Przejdź do treści

Ponad 30 000 ofiar morderczych upałów w Europie. „Nie doceniliśmy ryzyka”

10/08/2026 14:16 - AKTUALIZACJA 10/08/2026 14:17

Ponad 30 000 ofiar upałów w Europie. Europa zmaga się z wyjątkowo długą i niebezpieczną falą upałów. W ciągu zaledwie kilku tygodni liczba dodatkowych zgonów związanych z ekstremalnymi temperaturami przekroczyła 30 tysięcy. Skala zjawiska zaskoczyła nawet ekspertów i władze, które w wielu miejscach nie były przygotowane na tak długotrwałe temperatury. Szef jednego z największych reasekuratorów na świecie ostrzega, że ryzyko związane z upałami było dotąd poważnie niedoszacowane.

Ponad 30 000 ofiar upałów w Europie

Od rozpoczęcia fali upałów w ostatnim tygodniu czerwca do końca lipca w Europie odnotowano około 31 800 dodatkowych zgonów w porównaniu ze średnią spodziewaną dla typowego lata. Dane pochodzą z europejskiego systemu monitorowania śmiertelności Euromomo, który obserwuje sytuację w 26 krajach. Skala zjawiska jest szczególnie niepokojąca, ponieważ niemal połowa wszystkich dodatkowych zgonów przypadła już na pierwszy tydzień ekstremalnych temperatur. Ponad 90 proc. ofiar stanowiły osoby w wieku powyżej 65 lat.

Największą nadwyżkę śmiertelności odnotowano we Francji i Belgii. Poważna sytuacja wystąpiła również w Niemczech, zwłaszcza w pierwszej fazie fali upałów. W późniejszym okresie wzrost liczby zgonów był widoczny m.in. w Hiszpanii i we Włoszech.

Szef Swiss Re: ryzyko zostało niedoszacowane

Do sytuacji odniósł się Andreas Berger, dyrektor generalny Swiss Re. Jego zdaniem obecna fala upałów pokazuje, że zarówno społeczeństwa, jak i instytucje publiczne nie zawsze właściwie oceniają zagrożenie związane z ekstremalnymi temperaturami. Berger zwraca uwagę, że tak długa fala upałów jest zjawiskiem, z którym wiele państw nie miało wcześniej do czynienia na podobną skalę.

Według niego ryzyko fal upałów i związanych z nimi zgonów zostało niedoszacowane. Dlatego konieczne jest zwiększenie świadomości dotyczącej konsekwencji ekstremalnych temperatur. Problem nie ogranicza się przy tym do samej temperatury odczuwanej przez mieszkańców. Długotrwałe upały zwiększają ryzyko odwodnienia, udarów cieplnych oraz poważnych problemów z układem krążenia.

Szwajcaria odnotowała setki dodatkowych zgonów

Szwajcaria na tle innych europejskich państw znalazła się w grupie krajów z umiarkowanym lub niskim wzrostem śmiertelności. Nie oznacza to jednak, że sytuacja była tam niegroźna. Według danych szwajcarskiego Federalnego Urzędu Statystycznego odnotowano 357 dodatkowych zgonów. Wszystkie dotyczyły osób w wieku co najmniej 65 lat.

Liczba ta może jednak jeszcze wzrosnąć. Dane są na razie wstępne i opierają się na prognozach. Jeśli po otrzymaniu wszystkich zgłoszeń okaże się, że przekroczono odpowiedni poziom śmiertelności również w kolejnym tygodniu, liczba dodatkowych zgonów może sięgnąć 443. Nie oznacza to, że każda z tych osób zmarła bezpośrednio z powodu upału. Szwajcarski monitoring nadmiernej śmiertelności nie przypisuje bowiem konkretnych przypadków do określonych przyczyn.

Upały coraz większym problemem

Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że ekstremalne temperatury mogą znacząco zwiększać ryzyko śmierci, szczególnie wśród seniorów i osób z istniejącymi problemami zdrowotnymi. Wysoka temperatura może prowadzić do odwodnienia i przegrzania organizmu, a także dodatkowo obciążać serce i układ krążenia. Przy długotrwałej fali upałów konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż podczas pojedynczego bardzo gorącego dnia.

Dane historyczne pokazują, że Szwajcaria również wcześniej doświadczała okresów zwiększonej śmiertelności podczas upałów. W 2015 roku odnotowano tam 384 dodatkowe zgony. Jeszcze większym wyzwaniem był rekordowo gorący rok 2003. W tamtym czasie nie funkcjonował jednak jeszcze obecny system monitorowania śmiertelności. Według szacunków Swiss Re śmiertelność w Szwajcarii wzrosła wówczas o około 1,5 proc.

Szwajcaria ociepla się szybciej niż świat

Sytuacja Szwajcarii jest szczególnie interesująca z jeszcze jednego powodu. Jak podaje NZZ, kraj ten ociepla się znacznie szybciej niż wynosi średnia globalna. Od początku epoki przemysłowej średnia temperatura w Szwajcarii wzrosła o około 2,8 stopnia Celsjusza. To ponad dwukrotnie więcej niż globalny wzrost temperatury.

Analizy Swiss Re wskazują, że wraz z dalszym ocieplaniem klimatu liczba bardzo gorących dni będzie rosła. Do połowy tego stulecia w typowym lecie w Szwajcarii może występować 20–30 dni upalnych, czyli około dwa razy więcej niż obecnie. To oznacza, że fale ekstremalnych temperatur mogą stać się nie tylko częstsze, ale również dłuższe. Dla systemu ochrony zdrowia, miast oraz osób starszych będzie to oznaczało coraz większe wyzwania. Przeczytaj także: Niemcy przygotowują się na kolejną falę upałów. Władze wzywają do oszczędzania wody, miasta reagują

Upały to nie jedyne zagrożenie

Swiss Re zwraca uwagę również na inne konsekwencje zmieniającego się klimatu. Jednym z najszybciej rosnących zagrożeń pogodowych są obecnie pożary lasów. Andreas Berger wskazuje, że częstotliwość niszczycielskich pożarów wzrosła w Europie. Przyczyną nie jest wyłącznie ocieplenie klimatu.

Istotną rolę odgrywa także rozwój osadnictwa w miejscach szczególnie narażonych na pożary. Według danych Swiss Re Institute liczba mieszkańców terenów znajdujących się w strefach zagrożenia rosła o ponad 40 proc. szybciej niż liczba ludności mieszkającej poza tymi obszarami. W efekcie, gdy dochodzi do pożaru, potencjalne straty mogą być znacznie większe.