
Papierowa bransoletka wykrywa „pigułkę gwałtu” w kilka sekund. Proste i genialne rozwiązanie – „Pigułki gwałtu” to jedno z największych zagrożeń w klubach i na domówkach – działają szybko, są niewidoczne i niemal niemożliwe do wykrycia. Już kilka gramów wystarczy, by ofiara straciła przytomność i pamięć. Na rynku pojawił się jednak wynalazek, który może uratować życie – papierowa bransoletka, zmieniająca kolor natychmiast po kontakcie z napojem, do którego dodano narkotyk.

Papierowa bransoletka wykrywa „pigułkę gwałtu” w kilka sekund
„Pigułki gwałtu” to potoczne określenie substancji psychoaktywnych, takich jak GHB, burundaga czy katynony. Po dodaniu do napoju powodują częściową lub całkowitą utratę przytomności, brak możliwości reakcji i amnezję. Ich szczególne niebezpieczeństwo polega na tym, że są bezbarwne, bezwonne i bezsmakowe. Z tych powodów nie sposób ich rozpoznać podczas picia. Rozpuszczają się łatwo w płynach. Nie zmieniają wyglądu ani smaku drinka. Efekt działania może wystąpić już po kilkunastu minutach. W wielu przypadkach substancje te szybko znikają z organizmu, co utrudnia ich wykrycie.
– Dzięki bransoletkom wykrywającym „tabletki gwałtu” możemy sprawić, że koncerty, festiwale i dyskoteki staną się bezpieczniejsze – podkreśla Carlos Lodeiro Espiño z Wydziału Nauk i Technologii Uniwersytetu Nowego w Lizbonie.
Wystarczy dotknąć słomką zamoczoną w drinku do bransolety. Jeśli zmieni kolor na zielony, napój jest skażony – informuje theportugalnews.com.
Przeczytaj także: Hiszpańska policja ostrzega: Pod żadnym pozorem nie kupuj tych napojów na plaży! To poważne zagrożenie dla zdrowia
Czujnik umieszczony w papierowej opasce reaguje na kontakt z napojem zawierającym jedną z trzech substancji:
- GHB – najpopularniejsza „pigułka gwałtu”, bezbarwna, bez smaku i zapachu, niewykrywalna w organizmie po kilku godzinach.
- Burundaga – silny środek psychoaktywny pochodzący z Ameryki Łacińskiej.
- Katynony – pozyskiwane z roślin, m.in. czuwaliczki jadalnej.
Wystarczy 2–3 gramy GHB, aby u kobiety ważącej 60 kg doszło do chemicznego obezwładnienia. Substancje te powodują utratę przytomności, brak możliwości reakcji i amnezję.
Testy potwierdzają skuteczność rozwiązania
Prototypy bransolet są już sprzedawane w Hiszpanii i dostępne w Portugalii przez stronę startupu Nanoarts. W regionie Walencji, gdzie projekt testowano, liczba gwałtów i prób gwałtu spadła o połowę. Naukowcy pracują też nad tym, by test mógł być uznawany jako dowód w sądzie.
– Naszym celem jest proste, tanie i skuteczne narzędzie. Ma ono zapobiegać przestępstwom seksualnym w miejscach, gdzie ludzie są najbardziej narażeni – podsumowuje Espiño.
Wkrótce bransoletki powinny być dostępne w sprzedaży także w innych krajach UE.
