Przejdź do treści

Pierwszy kraj w UE wprowadza 13-godzinny dzień pracy

08/08/2025 14:25 - AKTUALIZACJA 17/09/2025 10:57
Pierwszy kraj w UE wprowadza 13-godzinny dzień pracy

13-godzinny dzień pracy – Pierwszy kraj w UE ogłosił skrajnie kontrowersyjną zmianę w prawie: wprowadzenie możliwości legalnej pracy przez 13 godzin dziennie jako element strategii mającej przeciwdziałać poważnemu niedoborowi wykwalifikowanej siły roboczej. Decyzja ta zapadła niespełna rok po tym, jak to samo państwo dopuściło prawnie sześciodniowy tydzień pracy, co już wtedy wywołało gwałtowne reakcje w całej Unii Europejskiej.

Pierwszy kraj w UE wprowadza 13-godzinny dzień pracy

13-godzinny dzień pracy w Grecji

Grecki rząd planuje we wrześniu przyjąć nowy pakiet legislacyjny, który pozwoli pracownikom pracować nawet 13 godzin dziennie w ramach czterodniowego tygodnia pracy. Choć podstawowa zasada nadal przewiduje 40 godzin tygodniowo, nowy system umożliwi elastyczne rozliczanie czasu pracy w ujęciu kwartalnym – tak, aby w jednym tygodniu można było pracować więcej, a w innym mniej.
Za godziny przepracowane ponad standardowe 8 godzin dziennie pracownicy otrzymają 40% dodatku do stawki godzinowej. Łącznie przepisy pozwolą na maksymalnie 150 godzin nadliczbowych rocznie, co odpowiada 37 dniom pracy po 13 godzin.
Czytaj także: Czterodniowy tydzień pracy w Niemczech: spektakularny sukces

Pierwszy kraj w UE wprowadza 13-godzinny dzień pracy

Grecja traci pracowników – młodzi uciekją za granicę

Wprowadzenie 13-godzinnego dnia pracy to odpowiedź na głęboki kryzys wykwalifikowanej siły roboczej, którego źródła sięgają niszczycielskiego kryzysu finansowego z lat 2010–2018. W tym czasie setki tysięcy dobrze wykształconych młodych Greków opuściło kraj z powodu niepewnej sytuacji gospodarczej, braku perspektyw i niestabilności instytucjonalnej. Dziś, mimo oznak ożywienia gospodarczego, Grecja nadal odczuwa skutki tego masowego brain-drain, pisze oe24.at.
Przeczytaj także: Koniec 40-godzinnego tygodnia pracy w Niemczech. Rząd szykuje drastyczne zmiany dla milionów pracowników

Poprzez uelastycznienie systemu pracy rząd liczy na zwiększenie produktywności bez formalnego wydłużania tygodnia pracy. Zakłada, że pracodawcy chętnie zapłacą za dodatkowe godziny, a pracownicy będą gotowi pracować więcej w zamian za wyższe wynagrodzenie.

Związki zawodowe biją jednak na alarm. Niektórzy ich liderzy mówią o „powrocie do średniowiecza” w kwestii praw pracowniczych. Christos Goulas, jeden z czołowych przedstawicieli związkowych, stwierdził, że praca od 8 rano do 9 wieczorem jest nie do utrzymania i poważnie szkodzi zdrowiu oraz równowadze między życiem zawodowym a prywatnym.