Przejdź do treści

Te kraje Europy są najbardziej zagrożone blackoutem – lista może zaskoczyć

26/09/2025 11:03 - AKTUALIZACJA 26/09/2025 11:11
Te kraje Europy są najbardziej zagrożone blackoutem – lista może zaskoczyć

Europa zmaga się z rosnącym ryzykiem przerw w dostawach energii. Eksperci ostrzegają, że niektóre kraje Europy zagrożone blackoutem mogą już tej zimy stanąć w obliczu kryzysu. Na liście znalazły się państwa, które do tej pory uchodziły za stabilne energetycznie. Główną przyczyną są niedobory mocy produkcyjnych, starzejąca się infrastruktura i rosnące zużycie prądu. Specjaliści podkreślają, że problemy jednego kraju mogą wywołać efekt domina w całym regionie. Lista najbardziej narażonych państw zaskoczy wielu, bo niektóre z nich rzadko były kojarzone z problemami energetycznymi.

Te kraje Europy są najbardziej zagrożone blackoutem – lista może zaskoczyć

Kraje Europy zagrożone blackoutem – raport ujawnia niepokojące dane

Nowy raport pokazuje słabe punkty europejskiej sieci energetycznej. Eksperci ostrzegają, że w obliczu rosnącego zapotrzebowania na prąd, zmian klimatycznych i napięć geopolitycznych, infrastruktura wielu krajów jest dziś pod presją „jak nigdy dotąd”.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Albanii, która znalazła się na pierwszym miejscu w Europie i Eurazji pod względem ryzyka blackoutów. Średnio dochodzi tam do 40 przerw w dostawach prądu rocznie, co oznacza nawet 65 godzin bez energii elektrycznej na mieszkańca – to wynik znacznie gorszy niż w jakiejkolwiek innej części kontynentu, podaje EuroNews.

W 2024 roku kraj dotknęła poważna awaria sieci, która objęła także Chorwację, Czarnogórę i Bośnię i Hercegowinę. Na początku 2025 roku z kolejną przerwą w dostawach energii zmagała się stolica Albanii – Tirana.
Przeczytaj również: Eksperci w Niemczech apelują do Merza w sprawie milionów Polaków w Niemczech. „Musimy ich zatrzymać”

Bałkany i Kaukaz w czołówce ryzyka

Macedonia Północna zajęła drugą pozycję, notując średnio 13 blackoutów rocznie i ponad 6 godzin przerw w dostawach energii.
Na liście wysoko znalazły się również Gruzja i Armenia, gdzie odbiorcy odczuwają średnio 6–7 godzin przerw w dostawach prądu w ciągu roku.

Zaskoczenie w rankingu: Włochy, Norwegia i Polska

Wysoko w zestawieniu jest też Włochy13. miejsce spośród 38 badanych krajów, z prawie dwoma przerwami w roku.
Norwegia – mimo niezawodnej sieci z ciągłością dostaw na poziomie 99,99% – zajęła 15. miejsce ze względu na ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak śnieżyce czy powalone drzewa.
Polska uplasowała się na 14. miejscu, wyprzedzając Norwegię.

Najbardziej niezawodna sieć w Szwajcarii

Na przeciwnym biegunie znalazła się Szwajcaria – lider najbardziej stabilnej sieci energetycznej w Europie. W kraju tym dochodzi średnio do zaledwie 0,19 przerwy w dostawach energii rocznie.
W czołówce znalazły się także Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Luksemburg, gdzie przerwy w dostawach nie przekraczają 20 minut rocznie na osobę.

Rosnące zapotrzebowanie grozi nowymi przerwami

Według Hommera Zhao, dyrektora globalnej firmy Wiringo, „europejskie systemy elektroenergetyczne są poddawane presji jak nigdy dotąd.
Odporność sieci nie zależy od geografii czy członkostwa w UE, lecz od skali inwestycji i modernizacji lokalnej infrastruktury” – podkreśla ekspert.

Wraz ze wzrostem zapotrzebowania przerwy w dostawach energii w krajach wysokiego ryzyka mogą się nasilić, jeśli nie zostaną wdrożone pilne modernizacje” – dodaje Zhao.

Groźne blackouty już się zdarzają

W kwietniu 2024 roku Portugalia, Hiszpania oraz częściowo Francja zmagały się z blackoutem trwającym prawie 24 godziny.
Zakłócenia sparaliżowały transport publiczny, a szpitale zmuszone były wstrzymać część operacji.

Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) zwraca uwagę, że popyt na energię rośnie wraz z rozwojem gospodarczym i wprowadzaniem nowych technologii, m.in. sztucznej inteligencji, podczas gdy produkcja energii staje się bardziej zdecentralizowana i zmienna.
Awaria pokazała, że każdy obszar współczesnego życia może zostać sparaliżowany przez spadek napięcia” – stwierdzono w raporcie.

Eksperci podkreślili, że Hiszpania i Portugalia są połączone z resztą Europy jednym głównym interkonektorem, który uległ awarii podczas kryzysu, co dodatkowo zwiększyło podatność systemu na przerwy w dostawach prądu.