Przejdź do treści

„Nigdy czegoś podobnego nie widzieliśmy”. Niemcy miażdżą kanclerza w sondażach

Tagi:
12/05/2026 16:29 - AKTUALIZACJA 12/05/2026 16:29

Upadek Merza i rosnąca frustracja Niemców. Jeszcze rok temu nowy rząd w Berlinie miał być symbolem stabilizacji i politycznego resetu po miesiącach napięć. Dziś nastroje w Niemczech zmieniły się jednak diametralnie. Najnowsze badania opinii publicznej pokazują skalę rozczarowania, która zaskoczyła nawet doświadczonych ekspertów analizujących niemiecką scenę polityczną od dekad. Coraz więcej obywateli uważa, że koalicja nie realizuje obietnic, a sam kanclerz traci kontrolę nad sytuacją. W tle rośnie poparcie dla skrajnej prawicy, a polityczne napięcie w kraju osiąga poziom niewidziany od lat.

Rekordowo niskie poparcie dla rządu

Według najnowszego sondażu pracowni Forsa jedynie 11 procent Niemców jest zadowolonych z pracy obecnego rządu. Aż 87 procent badanych oceniło działania koalicji negatywnie. To ogromny spadek względem lipca 2025 roku, gdy pozytywnie o rządzie wypowiadało się jeszcze 38 procent respondentów. Tak gwałtowne załamanie poparcia wywołało duże poruszenie w niemieckich mediach i środowiskach politycznych.

Szef Forsa alarmuje: „Nigdy czegoś podobnego nie widzieliśmy”

Szef instytutu Forsa, Peter Matuschek, przyznał w rozmowie z Bild, że wyniki są bezprecedensowe. „Nigdy czegoś podobnego nie widzieliśmy” – stwierdził ekspert, podkreślając, że nawet po przejrzeniu archiwalnych badań trudno znaleźć równie słabe notowania urzędującego kanclerza. Według niego spadki poparcia zdarzają się regularnie, jednak sytuacja, w której szef rządu spada poniżej 15 procent zaufania, jest czymś wyjątkowym.

Upadek Merza i rosnąca frustracja Niemców. Mają dość pustych obietnic

Z badań wynika, że wyborców najbardziej irytują niespełnione zapowiedzi, łamane obietnice wyborcze oraz brak wyraźnego przywództwa. Coraz częściej pojawia się też zarzut chaosu i braku skuteczności w działaniu rządu.

Eksperci zwracają uwagę, że utrata zaufania nastąpiła w „atemberaubendem Tempo”, czyli w zawrotnym tempie. Wielu Niemców uważa, że politycy więcej mówią, niż realnie robią, co przekłada się na rosnącą frustrację społeczną. Przeczytaj także: Merz: „Wierzę w lepsze Niemcy”. Kanclerz wskazał rok transformacji kraju

AfD największym wygranym kryzysu

Największym beneficjentem obecnej sytuacji pozostaje AfD – podaje Focus. Partia osiąga obecnie około 27 procent poparcia i wyraźnie prowadzi w sondażach. Tymczasem CDU/CSU może liczyć już tylko na 22 procent, a SPD spadła do zaledwie 12 procent. Rosnące poparcie dla AfD pokazuje, że polityczny krajobraz Niemiec może w najbliższych miesiącach przejść poważne zmiany.