
Fałszywe leki w obiegu. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak znane i powszechnie stosowane leki, jednak w rzeczywistości mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. W ostatnim czasie służby i instytucje zdrowia publicznego alarmują o niebezpiecznym zjawisku, które rozprzestrzenia się w Europie, w tym także w Niemczech. Fałszywe preparaty trafiają do sprzedaży internetowej, a ich skład znacząco odbiega od oryginałów. Problem jest o tyle poważny, że nawet minimalne dawki niektórych ukrytych substancji mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji. Szczegóły tej sprawy budzą poważny niepokój.

Fałszywe leki w obiegu, także w Niemczech
W Niemczech wykryto niebezpieczne podróbki popularnych leków uspokajających, sprzedawanych jako Xanax. Tabletki dostępne w internecie wyglądają jak oryginalne produkty, często nawet zapakowane w opakowania imitujące znane koncerny farmaceutyczne. Problem polega jednak na tym, że zamiast deklarowanego składnika – alprazolamu – zawierają zupełnie inne substancje.
Badania przeprowadzone przez szwajcarskie laboratorium DIZ wykazały, że w podróbkach znajdują się m.in.:
- oksykodon (opioid),
- paracetamol,
- nieznane związki z grupy nitazenów.
To właśnie nitazeny budzą największe obawy ekspertów. Są to syntetyczne opioidy o ekstremalnej sile działania.
Substancja nawet 50 razy silniejsza niż fentanyl
Według specjalistów nitazeny mogą być nawet 50 razy silniejsze niż fentanyl – jeden z najniebezpieczniejszych opioidów znanych medycynie.
Oznacza to, że:
- bardzo mała dawka może wywołać przedawkowanie,
- użytkownik często nie jest świadomy zagrożenia,
- ryzyko śmierci jest wyjątkowo wysokie.
Co gorsza, skład takich tabletek nie jest jednolity, więc każda dawka może działać inaczej
Śmiertelne ryzyko i przypadki zgonów
Europejskie służby potwierdzają, że nitazeny były już powiązane z wieloma zgonami w kilku krajach, m.in.: w Niemczech, Francji, Irlandii, czy Norwegii. Największe zagrożenie pojawia się, gdy substancje te są łączone z alkoholem lub innymi lekami uspokajającymi. Może to prowadzić do: depresji oddechowej, spadku ciśnienia, śpiączki, a w najgorszym przypadku – śmierci.
Podróbki często są praktycznie nie do odróżnienia od oryginałów. Jak podaje Merkur, mają podobny wygląd, kolor i oznaczenia. To sprawia, że nawet ostrożni użytkownicy mogą paść ofiarą oszustwa. Dodatkowo sprzedaż odbywa się głównie przez internet i czarny rynek, gdzie nie ma żadnej kontroli jakości ani bezpieczeństwa. Przeczytaj także: Europa podnosi alarm. Wojna w Iranie może zagrozić dostępności leków
Apel władz: kupuj tylko z legalnych źródeł
Eksperci i urzędnicy jednoznacznie zalecają:
- korzystanie wyłącznie z leków przepisanych przez lekarza,
- kupowanie ich jedynie w oficjalnych aptekach (stacjonarnych lub certyfikowanych online),
- unikanie podejrzanych ofert w internecie.
Specjaliści ostrzegają, że rynek fałszywych leków rośnie, a nowe substancje psychoaktywne pojawiają się szybciej niż systemy kontroli są w stanie je wykrywać. To sprawia, że zagrożenie nie tylko nie znika, ale może się jeszcze zwiększyć w najbliższych latach.
