Przejdź do treści

Brak paliwa lotniczego w Europie. Te kraje są najbardziej dotknięte, szykują się do odwołań lotów

17/04/2026 10:50 - AKTUALIZACJA 19/04/2026 14:13

Niedobór paliwa lotniczego w Europie – Europa stoi w obliczu narastającego kryzysu, który może uderzyć w miliony pasażerów już w najbliższych tygodniach. Jak wynika z analizy opublikowanej przez włoski dziennik Corriere della Sera, kontynent dysponuje obecnie zapasami paliwa lotniczego, które mogą wystarczyć zaledwie na sześć tygodni. W tle tej sytuacji znajduje się eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia w dostawach przez strategiczne szlaki transportowe. Eksperci ostrzegają, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, już wkrótce Europa może zmierzyć się z poważnym niedoborem kerosyny, co przełoży się na realne zakłócenia w ruchu lotniczym. W grę wchodzą nawet setki odwołanych połączeń dziennie, a instytucje unijne analizują scenariusze awaryjne.

Według informacji przekazanych przez źródła europejskie, na które powołuje się Corriere della Sera dostawy z krajów Zatoki Perskiej drastycznie spadły. W kwietniu mają stanowić zaledwie jedną trzecią poziomu z poprzedniego miesiąca. Sytuację częściowo ratuje zwiększony import z USA, który osiągnął rekordowy poziom i odpowiada za niemal 40 procent dostaw. Jeszcze niedawno udział ten wynosił zaledwie kilka procent, co pokazuje skalę zmian i presji na rynku.

Niedobór paliwa lotniczego w Europie

Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że Europa zużywa dziennie około 1,6 miliona baryłek paliwa lotniczego. Znacząca część pochodzi z importu. Problem polega na tym, że alternatywne źródła nie są w stanie w pełni zastąpić dostaw z regionów objętych konfliktem. Dyrektor agencji Fatih Birol ostrzegł w rozmowie z mediami, że „Europa ma być może około sześciu tygodni zapasów paliwa dla lotnictwa”. Dodał, że wkrótce mogą pojawić się informacje o odwoływaniu lotów z powodu jego braku.

Eksperci wskazują, że już od czerwca niektóre lotniska mogą wprowadzić ograniczenia w tankowaniu samolotów. W praktyce oznaczałoby to konieczność selekcji połączeń i priorytetyzacji najbardziej opłacalnych tras. Jednocześnie w Brukseli trwają prace nad planami zwiększenia produkcji w europejskich rafineriach oraz ewentualnym wprowadzeniem nadzwyczajnych mechanizmów dystrybucji paliwa.

Nierówności i rosnące ryzyko

Sytuacja nie jest jednolita w całej Europie. Kraje takie jak Hiszpania, dysponujące własnymi rafineriami, znajdują się w relatywnie lepszej pozycji, podczas gdy inne – jak Wielka Brytania – są w dużym stopniu uzależnione od importu. To właśnie te państwa mogą jako pierwsze odczuć skutki niedoboru.

Dodatkowym problemem są ograniczone zapasy na poziomie samych lotnisk. W wielu przypadkach rezerwy wystarczają zaledwie na kilka dni, co znacząco zmniejsza margines bezpieczeństwa. Przedstawiciele branży przyznają, że dostawcy coraz rzadziej są w stanie przewidywać sytuację w dłuższej perspektywie. „Nasi dostawcy paliwa skracają horyzont prognoz i nie chcą już deklarować dostaw z wyprzedzeniem większym niż miesiąc” – przyznała jedna z osób zarządzających w sektorze lotniczym.

Grupa Lufthansa zawiesza działalność CityLine

W obliczu gwałtownego wzrostu kosztów operacyjnych grupa Lufthansa zdecydowała się przyspieszyć o kilka miesięcy wycofanie swojej regionalnej spółki CityLine, uziemiając 27 samolotów (Czytaj więcej: Spółka zależna Lufthansy zawiesza działalność. Wszystkie loty zostają odwołane). To jednak dopiero początek zmian. Do końca sezonu letniego przewoźnik planuje wycofać cztery najstarsze maszyny dalekiego zasięgu Airbus A340-600. Zimą 2026/2027 zamierza ograniczyć siatkę połączeńo kolejne pięć samolotów.

„Lipiec będzie kluczowy”

Według analizy Corriere, coraz większe obawy budzi także poziom zapasów paliwa w Europie. W kluczowym hubie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia rezerwy spadły o niemal 8 procent, osiągając najniższy poziom od marca 2023 roku. Ekspert firmy Kpler George Shaw wskazuje, że nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu, zakładającym stopniową stabilizację sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej, najniższy poziom zapasów przypadnie na lipiec. Jak podkreśla, „nie wyklucza to poważnych trudności jeszcze wcześniej”.
Przeczytaj także: Alarm na wycieczkowcu TUI podczas przeprawy przez morze. „Pocisk uderzył obok”

Luki w systemie unijnym

Jednocześnie Corriere zwraca uwagę na istotną lukę w systemie bezpieczeństwa energetycznego. Unia Europejska zobowiązuje państwa członkowskie do utrzymywania rezerw ropy na poziomie odpowiadającym 90 dniom zużycia. Jednak przepisy te nie obejmują wprost paliwa lotniczego. W praktyce oznacza to, że decyzja o uwzględnieniu kerosyny w strategicznych zapasach pozostaje w gestii poszczególnych krajów. To dodatkowo zwiększa ryzyko nierównomiernego przygotowania Europy na ewentualny kryzys.