
Turystyka paliwowa Niemcy–Polska znów się opłaca: Podwyżka cen paliw w Niemczech sprawia, że coraz więcej kierowców szuka oszczędności za granicą. Od początku roku wyraźnie wzrósł ruch na polskich stacjach benzynowych w regionach przygranicznych, gdzie paliwo jest zauważalnie tańsze. Zjawisko tzw. turystyki paliwowej ponownie nabiera tempa i zaczyna być widoczne także poza weekendami. Właściciele stacji mówią o rosnącym zainteresowaniu klientów z Niemiec.

Turystyka paliwowa Niemcy–Polska znów się opłaca
Ceny paliw w Niemczech ponownie rosną, a różnica między nimi a stawkami w sąsiednich krajach znów się powiększa. W środę (14 stycznia) na polskich stacjach benzynowych można było zobaczyć cenę 1,38 euro za litr benzyny, czyli poziom, którego niemieccy kierowcy nie widzieli od ponad pięciu lat. To sprawia, że turystyka paliwowa znów staje się opłacalna.
Na stacjach paliw w Czechach i Polsce coraz częściej słychać język niemiecki. – Mamy prawie wyłącznie klientów z Niemiec – mówi pracownik stacji w Czechach. Choć w ostatnich dniach ruch był chwilowo mniejszy z powodu pogody, sprzedawcy są zgodni: kierowcy z Niemiec zawsze wracają, gdy różnice cen rosną.
To potwierdzają także sami kierowcy. Mieszkanka Zittau przyznaje, że regularnie jeździ tankować za granicę. – Gdy różnica wynosiła tylko 10 centów, tankowałam jeszcze w Niemczech. Teraz znów opłaca się jechać – oszczędzam nawet 25 centów na litrze – mówi. Młodsi kierowcy liczą jeszcze więcej: nawet 15 euro oszczędności na jednym baku.
Przeczytaj także: Ceny paliw w górę. Tankowanie w Niemczech staje się coraz droższe
Dlaczego ceny paliwa w Niemczech znowu rosną?
Jednym z powodów rosnących cen jest krajowy handel emisjami w transporcie, który ruszył w tym roku. Według szacunków benzyna drożeje przez to o około 2,8 centa, a diesel o 3,2 centa za litr. To jednak tylko część problemu.
Kolejnym czynnikiem jest unijny system handlu emisjami CO₂. Unia Europejska stopniowo zmniejsza liczbę certyfikatów CO₂, co prowadzi do sztucznego ograniczenia podaży i systematycznego wzrostu kosztów. Efekt? Ceny paliw będą rosły dalej.
Jak ustalił niemiecki urząd antykartelowy, już wcześniej wschodnie Niemcy należały do regionów z najdroższym paliwem – średnio około 1,80 euro za litr benzyny. Wpływ miały na to m.in. mniejsza liczba stacji paliw oraz wyższe koszty logistyczne.
Eksperci nie potrafią jeszcze jednoznacznie ocenić, w jakim stopniu nowa opłata klimatyczna, notowana na giełdzie energii w Lipsku, zostanie bezpośrednio przerzucona na kierowców. Jak zauważa TAG24, jedno jest jednak niemal pewne: paliwo w Niemczech tanieć nie będzie, a tankowanie za granicą pozostanie dla wielu najbardziej opłacalną opcją.
