
Fala upadłości firm w Niemczech. Coraz więcej firm w Niemczech ogłasza upadłość – i to mimo pierwszych oznak ożywienia gospodarczego. Co się dzieje? Czy niemiecka gospodarka wpada w nowy kryzys, czy po prostu nadrabia zaległości po latach sztucznego podtrzymywania słabych firm? Eksperci są podzieleni, ale jedno jest pewne: liczby są niepokojące, a kolejne miesiące mogą przynieść jeszcze więcej bankructw. Sprawdzamy, co naprawdę stoi za falą upadłości i które branże ucierpiały najbardziej.

Fala upadłości firm w Niemczech. Najgorszy wynik od dekady
W czerwcu 2025 roku liczba firm ogłaszających upadłość wzrosła o 2,4% w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej – podał Federalny Urząd Statystyczny. To oznacza, że problem nie znika, mimo że w maju zanotowano pierwszy spadek upadłości rok do roku od ponad dwóch lat.
Organizacja Creditreform szacuje, że w pierwszym półroczu 2025 roku upadło aż 11 900 firm – o 9,4% więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. To najwyższy wynik od 2015 roku. W kwietniu odnotowano aż 2 125 upadłości – to najwięcej w tym miesiącu od 11 lat. Przeczytaj także: Upadłość słynnej fabryki w Niemczech. Wszystko przez polski zakład i niższe podatki?
Które branże są najbardziej zagrożone?
Najwięcej upadłości dotyczyło firm z branży transportowej, budowlanej i gastronomicznej. Wiele z tych firm to małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie poradziły sobie z rosnącymi kosztami – energii, materiałów, czynszów – oraz coraz większą biurokracją.
Co ciekawe, mimo większej liczby upadłości, wartość zobowiązań zgłoszonych przez wierzycieli spadła – z 11,4 miliarda euro rok temu do 2,5 miliarda euro teraz. To pokazuje, że tym razem padają głównie mniejsze firmy.
Przeczytaj także: Niemcy rezygnują z piwa. Pierwsza taka sytuacja od czasów zjednoczenia
Co jest przyczyną?
Eksperci wskazują na kilka powodów:
- Brak popytu – klienci mniej kupują, bo sami odczuwają drożyznę.
- Wysokie koszty – zwłaszcza energii i usług.
- Zakończenie pomocy państwowej po pandemii – wiele firm utrzymywało się tylko dzięki dotacjom.
- Wzrost stóp procentowych – droższe kredyty to duży problem dla zadłużonych firm.
Volker Treier z Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej ostrzega: „Fala upadłości jeszcze się nie skończyła. Jeśli chcemy być konkurencyjni, rząd musi wreszcie działać i wprowadzić konkretne ulgi oraz inwestycje.”
