
Niemcy wycofują żołnierzy z Grenlandii. Zaledwie kilkadziesiąt godzin po przylocie niemieccy żołnierze opuszczają jedno z najbardziej strategicznych i jednocześnie najbardziej surowych miejsc na świecie. Grenlandia od miesięcy przyciąga uwagę polityków, wojskowych i globalnych graczy, a obecność Bundeswehry wpisywała się w szerszy kontekst napięć geopolitycznych oraz arktycznych ambicji NATO. Decyzja o nagłym powrocie wywołała pytania i spekulacje, zwłaszcza że jeszcze niedawno nic nie wskazywało na tak szybkie zakończenie misji. Co wydarzyło się na dalekiej północy i dlaczego Niemcy uznali zadanie za zakończone? Admirał armii niemieckiej wydał oświadczenie.

Niemcy wycofują żołnierzy z Grenlandii po 48 godzinach
Bundeswehra wycofuje swoich żołnierzy z Grenlandii po zaledwie dwóch dniach pobytu. Zespół rozpoznawczy liczący 15 żołnierzy ma opuścić wyspę już w niedzielę i polecieć cywilnym samolotem do Kopenhagi. Informację tę potwierdził rzecznik operacyjnego dowództwa niemieckich sił zbrojnych, cytowany przez agencję dpa. Wcześniej o planowanym odwrocie informował niemiecki „Bild”.
Jeszcze w sobotę Bundeswehra przekazywała, że nie jest jasne, jak długo potrwa misja na Grenlandii. Samolot z niemieckimi i duńskimi wojskowymi wylądował w Nuuk dopiero w piątkowy wieczór. Według doniesień medialnych rozkaz wycofania dotarł do żołnierzy dopiero w niedzielę nad ranem i – jak twierdzi „Bild” – nie zawierał uzasadnienia.
Oświadczenie admirała Bundeswehry
Agencja Reuters cytuje rzecznika dowództwa Bundeswehry, który zapewnia, że operacja nie została przerwana przedwcześnie. „Wyniki rozpoznania są takie, że wszyscy są zadowoleni, a teraz w Niemczech zostanie przeprowadzona analiza” – przekazał. Podkreślił również, że misja została zrealizowana zgodnie z otrzymanym zadaniem.
Admirał Bundeswehry Stefan Pauly, obecny na lotnisku w Nuuk, stwierdził krótko: „Wszystko zostało zrobione. Możliwe, że jeszcze wrócimy na Grenlandię albo spotkamy się z naszymi sojusznikami w innym formacie”. Przeczytaj także: Kryzys w niemieckiej armii. Niemcy odmawiają służby wojskowej
NATO zostaje na Grenlandii na dłużej
Choć niemieccy żołnierze opuszczają wyspę, wojskowa aktywność w regionie wcale nie słabnie. Dowódca duńskiego Arktycznego Dowództwa, generał Søren Andersen, zapowiedział, że ćwiczenia wojskowe państw europejskich NATO na Grenlandii potrwają wiele miesięcy – przez cały 2026 rok, a być może również w 2027.
Andersen podkreślił, że Stany Zjednoczone, podobnie jak inne państwa NATO, są zaproszone do udziału w szkoleniach. Współpraca z amerykańskim wojskiem – w tym z personelem bazy Pituffik Space Base w północnej Grenlandii – odbywa się na co dzień i pozostaje niezmieniona.
