Przejdź do treści

Niemiecka policja skontrolowała sylwestrowe zakupy na granicy. Wpadli także Polacy

29/12/2025 20:14 - AKTUALIZACJA 30/12/2025 09:42
Trwają wzmożone zakupów na granicy z Niemcami

Niemiecka policja skontrolowała sylwestrowe zakupy na granicy. Skończyło się konfiskatą i olbrzymi karami – Surowe przepisy, kontrole na granicach i zero taryfy ulgowej. Tylko w jeden weekend niemiecka policja federalna przeprowadziła serię interwencji związanych z nielegalnym przewozem towarów objętych szczególnymi ograniczeniami. Do działań doszło m.in. na autostradzie A4 przy granicy z Polską. Wśród zatrzymanych znaleźli się obywatele kilku krajów. Policja ujawniła szczegóły akcji.

Niemiecka policja skontrolowała sylwestrowe zakupy na granicy. Skończyło się konfiskatą i olbrzymi karami

Niemiecka policja skontrolowała sylwestrowe zakupy na granicy. Skończyło się konfiskatą i olbrzymi karami

Federalna Policja Niemiec (Bundespolizei) poinformowała o czterech przypadkach wykrycia nielegalnych fajerwerków podczas kontroli granicznych w Saksonii. Chodzi o materiały pirotechniczne kategorii F3, które w Niemczech mogą posiadać wyłącznie osoby z odpowiednimi uprawnieniami.
Do pierwszej interwencji doszło w sobotę (27.12) na autostradowym parkingu An der Neiße Nord, tuż przy granicy. Funkcjonariusze zatrzymali 56-letniego obywatela Holandii, który w bagażniku samochodu przewoził zestaw pirotechniczny składający się ze 107 strzałów. Masa materiału wybuchowego wynosiła około 560 gramów.

Kilka godzin później, w tym samym miejscu, policjanci skontrolowali samochód marki Renault, prowadzony przez 55-letniego obywatela Polski. Mężczyzna przyznał, że ma przy sobie fajerwerki. W pojeździe znaleziono dwie rakiety oraz wyrzutnię fajerwerków, których łączna masa materiału wybuchowego wynosiła około 620 gramów. Przeczytaj także: Fałszywe firmy i fikcyjna praca. Rozbito grupę przestępczą działającą na Polskę i Niemcy

Kolejne zatrzymania. Fajerwerki ukryte w bagażnikach

W niedzielę wieczorem funkcjonariusze zatrzymali 40-letniego Polaka podróżującego do Niemiec samochodem marki Audi A6. W bagażniku, ukryta pod warstwą ubrań, znajdowała się wyrzutnia fajerwerków o masie materiału wybuchowego wynoszącej około 1000 gramów. Kierowca przyznał, że należy do niego.

Do kolejnego przypadku doszło na przejściu granicznym Krauschwitz (DK12/S 127). Policjanci skontrolowali Skodę prowadzoną przez 41-letniego Niemca mieszkającego w Szwajcarii. W samochodzie odkryto dwa zestawy pirotechniczne oraz 75 petard, o łącznej masie materiału wybuchowego około 135 gramów.

Konsekwencje: konfiskata i kary

Wszystkie zakazane fajerwerki zostały zabezpieczone i wycofane z obrotu. Wobec właścicieli wszczęto postępowania za naruszenie niemieckiej ustawy o materiałach wybuchowych (Sprengstoffgesetz). Jak poinformowała niemiecka policja w swoim komunikacie, zatrzymani muszą liczyć się z wysokimi mandatami.
Niemieckie służby przypominają, że posiadanie i przewóz fajerwerków kategorii F3 bez zezwoleń jest przestępstwem, niezależnie od tego, czy są one kupione legalnie w innym kraju.