
Niemcy zmieniają ustawę grzewczą – Właściciele nieruchomości w Niemczech odetchnęli z ulgą. CDU/CSU i SPD porozumiały się w sprawie nowego prawa grzewczego — kontrowersyjna ustawa z czasów koalicji „sygnalizacji świetlnej” odchodzi do lamusa. Nie będzie zakazu montowania pieców gazowych i olejowych. We wtorek wieczorem szefowie frakcji koalicyjnych — Jens Spahn z CDU, Matthias Miersch z SPD i Alexander Hoffmann z CSU — zaprezentowali założenia nowych przepisów.

Niemcy zmieniają ustawę grzewczą, wrócą stare piece
Najważniejsza zmiana? Znika wymóg, by nowe instalacje grzewcze działały w co najmniej 65 procentach na energię odnawialną. Właściciele mieszkań i domów w niemczech nadal będą mogli montować ogrzewanie gazowe i olejowe.
„W ten sposób kotłownia znów stanie się sprawą prywatną. Obywatele odzyskają swobodę decydowania o tym, jak ogrzewają swoje domy” — powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego CDU/CSU Jens Spahn.
Dotychczasowa ustawa o efektywności energetycznej budynków Gebäudeenergiegesetz (GEG) wymagała, by nowe instalacje grzewcze działały w co najmniej 65 procentach na energię odnawialną. Przepisy wzbudzały niezadowolenie wśród właścicieli domów i stały się jednym z symboli porażki wyborczej koalicji Olafa Scholza.
„Bio-schody” — kompromis po niemiecku
Gwarancją ma być mechanizm nazwany „Bio-Treppe”, czyli „bio-schody”. W praktyce chodzi o stopniowo rosnący udział paliw przyjaznych klimatowi — biometanu i paliw syntetycznych — w mieszance paliwowej nowych kotłów. Od początku 2029 roku wynosić ma co najmniej 10 procent. Limity te obejmą również nowe instalacje olejowe i gazowe. Dalsze podwyższanie progów aż do 2040 roku rząd zamierza ustalić w trzech etapach.
Dotacje na pompy ciepła nie znikają — utrzymają się przynajmniej do 2029 roku. Gotowy projekt ustawy ma powstać przed Wielkanocą, głosowanie zaplanowano na 1 lipca – informuje MDR.de.
Przeczytaj także: Niemiecki rząd szykuje zmiany dla najemców i właścicieli mieszkań. Ogrzewanie po nowemu
A jeśli to nie wystarczy?
Koalicjanci przyznają otwarcie, że sektory transportu i budownictwa od lat nie nadążają z redukcją emisji. Jeśli do 2030 roku sektor budowlany wciąż nie będzie realizował wyznaczonych celów, rząd zapowiada zaostrzenie przepisów.
Ustawa o płacach taryfowych — ale w okrojonej wersji
Tego samego wieczoru koalicja dogadała się też w innej kwestii — tzw. Tariftreuegesetz, czyli ustawy o przestrzeganiu stawek taryfowych. Zgodnie z nowymi przepisami firmy realizujące zamówienia publiczne na szczeblu federalnym będą musiały płacić swoim pracownikom zgodnie z obowiązującymi układami zbiorowymi. Jest jednak haczyk — ustawa nie obejmie dostaw towarów, a to oznacza, że jej zasięg skurczy się o jedną trzecią. Przeczytaj także: Ceny pelletu w Niemczech i Polsce w 2026 roku. Gdzie jest taniej i kiedy warto kupować?
Pascal Meiser, ekspert ds. rynku pracy z frakcji Die Linke, nie krył rozczarowania. Jego zdaniem lobby zwolenników dumpingu płacowego w organizacjach pracodawców skutecznie wywalczyło kolejne furtki, a z obietnicy SPD wyszło „jak zwykle połowiczne rozwiązanie”.
Przeczytaj także: Niemcy cofają rewolucję grzewczą. Te piece znów będą dozwolone
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
