Przejdź do treści

Nowy system przelewów bankowych w UE ma problem z polskimi nazwiskami. Niemcy alarmują

18/10/2025 20:37 - AKTUALIZACJA 18/10/2025 20:37
Nowy system przelewów bankowych w UE ma problem z polskimi nazwiskami.

Nowy system przelewów bankowych w UE ma problem z polskimi nazwiskami – Nowe unijne przepisy dotyczące przelewów zaczynają realnie działać. Od października banki w krajach strefy euro automatycznie sprawdzają, czy nazwa odbiorcy zgadza się z numerem IBAN. System o nazwie Verification of Payee (VOP) ma zapobiegać oszustwom i pomyłkom, ale w praktyce powoduje też sporo zamieszania. Jak informuje niemiecki portal mdr.de, część klientów banków skarży się na problemy z transakcjami. Powodem często są znaki diakrytyczne w nazwiskach.

Od października banki zaczną blokować konta. Nowe przepisy wchodzą w życie

Zielone, pomarańczowe i czerwone światło przy przelewach

Nowy system przypomina sygnalizację świetlną. Zielone światło oznacza, że dane są zgodne, pomarańczowe – że istnieje ryzyko pomyłki, a czerwone – że nazwa odbiorcy i numer konta nie pasują do siebie. W niektórych bankach zamiast kolorów pojawiają się nawet emoji, które mają zwrócić uwagę klientów. W praktyce oznacza to, że każdy przelew jest teraz dodatkowo weryfikowany, zanim środki opuszczą konto.

Nowy system przelewów bankowych w UE ma problem z polskimi nazwiskami

Jak podaje mdr.de, w pierwszych tygodniach działania systemu użytkownicy w Niemczech zgłaszają liczne błędy. Najczęściej dotyczą one wcześniej zapisanych szablonów przelewów, które system uznaje za nieprawidłowe. Trudności pojawiają się także w przypadku nazw z literami diakrytycznymi – zarówno niemieckimi (ä, ö, ü), jak i polskimi: ą, ć, ł, ń, ó, ś, ź, ż.

System często interpretuje takie nazwiska jako błędne, mimo że numer IBAN i odbiorca są poprawni. Oznacza to, że Polacy mieszkający w Niemczech mogą widzieć ostrzeżenia przy przelewach do rodziny lub znajomych w Polsce. – „To typowe problemy początkowe, które system powinien z czasem wyeliminować” – podkreśla cytowany przez mdr.de rzecznik Niemieckiego Związku Banków. Jednak eksperci apelują, aby nie ignorować alertów wysyłanych przez systemy bankowe. Przeczytaj także: Znany bank zniknie z rynku. Zmiana nazwy już się rozpoczęła – sprawdź, co to oznacza dla klientów

Eksperci ostrzegają: nie ignoruj komunikatów

Eksperci przypominają, że mimo pojawienia się czerwonego lub pomarańczowego ostrzeżenia, klient wciąż może wykonać przelew na własne ryzyko. Warto jednak dokładnie sprawdzić dane odbiorcy. Jeśli przelew trafi na błędne konto, odzyskanie pieniędzy może być bardzo trudne. – „Ignorowanie komunikatów to zły pomysł. Lepiej sprawdzić dane jeszcze raz i zapytać odbiorcę o prawidłową nazwę” – mówi w rozmowie z mdr.de ekspert finansowy Hermann-Josef Tenhagen z portalu Finanztip.de.

Nowe zasady w całej Unii Europejskiej

Verification of Payee to system, który ma obowiązkowo działać we wszystkich krajach strefy euro. Od 9 października 2025 roku stanie się on standardem dla wszystkich przelewów w euro, niezależnie od tego, czy zlecimy je w aplikacji, na komputerze czy w oddziale banku.
Państwa Unii, które korzystają z własnych walut – w tym Polska, Czechy i Węgry – mają czas na wdrożenie systemu do 9 lipca 2027 roku. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat cała UE obejmie obowiązkowa weryfikacja odbiorcy przelewu.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Choć nowy system może być uciążliwy, jego celem jest ochrona klientów przed oszustwami finansowymi. Ma on uniemożliwić przestępcom podszywanie się pod firmy lub urzędy i wysyłanie fałszywych faktur. Banki podkreślają jednak, że nawet najlepsze narzędzia nie zastąpią czujności i zdrowego rozsądku. Klienci powinni korzystać z silnych haseł, włączać uwierzytelnianie dwuetapowe i aktualizować zapisane dane – szczególnie wtedy, gdy zawierają nazwiska ze znakami diakrytycznymi.