczególne znaczenie ma obecność najnowszego amerykańskiego samolotu walki elektronicznej. Jego udział pokazuje, że NATO ćwiczy nie tylko klasyczne działania powietrzne, lecz także wykrywanie i neutralizowanie systemów elektronicznych potencjalnego przeciwnika.

Komentując wydarzenia, niemiecki ekspert wojskowy Carlo Masala z Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium stwierdził, że można jedynie mieć nadzieję, iż Rosja „zrozumiała wiadomość”.

Wydaje się, że właśnie taki przekaz mogła mieć cała operacja: NATO chce pokazać Moskwie, że rosyjska przewaga wynikająca z położenia Kaliningradu nie oznacza bezkarności i że Sojusz jest przygotowany na zagrożenia na wschodniej flance.