
Bundeswehra zwalnia żołnierzy: Powodem tej decyzji jest narastający problem ekstremizmu w armii. Ze służby usunięto aż 97 wojskowych – chodziło o skrajnie prawicowe incydenty, takie jak nazistowskie gesty, rasistowskie wypowiedzi i inne przejawy radykalnych postaw. To największa fala zwolnień od lat – a liczby mogą jeszcze rosnąć.

Bundeswehra zwalnia żołnierzy za ekstremizm
Liczba przypadków związanych z prawicowym ekstremizmem w Bundeswehrze w 2024 roku wyraźnie wzrosła. Jak wynika z nieopublikowanej jeszcze odpowiedzi rządu federalnego na interpelację posłanki Zady Salihović (Lewica), do której dotarł WDR, ze służby usunięto 97 żołnierzy. Rok wcześniej takich przypadków było 62.
W sumie Ministerstwo Obrony odnotowało w tym czasie 280 podejrzeń o ekstremizm – to o około 30 procent więcej niż w 2023 roku. Tym samym potwierdził się trend, na który już wiosną wskazywał raport o stanie armii.
Przypadki sięgają od rasistowskich wypowiedzi po wykonywanie hitlerowskiego pozdrowienia. Jak podaje TOnline, w maju 2024 roku żołnierz z Kolonii miał wielokrotnie śpiewać skrajnie prawicowe pieśni i unosić ramię w geście „Heil Hitler”. Łącznie potwierdzono już 17 takich przypadków w tym roku, a w kolejnych około 50 sytuacjach istnieje podejrzenie, że żołnierze wykonywali hitlerowskie pozdrowienie.
Wielu żołnierzy zachowało dostęp do broni
Szczególnie niepokojące jest to, że w ponad 60 przypadkach żołnierze objęci postępowaniem zachowali początkowo dostęp do broni. Ponad 20 z nich pełniło dalej funkcje szkoleniowe. Dane dotyczą tylko żołnierzy w czynnej służbie – rezerwiści nie zostali jeszcze ujęci w statystykach.
Zada Salihović (Lewica), określiła te zwolnienia w rozmowie z WDR jako „alarmujący trend”: – „W niektórych przypadkach osoby podejrzane wciąż miały dostęp do broni lub pełniły funkcje instruktorów i przełożonych. W obliczu zagrożenia ze strony prawicowych ekstremistów z wojskowym przeszkoleniem potrzebne są zdecydowanie większe działania. Kto odrzuca demokrację, nie powinien nosić munduru ani broni” – podkreśliła Salihović.
Przeczytaj także: Alarm w niemieckiej armii. Bundeswehra będzie miała żołnierzy z łapanki?
Resort obrony zwraca uwagę, że w Bundeswehrze służy około 180 tys. żołnierzy zawodowych i kontraktowych oraz pracuje 80 tys. cywilów. W tym kontekście liczba incydentów wydaje się niewielka. Jednocześnie ministerstwo podkreśla: – „Każdy przypadek ekstremizmu to o jeden za dużo i nie może być tolerowany” – powiedziała rzeczniczka resortu w rozmowie z WDR. Jak dodała, walka z prawicowym ekstremizmem w armii ma najwyższy priorytet.
Pełnomocnik Bundestagu ds. Bundeswehry, Henning Otte (CDU), powiedział w rozmowie z WDR, że zmiany w przepisach – takie jak reforma ustawy o żołnierzach z 2023 roku – już ułatwiły postępowanie wobec osób powiązanych z ekstremizmem. Jednocześnie wezwał jednak do przyspieszenia działań Wojskowej Służby Kontrwywiadu (MAD): – „Proces musi zostać pilnie przyspieszony” – podkreślił Otte. Dodał, że służba wywiadowcza BAMAD odgrywa kluczową rolę w wczesnym wykrywaniu zagrożeń, ale w tym celu potrzebuje lepszego wsparcia kadrowego.
