Przejdź do treści

Paraliż globalnego ruchu lotniczego. Zamknięto przestrzenie powietrzne i kluczowe huby na Bliskim Wschodzie

01/03/2026 13:06 - AKTUALIZACJA 01/03/2026 13:06
Sparaliżowany globalny ruch lotniczy zdjęcie samoloty

Sparaliżowany globalny ruch lotniczy: Ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz irańskie uderzenia odwetowe doprowadziły do jednego z najpoważniejszych zakłóceń w światowym ruchu lotniczym od lat. Wiele państw Bliskiego Wschodu zamknęło swoją przestrzeń powietrzną, a kluczowe porty lotnicze w regionie wstrzymały operacje. Oto, jak aktualnie wygląda sytuacja.

Sparaliżowany globalny ruch lotniczy zdjęcie samolot

Sparaliżowany globalny ruch lotniczy: zamknięto przestrzenie powietrzne i lotniska

Czasowo zamknięto m.in. największy na świecie międzynarodowy hub – Dubai International Airport, obsługujący ponad tysiąc lotów dziennie. Według lokalnych władz lotnisko zostało uszkodzone podczas nocnego ataku odwetowego Iranu. Zawieszono również operacje na Al Maktoum International Airport. Zakłócenia dotknęły także portów lotniczych w Abu Zabi i Kuwejcie.

Swoją przestrzeń powietrzną zamknęły m.in. Iran, Irak, Kuwejt, Izrael i Bahrajn. Linie lotnicze w Europie i na Bliskim Wschodzie ogłosiły dalekosiężne odwołania i zmiany tras. Szczególnie dotknięte zostały połączenia przesiadkowe realizowane przez Emirates oraz Qatar Airways, które należą do największych przewoźników pasażerskich i cargo na świecie.

Dubaj oraz Doha od lat są strategicznymi węzłami łączącymi Europę, Azję i Australię. Eksperci ostrzegają, że setki tysięcy pasażerów mogą utknąć w portach przesiadkowych bez jasnej informacji, kiedy wznowione zostaną regularne operacje. Jak podaje Frankfurter Allgemeine, operatorzy lotnisk w Dubaju zawiesili wszystkie loty do odwołania i zaapelowali do pasażerów, aby nie przyjeżdżali na teren portów lotniczych. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zaleciła przewoźnikom unikanie przestrzeni powietrznej objętej działaniami wojskowymi.

Ofiary i uszkodzenia infrastruktury

W niedzielnych atakach odwetowych na terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich rannych zostało kilka osób, a co najmniej jedna zginęła. Według lokalnych doniesień na lotnisku w Abu Zabi jedna osoba poniosła śmierć, a siedem zostało rannych. W Dubaju cztery osoby odniosły obrażenia na terenie międzynarodowego portu lotniczego. Uszkodzenia odnotowano również w rejonie znanego hotelu Burj Al Arab oraz w pobliżu portu Jebel Ali.
Przeczytaj także: Iran: media państwowe potwierdzają śmierć przywódcy Alego Chameneiego 

Sytuacja pozostaje dynamiczna, a przewoźnicy oraz władze lotnicze na bieżąco analizują możliwość stopniowego przywracania połączeń. Eksperci ostrzegają jednak, że zakłócenia mogą potrwać dłużej, jeśli napięcie militarne w regionie nie zostanie szybko deeskalowane.